reklama
Jak pomóc dziecku przeżyć pierwsze dni w przedszkolu

Jak pomóc dziecku przeżyć pierwsze dni w przedszkolu

Pójście do przedszkola to wielkie wydarzenie. Oczekiwaniu na ten dzień towarzyszy - tak wam, jak i dziecku -  cała gama uczuć, od radości, przez niepewność, po lęk. Niestety, niezależnie od ich proporcji i nastawienia, dzieci najczęściej niezbyt dobrze znoszą pierwsze dni w przedszkolu. Możesz jednak pomóc mu je przetrwać.

Dla dzieci pójście do przedszkola to radykalna zmiana, dlatego potrzebują chwili na adaptację, na przyzwyczajenie się do nowej sytuacji – nieobecności bliskich, a także nowego harmonogramu zajęć, priorytetów i zasad. Niektóre maluchy przyzwyczajają się szybko – wystarczy im kilka dni, inne potrzebują więcej czasu. Nie ma w tej kwestii reguły.Pewne jest jedno: możesz dać dziecku realne wsparcie, towarzyszyć mu w tych trudnych chwilach i je wspierać. Jak?

Jak pomóc dziecku przeżyć pierwsze dni w przedszkolu?

Zebraliśmy dla ciebie kilka podpowiedzi, rad i wskazówek. Wierzymy, że pomogą one i maluchowi, i wam, rodzicom:

Uczestnicz w życiu przedszkola – rozmawiaj z wychowawczynią (nie znacie się, więc możesz jej podać kilka informacji o dziecku, kluczowych z twojego punktu widzenia, ale i proś o uwagi i informacje zwrotne), wchodź do sali (ale nie wtedy, kiedy przyprowadzasz dziecko, a kiedy je odbierasz! – to ważne) po to, by obejrzeć nowe zabawki i otoczenie dziecka.

Podziwiaj obrazki malucha umieszczone na wystawie, przychodź na wystawianie przez grupę przedstawienia, chętnie słuchaj przedszkolnych opowieści. Jeśli to możliwe - uczestnicz w dniach adaptacyjnych, otwartych, korzystaj z wszelkich okazji, by być z dzieckiem.

Dowiedz się, jak dziecku minął dzień. Unikaj jednak wypytywania o szczegóły, zwłaszcza w sposób, który mógłby narzucać pewne oczekiwania: Płakałeś? Było ci smutno?. Jednocześnie pamiętaj, by w tych próbach kontroli i potrzeby wiedzy się nie zapędzić. Nie dzwoń non stop do przedszkola, nie przychodź w czasie zajęć, by sprawdzić, co się dzieje. Wiedz, ze twoje dziecko jest pod dobrą opieką i krzywda mu się nie dzieje. Musisz mieć zaufanie i dobre nastawienie.

Na każdym kroku podkreślaj pozytywy wynikające z bycia przedszkolakiem – zadbaj o przychylne i ciepłe nastawienie. Opowiadaj o swoim przedszkolu i związanych z nim pozytywnych, zabawnych i ciepłych przeżyciach (horrory i dramaty pomiń). Oswajaj przedszkole w głowie dziecka, tłumacząc, że to nowy etap, pierwszy, ale nie ostatni przystanek w życiu.

WAŻNE! Nigdy nie strasz dziecka wychowawczynią i nie przedstawiaj przedszkola w kategoriach kary. Nie mów: Powiem pani jaki byłeś niegrzeczny! albo Zobaczysz, w przedszkolu nauczą cię, jak się ładnie zachowywać. Czy coś w tym rodzaju.

Nie mów dziecku: „Wrócę po ciebie za 8 godzin” – dla niego to abstrakcja. Ono nie rozumie pojęcia czasu. Powiedz, że na pewno po nie przyjdziesz po podwieczorku. Zadbaj o jasny przekaz. Jeśli jest to możliwe, pierwszych kilka dni zostawiaj dziecko w przedszkolu na krócej. Bądź punktualna, dotrzymuj słowa.

Pozwól, by dziecko zabrało do przedszkola swoją ulubioną maskotkę (jeśli tylko można). Wychowawczynie w niektórych przedszkolach zachęcają, by dziecko przynosiło ze sobą zdjęcie mamy bądź jakikolwiek przedmiot komfortu pochodzący z domu, a uspokajający malucha i przywracający mu poczucie bezpieczeństwa.

Dziecko niechętnie chodzi do przedszkola, bo najnormalniej w świecie tęskni – za mamą, tatą, za domem. Dlatego po południu poświęcajcie mu maksimum uwagi, no i zapewniajcie je o miłości.

I jeszcze jedno! Nie karć dziecka za to, że płacze czy tęskni. Ono musi samo, w swoim tempie oswoić lęk separacyjny i uporać się z tęsknotą. Jest dzieckiem i ma prawo wyrażać swoje uczucia także płaczem czy na inne wszelkie, nie zawsze akceptowalne (niestety) sposoby. Daj mu czas, bądźcie cierpliwi i wyrozumiali. Pamiętajcie też, że często reakcje dziecka są przerysowane, na wyrost, nieadekwatne do tego, co faktycznie przeżywa – po prostu jest ekspresyjne i gwałtowne w demonstracjach emocji.

Od początku, każdego dnia trzymaj się rytuału pożegnania. Powinien być on jak najkrótszy. Podejdź do tego zadaniowo, nie rozklejaj się, nie przeciągaj czasu rozstania, bo to tylko maluchowi szkodzi. Przyprowadź dziecko do przedszkola, rozbierz i wprowadź na salę, oddając je pod opiekę wychowawczyni. Buziak, przytulak, cześć. A może do przedszkola mógłby odprowadzać je tata? Z reguły ta opcja ma mniej dramatyczny przebieg.

Bądź nieugięta i konsekwentna, nie daj się ponieść wzruszeniu – nie uginaj się pod naporem płaczu, lamentu i łez dziecka, no i nie zabieraj go z powrotem do domu myśląc, ze jutro będzie lepiej i łatwiej. Otóż nie będzie. Jeśli raz to zrobisz, każdego kolejnego dnia będzie wam trudniej. To zła metoda.

I na koniec… Pamiętaj, że dzieci nas fantastycznie wyczuwają. Staraj się nie okazywać niepokoju – dobrze go zamaskuj. Sobie zaś możesz pomóc przekonując się tak często, jak potrzeba, że przedszkole to naturalny etap w życiu dziecka i najlepsza rzecz, jaka mogła mu się w tym momencie życia przydarzyć. To jest dla niego dobre, wszystkie dzieci przeżywają trudności adaptacyjne, nie ma wyjątków. I wszystkie – prędzej czy później – sobie z nim poradzą. Będzie dobrze!

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 3,00 z 5. Głosów: 2
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.