reklama
Niezależny pięciolatek

Niezależny pięciolatek

Większość pięciolatków potrzebuje poczucia przestrzeni i wolności. Lubią czuć się samodzielne i niezależne. Co jeszcze warto wiedzieć o pięciolatku?

Pięciolatek lubi być niezależny

Jeśli twoje dziecko już uczęszcza do przedszkola, to punkt zwrotny macie za sobą. Jeżeli dopiero teraz nastąpi ten moment oddzielenia od rodziców – może być trudniej – głównie rodzicom... Najczęściej to właśnie oni mają znacznie więcej obaw niż dziecko. Zupełnie niepotrzebnie, bo większość pięciolatków ma coraz większą potrzebę niezależności.

Bez trudności może rozstać się z mamą i tatą na kilka godzin, noc, a nawet parę dni. Jeżeli więc macie możliwość wysłania pociechy do babci czy cioci na kilkanaście godzin czy weekend – zróbcie to. Dzięki temu dziecko lepiej poradzi sobie z rozstaniem, gdy rozpocznie formalną edukację.

Jeśli dziecko jest bardzo nieśmiałe i bojaźliwe, rozpocznijcie od krótkich i kontrolowanych rozstań – niech maluch zostanie z zaprzyjaźnionym dzieckiem i jego mamą na godzinę, potem pod opieką pani w „małpim gaju” czy klubie malucha. Takie oswajanie jeszcze przed pójściem do szkoły jest bardzo ważne, aby zmniejszyć obawy dziecka.

Pięciolatek lubi robić rzeczy sam!

Jeśli twój pięciolatek zaczyna być coraz bardziej niezależny, to świetny znak i sygnał, że czuje się bezpieczny i pewny siebie. Właśnie w tym okresie dziecko zaczyna odkrywać urok przyjaźnienia się z innymi – dziećmi i dorosłymi – spoza rodziny.

Za niezależnością idzie samodzielność: dziecko chce samo podejmować jak najwięcej decyzji – nie tylko o sobie, ale też o domu: to świetna pora na angażowanie go w prace domowe, nawet te wymagające odpowiedzialności, jak karmienie zwierząt czy podlewanie kwiatów.

Jak wspomagać niezależność pięciolatka?

Pokochaj wzrastającą samodzielność dziecka, nawet jeśli kończy się to obdartymi kolanami i przynosi czasem straty materialne. Musisz znaleźć równowagę pomiędzy opiekuńczością, troskliwością i chęcią chronienia dziecka, a wewnętrzną zgodą na jego niezależność.

Dlatego zachęcaj do podejmowania prób: niech dziecko nakrywa do stołu, myje okna (oczywiście tylko z zewnętrznej strony), rozpakowuje zmywarkę, wynosi śmieci, jeździ na rowerze bez dodatkowych kółek, samo podchodzi do innych dzieci na placu zabaw i bawi coraz dalej od ciebie.

Jednak stawiając przed nim wyzwania musisz nie tylko oprzeć się pokusie interweniowania co chwilę, ale też stawianiu dziecku nadmiernych oczekiwań. Kiedy dziecko chce ci pomóc robić sałatkę, licz się z tym, że skończy się na pokrojeniu marchewki i nie zmuszaj do zrobienia całości. Czujnie obserwuj sygnały, jakie dziecko wysyła i stawiaj poprzeczkę tak wysoko, aby była wyzwaniem i na tyle nisko, aby była ona osiągalna.

Na co zwracać w tym okresie szczególną uwagę?

Pozwalaj na zapraszanie kolegów. To ważne dla każdego dziecka, aby mogło pokazać dom, pokój i zabawki kumplom czy koleżankom.

Organizuj wspólne śniadania – znajdź rano czas na spokojne zjedzenie posiłku razem z dzieckiem. Niech przed wyjściem z domu spędzi ono trochę czasu z tobą, to mu da siłę na spędzenie całego dnia osobno.

Okazuj dziecku szacunek
– nie nalegaj na przytulanie i całuski, dziecko musi samo móc decydować o tym, czy i w jaki sposób okaże nam uczucia. Wyjaśnij to także innym krewnym.

Powoli rezygnuj z wieczornych rytuałów – jeśli dziecko jest bardzo przywiązane do rytuałów poprzedzających udanie się na odpoczynek, nie będzie mogło nocować u innych. Najpierw trzeba zmniejszyć znaczenie rytuałów: nie nalegać na nie (czasem to rodzice nie pozwalają dziecku na takie zmiany), zaproponować spanie w śpiworze lub zamianę łóżek. Dopiero gdy to się sprawdzi,  wyrazić zgodę na nocleg u koleżanki.

Zachowuj cierpliwość.
Pięciolatki w swej chęci bycia niezależnym bywają niegrzeczne, kwestionują każde słowo i odmawiają wykonywania poleceń. W ten sposób badają granice swoich możliwości. Nie warto z tego powodu się denerwować, ten etap także minie, a nawet najbardziej samodzielne i zbuntowane dziecko nadal potrzebuje twojej miłości i wsparcia.

Jeżeli dziecko w tym wieku kurczowo trzyma się rodziców, nie zgadza się na żadne rozstanie, warto skonsultować się z pediatrą lub psychologiem. Takie zachowanie może oznaczać, że dziecko po prostu ma taki temperament i potrzebuje więcej czasu niż inni na oswojenie się z nową sytuacją, jeśli jednak lęk separacyjny uniemożliwia i tobie, i dziecku normalne funkcjonowanie, to potrzebna jest pomoc.

Joanna Górnisiewicz
www.gadzetomama.pl

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 0,00 z 5. Głosów: 0
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.