reklama
10 sposobów – czym zająć dziecko w poczekalni

10 sposobów – czym zająć dziecko w poczekalni

Czasami musimy poczekać na swoją kolej: na poczcie, przystanku, w urzędzie czy banku, a najczęściej – u lekarza. A z nami dziecko, które nie zawsze rozumie, dlaczego wszystko tak strasznie się dłuży. Dziecko się niecierpliwi, marudzi, jak mu pomóc?

1. Zabawy językowe

To zabawy, która zawsze są możliwe i nie wymagają żadnych akcesoriów. Jednak dość szybko się nudzą, zwłaszcza młodszemu dziecku.

  • Rymowanki: dziecko mówi słowo, mama dobiera rym, a potem zamiana.
  • Wyrazy na literę A – i oczywiście każdą inną. Wybieramy jakąś literę, a potem na zmianę wymyślamy wyraz rozpoczynający się na nią. Jeśli dziecko jest starsze, zabawę można utrudnić wprowadzając dodatkowe reguły: tylko rzeczowniki, tylko nazwy zwierząt, tylko imiona.
  • Dokończ zdanie – mama rozpoczyna: „za górami, za lasami był...” a dziecko kończy. W ten sposób oboje snują opowieść.

2. Zgadywanki

Dzieci lubią zagadki. Takie rymowane i takie wymyślane na bieżąco.

  • Jaki przedmiot mam na myśli? - pyta mama i dziecko próbuje zgadnąć zadając tylko takie pytania, na które odpowiedzieć można TAK/NIE. Na początku przedmiot może pochodzić z otoczenia, ale później można wymyślać coś innego. Najtrudniejsze jest zgadywanie pojęć abstrakcyjnych.
  • Jaką liczbę mam na myśli? Najpierw trzeba ustalić przedział (na przykład do 100). Dziecko zadaje pytania: czy ta liczba jest większa od 50? Czy jest mniejsza niż 17? Odpowiedź może być tylko twierdząca lub przecząca. I w ten sposób dziecko zawęża zakres poszukiwań, aż do odgadnięcia ustalonej liczby.
  • Co by było, gdyby... - zastanawiamy się nad konsekwencjami zupełnie dziwnych rzeczy, no bo, co by było, gdyby ludzie nie musieli spać?

3. Ciepło-zimno

Klasyczna wersja tej zabawy polega na ukryciu przedmiotu i naprowadzaniu poszukującego za pomocą „ciepło” gdy zbliża się i „zimno” gdy jest dalej od niego. Taka zabawa w miejscu pełnym ludzi nie jest możliwa, jednak możemy się umówić, że chowamy przedmiot „na niby”, a dziecko go „szuka”: zbliżam się do wieszaka, idę w prawo, staję koło 3 krzesełka... Tak „chować” przedmioty można też w domu – to świetne ćwiczenie wyobraźni i rozumienia stosunków przestrzennych.

4. Kto pierwszy zobaczy...?

Ustalamy z dzieckiem, że wygrywa ten, kto pierwszy zobaczy: żółty samochód za oknem, panią w czerwonych rękawiczkach, autobus...

5. Co ja mam w torebce?

Mama wybiera jakiś przedmiot ze swojej torebki (tak, żeby dziecko nie widziało). Potem maluch wkłada rękę do torebki i bada, samym dotykiem próbując odgadnąć, co to takiego.

6. W ruchu

Nie zawsze musimy czekać w bezruchu – czasem jest miejsce i możliwość, żeby dziecko:

  • skakało z płytki chodnikowej na płytkę,
  • szło noga za nogą po linii łączenia wykładziny,
  • łapało zajączki puszczane mały lusterkiem (czasem wystarczy zegarek lub telefon),
  • odgadywało, co mama narysowała palcem na jego plecach.

7. Co zniknęło?

Na stoliku kładziemy kilka przedmiotów (gazetek, ulotek, a może drobiazgów z torebki). Dziecko przygląda się temu przez chwilę, zasłania oczy, a my zabieramy jedną rzecz. A może tylko zmieniamy jej ułożenie? Dziecko zgaduje, co się zmieniło.

8. Znane wierszyki

Dziecko często zna na pamięć całe wierszyki, można się więc bawić w mówienie na zmianę po jednym wersie. Idealnie się do tego nadają wierszyki – dialogi, na przykład „Kto ty jesteś?”, czy stare ludowe „Gęsi, gęsi, do domu”.

9. Liczymy

Liczyć można wszystko: czekających w kolejce, krzesełka, wieszaki, samochody na parkingu i te przejeżdżające drogą, a wprawny matematyk może liczyć też: ile palców u nóg mają wszyscy ludzie czekający w kolejce? Ile jest okien w budynku naprzeciwko? Ile kół mają wszystkie auta w tym rzędzie?.

10. Zestawy pierwszej pomocy

Jeśli wiesz, że czeka was długie kolejkowanie, przygotuj się wcześniej. Warto mieć (w domu, w schowku auta) przygotowane wcześniej zestawy. Każdy z nich powinien być w woreczku z zamkiem (na przykład strunowym), czy plastikowej kopercie z napem. Jeśli z zestawów korzystacie często, uzupełniajcie je i zmieniajcie ich zawartość – dobrze, gdy dziecko ma niespodziankę otwierając taki zestaw.

Mały matematyk. Taki zestaw może zawierać: komplet cyferek (z drewna, pianki lub kartonu), taśmę mierniczą, malutkie woreczki z rzeczami do liczenia: guzikami, monetami, patyczkami; zagadki matematyczne rozpisane na kartonikach; małe puzzle.

Artysta. W tym zestawie powinny znaleźć się malutkie notesiki, samoprzylepne karteczki, naklejki, małe kredki lub pisaki, nożyczki, laleczki z papieru, taśma, wycinki z gazet, kwadraty do składania origami (można dołączyć proste instrukcje).

Przyrodnik. Zestaw powinien zawierać: małą lupę, notesik, ołówek, taśmę klejącą (do mocowanie liści), woreczki na nasiona czy kamyki, naklejki z dinozaurami i mała książeczka o nich.

Joanna Górnisiewicz