reklama
Gdy dziecko próbuje rządzić

Gdy dziecko próbuje rządzić

Dziecko nie słucha cię, wydaje ci polecenia, nie mówi „proszę”; krzyczy na ciebie, pyskuje i decyduje o rzeczach, na które wpływ powinien mieć opiekun.

Mało tego - przerywa rozmowę i próbuje ustalać harmonogram dnia. Jednym słowem – maluchowi pomyliły się role i zachowuje się jak … dorosły. Choć dziś może to być zabawne – to jutro może być niebezpieczne.

Co robić, gdy dziecko próbuje rządzić w domu?

  • Przede wszystkim ustal jasne reguły panujące w waszym domu i rozmawiaj o nich z dzieckiem.
  • Przestrzegaj ich i bądź konsekwentna: jeśli dziecko weźmie sobie czekoladę, zwróć mu uwagę, że powinien o to najpierw zapytać. Gdy ją odłoży i zapyta o pozwolenie, pozwól mu na zjedzenie choćby jednej kostki, to pomoże dziecku zaakceptować zasady.
  • Nie krzycz na dziecko, od niego również wymagaj, by o stanie swoich emocji reagowało cię spokojnym głosem. Krzyczącemu dziecku odpowiedz: „nie rozmawiam z nikim, kto na mnie krzyczy” i poczekaj, aż się uspokoi. Ono po pewnym czasie nauczy się, że krzyk to nie najlepszy sposób na osiągnięcie celu.
  • Nie przerywaj rozmowy za każdym razem, kiedy twoje dziecko tego zażąda. W przeciwnym wypadku nauczysz je, że jest najważniejsze i że nie musi liczyć się z innymi ludźmi. Stanie się egoistyczne, roszczeniowe i niekulturalne. Tymczasem smyk musi nauczyć się cierpliwości i dostrzegania innych.
  • Jeśli chcesz gdzieś zadzwonić lub spodziewasz się gości – uprzedź o tym dziecko, zapytaj, czy chciałoby coś w tej chwili od ciebie i poproś, by przez chwilę zajęło się sobą. Jeśli będzie cię szarpać, podszczypywać, krzyczeć bądź szeptać – a wszystko po to, byś zwróciła na niego uwagę, pokaż mu kanapę i powiedz, żeby tam na ciebie chwilę poczekało. Za chwilę zwróć się do niego i koniecznie pochwal.

Podczas rozmowy staraj się jednak nie ignorować dziecka – gdy cię pilnie potrzebuje, powiedz mu, że zaraz je wysłuchasz, jak tylko skończysz wątek. I koniecznie dotrzymaj słowa. Gdy tylko dowiesz się, o co chodzi maluchowi, poproś, by wrócił do zabawy, bo ty chcesz spędzić jeszcze chwilę z gośćmi.

  • Prosisz dziecko, by sprzątnęło klocki lub przyniosło ci ściereczkę. Ono nie słyszy, ty powtarzasz prośbę jeszcze raz, a potem kilka kolejnych. Nadal bez efektów. Stop! Nie dość, że takie sytuacje są dla ciebie irytujące, niebezpieczne dla dziecka (może zbagatelizować kiedyś twoje ostrzeżenie), to dodatkowo nie egzekwując wykonania polecenia natychmiast, budujesz w maluchu przekonanie, że to on kontroluje on sytuację. Jest to nic innego jak … próba sił.

I kto tu rządzi?

Dziecko bezwzględnie musi nauczyć się reagować na twe polecenia od razu. Co robić? Przekaż prośbę tylko raz. Jeśli dziecko udaje, że cię nie słyszy, podejdź do niego i poproś, by spojrzało na ciebie.

Powiedz, co masz do przekazania i poproś, by maluch potwierdził, że przyjął twój komunikat do wiadomości – choć brzmi do dziwnie,  to tak naprawdę jest formą niepisanej, acz zobowiązującej umowy. Przy okazji kontakt wzrokowy pomaga skupić się dziecku na twoich słowach, oderwać od absorbującej czynności; wtedy masz pewność, że maluch usłyszał, co mówiłaś. Jeśli nadal nie reaguje - wyciągnij asa z rękawa. Powiedz stanowczo "zbierz klocki, inaczej nie obejrzysz bajki". I bądź konsekwentna.

Jeśli dziecko wykrzykuje ci polecenia, za każdym razem zwracaj mu uwagę, że nie życzysz sobie, by zwracało się do ciebie takim tonem oraz by używało magicznego słowa „proszę” bądź formy „czy mogłabyś”. Ucz go szacunku do siebie i innych. Koniecznie odwołaj się do jego empatii (czy byłoby ci miło?) oraz do swojej postawy (ja traktuję się z szacunkiem, a ty … ). Dostrzegaj każdą cywilizowaną formę zwracania się do ciebie, chwal i motywuj - to naprawdę działa.

mzb