reklama
Surowi rodzice wychowują genialnych...kłamców!

Surowi rodzice wychowują genialnych...kłamców!

Czy jesteście rodzicami, którzy oczekują totalnego posłuszeństwa ze strony swoich dzieci czy należycie do bardziej liberalnej opcji, która wspiera ich niezależność?  Jeśli jesteś autorytatywnym rodzicem twoje dziecko osiągnie mistrzostwo w… kłamaniu.

Według badań przeprowadzonych przez Victorię Talwar z McGill University, znaną ekspertkę z dziedziny rozwoju społeczno-poznawczego dzieci , autorytarne rodzicielstwo uczy dzieci, jak najlepiej oszukiwać.

W domach, w których istnieje zasada ponoszenia kary za wszelkie wykroczenia dzieci bardzo szybko uczą się kłamać, aby uniknąć jakichkolwiek konsekwencji za swoją niesubordynację.

Talwar i jej koledzy opracowali test mający na celu wyłonienie z grupy najbardziej skutecznych oszustów. Badania przeprowadzono w 2 szkołach: jednej liberalnej, a drugiej słynącej z bardzo surowych zasad.

Uczniowie usłyszeli dźwięki i zostali poproszeni o odpowiedź, jakie przedmioty mogą je wydawać. Co ważne przedmioty znajdujące się za ich plecami robiły hałas, którego normalnie nie wytwarzają, dlatego jeśli dziecko “odgadło” , od razu było wiadomo, że musiało podglądać podczas nieobecności badacza.

Po powrocie naukowiec zadawał dwa pytania: Co to był za przedmiot oraz czy podglądałeś/aś?

I cóż się okazało? Że uczniowie chodzący do szkoły,  w której byli za wszystko dyscyplinowani  okazali  się bardzo sprawnymi i skutecznymi kłamcami.
Paradoksalnie  rodzicielstwo i nauczanie oparte na rygorze i sztywnych zasadach “produkuje” genialnych  krętaczy.

Jednak czy to zawsze jest złe, kiedy dzieci kłamią?

Umiejętność kłamania niekoniecznie jest zła. Istnieją powiązania pomiędzy zdolnościami poznawczymi dziecka i jego zdolnościami do oszukiwania. Dzieci, które często konfabulują, muszą mieć dość dobrą pamięć roboczą, jeśli potrafią zapamiętywać swoje kłamstwa, jak również tworzyć proste, przekonujące historie.

W dodatku im wcześniej zaczynają “wymyślać”, tym większe prawdopodobieństwo, że są ponadprzeciętnie inteligentne  - dotyczy to zarówno inteligencji emocjonalnej,  lingwistycznej, jak i umiejętności manipulacji. W przyszłości takie dzieci będą skuteczne w działaniu i w porównaniu z rówieśnikami będą lepiej oddzielać fakty od fikcji.

Podsumowując: Stawianie granic jest dobre, jednak zbyt sztywne zasady mogą być przyczyną tego, że dziecko stanie się notorycznym kłamcą. I chociaż konfabulowanie ma też swoje plusy, warto żeby nie stało się głównym sposobem funkcjonowania dziecka.