reklama
Zasady i konsekwencje. To działa na dzieci

Zasady i konsekwencje. To działa na dzieci

Twoje dziecko łamie zasady? Jego zachowania są powodem twojej frustracji? Szukasz wyjścia z sytuacji? Naucz dziecko, że istnieją konsekwencje.

Konsekwencje są absolutną koniecznością i dotyczą każdego z nas. Ponosimy je na co dzień, są rezultatem naszych działań. Mogą być bardziej lub mniej przyjemne, jednak nie ma przed nimi ucieczki. Im dłużej starasz się dziecko przed nimi “chronić”, tym więcej może mieć potem powodów do frustracji.

Zacznij od siebie

Jasne, że nikt z nas nie lubi grać roli “złego policjanta”, zwłaszcza jeśli sami wychowaliśmy się w domu, gdzie panował rygor. Jednak wiedz, że traktowanie dzieci z miłością i szacunkiem oraz stawianie im granic nie stoi ze sobą w sprzeczności.

Dlatego po prostu przyjmij, że czasami twoje dziecko może być niezadowolone z powodu konsekwencji, które ma ponieść, natomiast ty masz prawo je egzekwować dla jego dobra. Jasne reguły tworzą poczucie bezpieczeństwa u dzieci.

Wytłumacz dziecku czym są konsekwencje

Przede wszystkim  twoje dziecko musi wiedzieć, czego od niego oczekujesz i zrozumieć, czym są konsekwencje. Wytłumacz to na prostych przykładach, a nie za pomocą naukowych definicji. Opowiedz, że konsekwencją jest to, co się dzieje, kiedy robimy coś dobrego lub złego.

“Jeżeli dotkniesz gorący kubek z herbatą, to się oparzysz”,
“Jeżeli zniszczysz samochodzik, to nie będziesz mógł się nim już bawić, bo będzie popsuty”.
“Jeśli szybko sprzątniesz pokój, obejrzysz bajkę”

Koniecznie powiedz, że ponosimy również konsekwencje tego, jak traktujemy innych ludzi.

Wspólnie zróbcie listę reguł

Dobrze, byście wspólnie opracowali listę zasad, które chcecie, by obowiązywały w waszym domu, a obok każdej wypisali, co się stanie, jeśli umowa zostanie złamana, np.

Bałagan w pokoju = brak oglądania dobranocki
Bicie rodzeństwa lub rodziców = siedzenie na osobności przez x czasu (dopasuj czas do wieku dziecka)

Pamiętaj, że zasady mają obowiązywać wszystkich domowników i dziecko musi wiedzieć, że wszyscy odpowiadają za swoje zachowania.

Czego nie robić?

Jeśli dziecko łamie reguły, daj mu to odczuć, a nie wycofuj się z lęku przed konfrontacją i jego niezadowoleniem. Ono ma prawo być rozżalone i to okazywać na różne sposoby - do ciebie należy przypomnienie ustaleń i wyegzekwowanie ich.

Jeśli dziecko ma nie oglądać tv i wpada w szał, koniecznie powiedz, że nie będziesz z nim rozmawiać na temat ustaleń, bo one były jasno wytyczone, a następnie zaprowadź je do pokoju, żeby mogło się uspokoić. Nie wchodź w dyskusję, a przede wszystkim powstrzymaj nerwy na wodzy.

Koniecznie  sprawdź, czy twoje oczekiwanie wobec dziecka nie są zbyt ambitne. Rodzic trzylatka, który zabiera go na długie zakupy i oczekuje, że dziecko będzie cały czas spokojne i posłuszne, tworzy błędne założenie na temat możliwości malucha.

Nie praw kazań. Robienie długich wykładów pełnych wyrzutów dotyczących złego zachowania mija się z celem. Dzieci nie są w stanie przyswoić tylu informacji i po chwili przestają uważać na to, co mówisz. Dlatego tak ważne jest ustalenie jasnych zasad.

Wyklucz bycie elastycznym. Dziecko musi wiedzieć konkretnie, co będzie rezultatem złamania reguł. Jeśli za każdym razem obowiązuje inna „kara”, np.: raz siedzenie w odosobnieniu, innym razem krzyk, czy np. próby przekupstwa, to zachowanie dziecka może ulec pogorszeniu. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że będzie zdezorientowane, a dodatkowo, obserwując waszą niekonsekwencję, będzie się starało przesuwać granice.

Jakie są konsekwencje bycia konsekwentnym?

Chociaż stawianie granic, stosowanie zasad i wyciąganie konsekwencji jest mało przyjemną częścią rodzicielstwa, której często staramy się unikać, to jednak długofalowy efekt jest po prostu nie do przecenienia.

Dziecko, które jako kilkulatek dowie się, jak działają reguły, będzie o wiele łatwiej poruszało się i odnajdywało w relacjach społecznych na późniejszych etapach życia.

I jeśli rzeczywiście chcesz podarować dziecku coś, co będzie miało dobry wpływ na jego życie, to koniecznie naucz go myślenia przyczynowo sutkowego.