reklama
Jak zmotywować dziecko do odrabiania lekcji?

Jak zmotywować dziecko do odrabiania lekcji?

Marudzenie, bierny opór, awantura. Istnieje  niezliczona ilość sposobów, na jakie twoje dziecko może komunikować, że nienawidzi odrabiania pracy domowej. Jak przejść przez takie doświadczenie obronną ręką? Jak zmotywować dziecko do odrabiania lekcji?

Przede wszystkim postaraj się nie popaść we frustrację lub złość i nie odpuszczaj dziecku Zaufaj mi – wiem, że nie jest lekko. Wiem również, że czasem masz ochotę dziecko udusić, oddać komuś lub wyprowadzić się z domu. Rozumiem to doskonale.  

Najważniejsze, żeby twoje dziecko nauczyło się, że praca domowa jest pracą do wykonania. I tyle. Nie jest tematem do dyskusji tylko czymś, co należy zrobić. Koniec kropka.

Jak zmotywować dziecko do odrabiania prac domowych?

Zachowaj spokój

Utrata panowania nad sobą i krzyczenie to najprostsza droga do… wywołania w sobie poczucia winy. W efekcie wielu rodziców odrabia lekcje za swoje dziecko, bo przytłacza ich sama świadomość, że nie potrafili powstrzymać emocji. Jeśli tak jest również w twoim przypadku, to uświadom sobie, że twój milusiński z pewnością już się nauczył, jaki przycisk nacisnąć, żeby lekcjami zajął się jego zawstydzony rodzic.

Określ oczekiwania

Dokładnie określ, jakie masz oczekiwania wobec dzieci.Niech wiedzą, że powinny wykonać pracę domową na czas i na miarę swoich możliwości.  Wybierzcie każdego dnia odpowiednią porę, która będzie przeznaczona na odrabianie lekcji.

Sprawdźcie, co dzieciom sprawia trudność, co jest banalnie proste i w jaki schemat pracy najlepiej działa. Jesteśmy różni. Niektórzy z nas lubią pracować bez przerwy, inni lepiej się uczą, kiedy dostają małe fragmenty materiału. Są dzieci, które potrafią pracować samodzielnie i takie, które potrzebują pomocy.

Bądź trenerem lub obserwatorem 

Tak, jak już pisałam, niektóre dzieci potrzebują trenera, który przypomni, że trzeba odrabiać lekcje; sprawdzi, co jest zadane, wytłumaczy, jakieś niejasności i zaplanuje kolejność wykonywania zadań. Innym dzieciom wystarczy obserwator, którego rola może się sprowadzać jedynie do wskazania, że czas na naukę.

Przypominam, że nie jesteście odpowiedzialni za finalny efekt pracy. Jeśli widzicie, że są w niej błędy możecie zasugerować, żeby dziecko je sprawdziło, ale powstrzymajcie się przed wskazywaniem i poprawianiem. Tak, macie rację, że przypuszczalnie zrobicie wszystko lepiej, tylko to nie wy później pójdziecie do szkoły. 

Stwórz rutynę

Wybierz odpowiedni czas i miejsce. Możesz za każdym razem przygotować drobne przekąski - orzeszki, rodzynki, itp. oraz coś do picia. Staraj się, żeby w tym czasie w domu był spokój. Znajdźcie wspólnie miejsce, w którym dziecku najłatwiej się skupić. I zastanówcie się, jakie przerwy mu są potrzebne. Im więcej rutyny pojawi się w waszym życiu, tym łatwiej (z biegiem czasu) dziecku będzie się wdrażać do pracy. 

Wybierz nauczyciela

Sprawdź, czy masz zdolności pedagogiczne i jeśli zauważysz, że twoje zaangażowanie prowadzi do spięć i nerwowej atmosfery - wycofaj się.  Poproś swoją drugą połówkę o pomoc, a jeżeli to również nie działa, zastanówcie się, czy nie macie jakiś przyjaciół, sąsiadów  którzy mogliby raz na jakiś czas wesprzeć edukacyjnie wasze dziecko.

Postaw na empatię

Jeśli zobaczysz, że twoje dziecko rzeczywiście ma problem, to okaż mu zrozumienie i daj kilka wskazówek lub wspólnie zastanówcie się nad rozwiązanie. Jeśli zauważysz, że ma z czymś wybitny problem skontaktuj się z nauczycielem i poproś go o pomoc. Może będzie mógł przeznaczyć trochę czasu, żeby wyjaśnić niezrozumiałe kwestie lub przygotuje materiały, dzięki którym będziecie mogli przećwiczyć dany temat.

Używaj słowa “kiedy” i nagród

To ważne, żeby zawsze wzmacniać pozytywne zachowania. Dla większości dzieci dobra ocena sama w sobie jest powodem do dumy, ale my również możemy docenić starania.

Chwalcie dziecko i w ramach gratyfikacji proponujcie np. wspólne wyjście do kina, wieczór gier rodzinnych, zakup jakiejś wymarzonej rzeczy. Ustalcie, z czego wasze dzieci by się ucieszyły.

 A słowo “kiedy”? To proste sformułowanie uczy myślenia skutkowo-przyczynowego.
“Kiedy zrobisz te zadania z matematyki, możesz wyjść pograć w piłkę”, “Kiedy skończysz pisać opowiadanie, możesz włączyć telefon”. Motywuje, prawda?  

Na koniec najważniejsze. Większość dzieci nigdy nie będzie cieszyć perspektywa odrabiania lekcji - tylko niektóre będą to uważać za świetną przygodę. Jeśli twoje dziecko należy do pierwszej grupy, twoim zadaniem jest nauczenie go odpowiedzialności i wspieranie w drodze do niej, a nie przekonywanie, że praca domowa to coś fantastycznego.