Sześciolatki do szkół – za i przeciw

Pomysł posłania sześciolatków do szkoły wzbudził masę kontrowersji. Zaskoczyło to zupełnie Ministerstwo Edukacji Narodowej, które było przekonane, że wcześniejsza edukacja dzieci będzie przyjęta bez większych protestów.

Tymczasem rodzice protestują, organizują akcje, wysyłają żółte kartki... Dlaczego?

Według przeciwników:
Polskie szkoły nie są na to przygotowane – niektóre są w złym stanie technicznym, brakuje sal, panuje przepełnienie, brak podziału na strefy dla młodszych i starszych, co naraża maluchy na stres, agresję i przemoc. W najlepszej sytuacji są jeszcze szkoły wiejskie, które od lat prowadzą przyszkolne „zerówki” często połączone z oddziałem, do którego uczęszczają pięciolatki. W większości są zatem dostosowane do przyjęcia małych dzieci w swe progi.

Jednak i tu nie do końca jest tak pięknie: często z braku miejsca, w tym samym budynku co szkoła podstawowa, mieści się gimnazjum... Natomiast te małe i najbardziej przyjazne dzieciom szkoły ulegają likwidacji, a nowa ustawa oświatowa znosi ostatnią szansę kontrolowania liczących każdy grosz samorządów przez kuratoria, które właśnie straciły moc opiniodawczą.

Wielkim problemem jest też wyposażenie sal. Według MEN każda sala ma mieć dwie części: edukacyjną (wyposażoną w tablicę i stoliki) oraz rekreacyjną (przestrzeń nadająca się do zabawy, wyposażona w sprzęt audiowizualnym komputer, projektor mapy, gry i zabawki, tematyczne kąciki zabaw, biblioteczkę. W sali powinny tez być szafki, żeby dzieci mogły zostawić część rzeczy i mogły odciążyć plecaki.).

W szkołach, gdzie nie ma takiej możliwości, sala rekreacyjna powinna być jedna, użytkowana przez kilka grup na zmianę. Po zajęciach opiekę na dzieckiem powinna przejąć świetlica i to  taka podzielona na grupy, aby skupiały dzieci w tym samym wieku. Na to wszystko zaplanowano 347 mln złotych. Niestety, z powodu kryzysu finansowego i konieczność cięć budżetowych z tej kwoty zostało 40 mln zł.

Ciężar odpowiedzialności za wprowadzenie reformy przesunięto na barki dyrektorów szkół i samorządy. To szkoły maja się starać być gotowe na przyjęcie maluchów. To dyrektorzy muszą podjąć decyzję, czy szkoła spełnia odpowiednie warunki organizacyjne. Jednocześnie nie do końca wiadomo, jakie to muszą być warunki – owszem są zalecenia, ale nie określono żadnych standardów.

Rodzice obawiają się, że obowiązek przedszkolny nałożony na pięciolatki (rocznik 2006) w połączeniu z brakiem przedszkoli zmusi pięciolatki do pójścia do szkoły. Czy ona będzie przygotowana na to?

Rodzice młodszych dzieci obawiają się, że prawo do edukacji przedszkolnej 5-latków już w 2009 roku zdezorganizuje edukację przedszkolną i zabraknie miejsc dla dzieci młodszych.

Nowa reforma programowa oznacza wymianę wszystkich podręczników. Nie będzie można korzystać z żadnych starych, używanych książek. W czasie kryzysu finansowego wydawnictwom nic złego nie grozi... MEN twierdzi, że nauczyciel zostali przeszkoleni, odbyło się kilkaset konferencji na szczeblu powiatowym.  Czy to wystarczy? Generalnie przeciwnicy mówią: Reforma? TAK! Ale nie w takiej formie, nie przy takim braku pieniędzy i braku poparcia.

Powyższa lista jest spora, a przecież nie uwzględnia jeszcze masy problemów. Co zatem mówią osoby, które uważają, że to obniżenie wieku szkolnego jest właściwą decyzją?

Małe dziecko ma ogromne możliwości intelektualne, wiek przedszkolny to najlepszy czas na uczenie się, dlatego objęcie obowiązkiem edukacji wszystkich pięciolatków jest tak ważne.

U małych dzieci najłatwiej zapobiegać ewentualnym trudnościom w nauce, zawczasu wyłapując zaburzenia, dysharmonie rozwojowe i zaniedbania środowiskowe oraz umiejętnie prowadząc terapię.

Zapewnienie dostępu do edukacji to najlepszy sposób na wyrównanie szans edukacyjnych.
Dzieci wcześniej osiągają dojrzałość szkolną i w większości są gotowe do podjęcia nauki szkolnej.

To, czego dzieci teraz uczą się w „zerówkach” to właściwie program zreformowanej klasy pierwszej. Obecnie dziecko najczęściej przychodzi do klasy pierwszej z umiejętnością czytania, liczenia w zakresie 10, a nierzadko i pisania. Całe pierwsze półrocze klasy pierwszej powtarza to, co już umie. U wielu dzieci powoduje to znudzenie, zniechęcenie i lekceważenie.

W roku 2009 dzieci w wieku 6 lat jest najmniej, kolejne roczniki stają się coraz liczniejsze, dlatego reformę należy przeprowadzić teraz.
Opieką nad dziećmi po zajęciach lekcyjnych zajmą się świetlice, które będą istniały w każdej szkole.
 
Sześciolatek w szkole
Rozważanie wszelkich za i przeciw reformie szkolnej w formie proponowanej przez MEN zdaje się zupełnie nie mieć sensu, ponieważ ustawa została podpisana i wchodzi w życie. Cóż zatem znaczy to dla dzieci urodzonych w roku 2002 i później?

Rocznik 2002 – realizuje obowiązek rocznego przygotowania przedszkolnego, czyli chodzi do „zerówki”, a w roku szkolnym 2009/2010 pójdzie do I klasy.

Rocznik 2003 – może chodzić do przedszkola lub pozostawać w domu, a w roku szkolnym  2009/2010 może iść do pierwszej klasy, ale tylko wtedy, gdy szkoła ma odpowiedzenie warunki i gdy rodzice złożą odpowiedni wniosek. W przeciwnym wypadku dziecko realizuje obowiązek przedszkolny. Naukę w pierwszej klasie musi rozpocząć w roku 2010/2011.

Rocznik 2004 i rocznik 2005 – sprawa wygląda podobnie jak wcześniej – o tym czy dziecko rozpocznie naukę wcześniej, decydują rodzice.

Rocznik 2006 – dziecko jako pięciolatek, czyli w roku szkolnym 2011/2012 realizuje obowiązek przedszkolny, a w kolejnym roku, jako sześciolatek rozpocznie naukę w pierwszej klasie.

Wszystkie dzieci, które rozpoczną naukę w pierwszej klasie w przyszłym roku i później, uczyć się będą już według nowej podstawy programowej. Czego w czasie tego pierwszego roku nauki w szkole będą się musiały nauczyć? Jakie umiejętności opanować? Szczegółowych wytycznych należy szukać w odpowiednim rozporządzeniu, można je znaleźć na przykład tutaj: www.reformaprogramowa.men.gov.pl/ 

Poniżej w dużym skrócie i pewnym uproszczeniu najważniejsze umiejętności ucznia kończącego pierwszy rok nauki:

Edukacja polonistyczna – w trakcie rozmowy dziecko słucha tego, co mówią inni, samo komunikuje własne spostrzeżenia, potrzeby i odczucia; mówi na temat i dostosowuje się do zasad kulturalnej rozmowy. Zna wszystkie litery alfabetu, czyta i rozumie proste, krótkie teksty, a także pisze proste, krótkie zdania. Rozumie pojęcia: wyraz, głoska, litera, sylaba, zdanie. Uczy się prostych tekstów na pamięć, potrafi uczestniczyć w zabawie w teatr.

Język obcy – uczeń rozumie proste polecenia i właściwie na nie reaguje, zna nazwy przedmiotów z najbliższego otoczenia, umie kilka wierszyków i piosenek.

Edukacja muzyczna – dziecko śpiewa proste, dziecięce piosenki, rozumie ich nastrój, potrafi go wyrazić gestami, tańcami, umie wystukać nieskomplikowany rytm, wie, jak zachowywać się podczas śpiewania hymnu narodowego.

Edukacja plastyczna – potrafi stosując różnorodne techniki zilustrować określony temat (sceny i sytuacje realne, fantastyczne, inspirowane baśnią, muzyką, opowiadaniem). Rozpoznaje architekturę, malarstwo, rzeźbę, grafikę i umie wypowiedzieć się na ich temat.

Edukacja społeczna – dziecko stara się żyć zgodnie z rówieśnikami i dorosłymi przestrzegając obowiązujących norm. Wie jakiej jest narodowości, gdzie mieszka, zna symbole narodowe, rozpoznaje flagę i hymn Unii Europejskiej. Umie wskazać miejsca bezpieczne i niebezpieczne do zabawy. Potrafi opowiedzieć czym zajmują się lekarze, policjanci, strażacy, nauczyciele i że może się do nich zwrócić o pomoc.

Edukacja przyrodnicza – obserwuje bliższe i dalsze otoczenie, świat roślin i zwierząt oraz umie o nich opowiedzieć, rozumie ich znaczenie, potrafi wskazać warunki sprzyjające ich rozwojowi i stanowiące dla nich zagrożenie.

Edukacja matematyczna – porównuje zbiory, klasyfikuje obiekty, określa położenie czegoś w przestrzeni. Przelicza obiekty do 20. Umie dodawać, odejmować w zakresie 10, zapisuje liczby cyframi do 10. Umie zmierzyć  długość, zważyć i porównać wagę przedmiotów, odmierzyć płyny kubkiem i miarką. Zna dni tygodnia i miesiące w roku, próbuje odczytywać czas na zegarze. Zna będące w obiegu monety i banknot o wartości 10 zł, wie co można za nie kupić, potrafi dokonać prostych zakupów.

Zajęcia komputerowe – posługuje się komputerem w podstawowym zakresie.

Zajęcia techniczne – zna ogólne zasady działania otaczających go urządzeń domowych, umie się nimi posługiwać nie psując ich i nie narażając się na niebezpieczeństwo, majsterkuje, buduje z klocków. Wie, jak trzeba zachować się w razie wypadku.

Wychowanie fizyczne – uczestniczy w zajęciach rozwijających sprawność fizyczną, zgodnie z regułami, potrafi chwytać piłkę, rzucać nią do celu i na odległość, toczyć ją i kozłować,  pokonywać przeszkody, wykonywać ćwiczenia równoważne; dba o własne zdrowie, wiec, co sprzyja, a co szkodzi zdrowiu.
 
Etyka – przestrzega reguł, nie niszczy, oddaje pożyczone, rozumie jak ważna jest odwaga, prawda, dobro. Stara się nieść pomoc innym.

Pozornie jest tego dużo, ale dziecko ciekawe świata, rozmawiające z rodzicami czy uczęszczające do przedszkola, w całkiem sporym zakresie ma te umiejętności już opanowane. Może więc ta wcześniejsza nauka w szkole nie będzie taka straszna?

Joanna Górnisiewicz
 

Wychowanie ucznia - przeczytaj pozostałe nasze artykuły.

Rozwój dziecka w wieku szkolnym - kliknij tutaj.

Masz dziecko w szkole ? - zajrzyj tutaj



Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:
Oceń:
Trwa wysyłanie Twojej oceny...
Ocena: 2.6 z 5. 11 ocen.
Kliknij pasek ocen aby ocenić wpis.
blog comments powered by Disqus

Niezbędniki w dziale szkoła