reklama
Edukacja demokratyczna w Polsce

Edukacja demokratyczna w Polsce

Ruch edukacji demokratycznej przeżywa obecnie międzynarodowy rozkwit. Na świecie istnieje już ponad 200 szkół demokratycznych tworzonych na podstawie koncepcji pedagogicznej A. S. Neilla, a także dzięki inspiracji jego książkami.

Gdzie powstają szkoły demokratyczne?

W ostatnich 10 latach najwięcej takich szkół powstało w Niemczech, Japonii, USA i Izraelu i ich liczba stale rośnie, także w innych krajach. Oczywiście każda z tych placówek ma swą specyfikę, nieco odmienny sposób działania, który  wynika głównie z lokalnej kultury, ale łączy je wspólna cecha – wszystkie traktują dzieci jako równoprawnych członków szkolnej społeczności. Obecnie również w Polsce rozpoczynają działalność szkoły demokratyczne: pierwsza w naszym kraju Społeczna Szkoła Demokratyczna w Poznaniu (Trampolina), w Łodzi, dwie w Warszawie oraz w podwarszawskim Świętochowie.

Jakie są założenia?

Wolność i samorządność oraz prawo do decydowania dzieci o sobie, to założenia, na których oparty jest system brytyjskiej Summerhill, placówki o której pisałam w poprzednim artykule, założonej w latach 20-tych, najstarszej na świecie szkoły samorządowej, oferującej nieobowiązkowe lekcje. Przez ponad osiemdziesiąt lat szkoła ta zmagała się z presją środowiska, jednak dziś jest już inaczej – Summerhill cieszy się sławą sprawnie prosperującej społeczności demokratycznej, w której uczniowie liczą się z innymi, a równocześnie stają się pewnymi siebie oraz tolerancyjnymi.

Co budzi wątpliwości?

Najwięcej wątpliwości budzi zazwyczaj sposób nauki w szkołach demokratycznych, także tych polskich. Aby go zaakceptować należy na początku zrozumieć różnicę pomiędzy procesem nauczania realizowanym w tradycyjnych placówkach oświatowych, a procesem uczenia się w szkołach demokratycznych. Jak wiadomo z psychologii, uczenie się, to naturalny proces w rozwoju człowieka. Dziecko od narodzin uczy się: siedzieć, raczkować, chodzić, mówić, chwytać i manipulować przedmiotami itd. By zdobyć te umiejętności nie potrzebuje narzuconego programu ani oceniania.

Dlaczego wobec tego się uczy? Bo chce, pchane wewnętrzną ciekawością, bo to przynosi oczekiwany przez niego skutek i sprawia mu przyjemność. Oczywiście uczy się w działaniu i doświadczaniu rezultatów swoich wysiłków. I właśnie takie myślenie o procesie uczenia się jest podstawą działania szkół demokratycznych. Znaczna część nauki w szkole demokratycznej jest realizowana poza tradycyjnymi lekcjami, które również są dostępne dla chętnych dzieci. Jest to nauka przez działanie, uczestniczenie lub doświadczanie, a drogą do osiągania najlepszych efektów edukacyjnych jest indywidualne podejście do potencjału, możliwości, zainteresowań i pasji każdego ucznia. Solidna diagnoza pozwala od początku dostosować tempo i sposób nauki do problemów rozwojowych i dysfunkcji  młodego człowieka, a o uczeniu się pod przymusem nie ma tu mowy.

W „zwykłych” szkołach, do których uczęszczała większość z nas, a teraz nasze pociechy, uczeń musi dopasować się do odgórnych wymogów - zakresu przedmiotów, trwających 45 minut lekcji, wykonywania narzucanych przez nauczycieli poleceń.

Szkoła demokratyczna pozwala dziecku na wybór

Wielu uczniów nie czuje się dobrze w owym tradycyjnym systemie edukacji. Natomiast  szkoła demokratyczna pozwala dziecku na wybór - z oferty szkoły weźmie to, co dla niego ważne lub interesujące. Uczniowie, wspólnie z rodzicami i nauczycielami decydują o przebiegu nauki, ustalają, w jakich dostępnych w dodatkowej ofercie zajęciach będą uczestniczyć oraz które z obowiązkowych wydają się im najciekawsze. Dzięki temu czują się odpowiedzialni za własny rozwój, zyskują motywację i mobilizację do realizacji wyznaczonych celów.

Oczywiście korzystają z konsultacji u nauczycieli i ich pomocy, stawiają im różnorodne pytania, ale mają prawo uczyć się sami lub pod opieką rodziców. Obowiązkowe treści wynikające z programu szkolnego pogłębiają w sposób nacechowany dużą dozą dowolności: indywidualnie, w grupach zainteresowań, przy pomocy pedagoga. Oprócz tego biorą udział w projektach, zajęciach dodatkowych oraz wycieczkach edukacyjnych organizowanych przez szkołę wspomaga rozwój osobowy, emocjonalny i intelektualny.

W jaki sposób uczniowie wypełniają obowiązek szkolny?

W ustawie  o systemie oświaty z 1993 roku znajduje się zapis o formule „edukacji pozaszkolnej”: uczeń zwolniony jest z obowiązku uczęszczania do tradycyjnej szkoły, a obowiązek szkolny wypełnia zdając co roku egzaminy w zakresie określonym podstawą programową MEN. Oznacza to, iż rodzice za zgodą dyrektora szkoły mogą zabrać dziecko z placówki, ale muszą zapewnić mu takie warunki do rozwoju, by na koniec roku dziecko zdało egzamin. Jednym słowem każdy rodzic może uczyć swoje dzieci w domu, pod warunkiem, że realizuje program narzucony przez Ministerstwo Edukacji i jego pociecha zaliczy podstawę programową, czego wymaga polski system oświaty. Właśnie z tej formuły korzystają uczniowie poznańskiej Trampoliny.

Poza tym na zakończenie każdego roku szkolnego otrzymują standardowe państwowe świadectwa szkolne, które wystawiane są przez współpracujące ze szkołą demokratyczną tradycyjne szkoły. Nauczyciele w nich pracujący przeprowadzają również egzaminy klasyfikacyjne dla uczniów Trampoliny.

Trzeba podkreślić, że w życzliwej atmosferze dzieci i młodzież szybko przyswajają wymaganą przepisami wiedzę i z sukcesem zdają egzaminy klasyfikacyjne. Zaliczenie egzaminów umożliwia im kontynuowanie tej formy edukacji w kolejnym roku. Warto dodać, że na każdym etapie edukacji szkolnej, zarówno szkoły podstawowej, gimnazjum czy liceum, uczniowie mogą dołączyć do grona kolegów i koleżanek kształcących się w Trampolinie lub przenieść się z niej do tradycyjnej szkoły.

Michał Jankowski, członek zarządu Fundacji „Edukacja Demokratyczna” tak określa zasady panujące w tej szkole: „jesteśmy jedną społecznością, wszyscy mamy zarówno takie same prawa jak i obowiązki, darzymy się wzajemnym szacunkiem. Nie funkcjonuje zjawisko autorytaryzmu, czyli zarządzania innymi osobami”. Istnieje tu jeden, konieczny przymus - dziecko ma być obecne w szkole przez określoną z góry liczbę godzin. Dzięki temu możliwe jest zbudowanie wspólnoty, a społeczne więzi są tutaj najważniejsze.

Pracownicy szkoły pełnią różne role

Stali pracownicy szkoły pełnią w niej róże role, między innymi: mentora uczniów, nauczyciela przedmiotowego oraz opiekuna szkoły, który dba o to, by szkoła sprawnie funkcjonowała, załatwia zarówno sprawy administracyjne, jak i techniczne. Rolą nauczyciela w szkole demokratycznej jest służyć inspiracją i wsparciem, a poza tym pomóc dziecku w planowaniu własnej ścieżki rozwoju. Nie narzuca przy tym niczego i traktuje swych podopiecznych z szacunkiem. Duże znaczenie mają również nauczycielskie umiejętności robienia czegoś praktycznego, co w naturalny sposób może zaciekawić uczniów. Jeśli pedagog potrafi opowiadać z pasją oraz z zaangażowaniem przekazywać wiedzę, w naturalny sposób staje się również autorytetem dla uczniów.

Bardzo ważna w szkole demokratycznej jest osoba mentora. Spośród pracowników dziecko samo go wybiera sobie mentora, wiedząc, że odpowie on na każde pytanie, wytłumaczy, pomoże, zmobilizuje. Mentor służy pomocą przy wyborze sposobu edukowania się, który dla danego ucznia jest najbardziej efektywny i przyjazny.

Jak w szkole demokratycznej rozwiązywane są konflikty?

Do tego celu powołany jest Komitet Sprawiedliwości. Składa się on z uczniów, pracowników i rodziców. „Jego zadaniem jest rozstrzyganie przypadków naruszenia prawa, które zostało ustanowione przez naszą społeczność i rozwiązywanie konfliktów pomiędzy uczniami. Komitet ustala fakty: co się wydarzyło, gdzie i dlaczego, jakie prawa zostały naruszone i jakie konsekwencje powinny ponieść osoby, które dopuściły się naruszenia, albo prawa szkoły, albo praw innej osoby, np. prawa do prywatności lub do nietykalności fizycznej.

Każda ze stron ma możliwość wypowiedzenia” – wyjaśnia Michał Jankowski. - „Jeśli ktoś wyrządził komuś szkodę, ma obowiązek naprawienia jej. Jeśli naruszone zostało prawo szkolne, to najczęstszą konsekwencją są prace społeczne lub zakaz wchodzenia do jakiegoś pomieszczenia, np. do biblioteki”. I – rzecz znamienna - decyzje zapadają tu demokratycznie, a każdy głos, ucznia, nauczyciela liczy się tak samo, w poczuciu wolności i równości praw.

Całkowicie nieobecne są tu zastraszanie, dokuczanie i wykluczenie społeczne

Podejście uczniów szkoły demokratycznej do innych ludzi cechuje dużo większa uwaga i szacunek dla potrzeb drugiego człowieka. Nie trudno dostrzec, że każde dziecko bierze tu odpowiedzialność za własne działania i jest spokojniejsze w swoim podejściu do życia. Nawet uczniowie „problematyczni” zaczynają zdawać sobie sprawę, że jest czas i miejsce, aby nie ustępować, ale też czas i miejsce na kompromis. Dzięki temu wszyscy czują się niezależni i jednocześnie bezpieczni.

Na zakończenie zacytuję A. S. Neilla: „Nauka jest ważna, ale nie dla wszystkich. Niżyński nie zdołał poradzić sobie z obowiązkowymi egzaminami w szkole w Sankt Petersburgu, a nie mógł rozpocząć nauki w Szkole Baletowej bez ich zaliczenia. Po prostu nie potrafił przyswoić sobie przedmiotów szkolnych, bo jego umysł był gdzie indziej. Sfałszowano egzamin dla niego, dając mu gotowe odpowiedzi - tak mówi biografia. Cóż to byłaby za strata dla świata, jeśli Niżyński miałby naprawdę zdać te egzaminy!”

Anna Czajkowska
pedagog, logopeda