reklama
Dysleksja – prezent od losu?

Dysleksja – prezent od losu?

Według Ronalda D.Davisa (autora Davis Dyslexia Correction® Program) dysleksja nie jest skutkiem uszkodzenia mózgu ani nerwów, nie powstaje też z powodu wadliwej budowy ucha wewnętrznego czy gałki ocznej. Dyslektycy mają zazwyczaj znakomity wzrok i słuch.

Dysleksja jest wynikiem procesu myślenia i specyficzną reakcją na poczucie zamętu (dezorientacji). Ron Davis opisuje dysleksję jako "matkę trudności w nauce". Wyjaśnia, dlaczego inne zaburzenia mają tę samą przyczynę co dysleksja. Należą do nich ADD?ADHD, autyzm, dyskalkulia, dysgrafia / Acalculia / agrafia i nadpobudliwość.

Co to jest dysleksja?

Nie od dziś wiadomo, że ludzie przetwarzają informacje na dwa sposoby – werbalny, czyli za pomocą słów i niewerbalny - wykorzystujący umysłowe obrazy pojęć lub idei. Niektórzy z nas doskonale widzą obrazy, inni słyszą słowa, własne myśli w głowie. Są też tacy, którzy przetwarzają informacje przy pomocy obu tych sposobów.

Osoba, u której dominuje myślenie niewerbalne, jest w stanie zawrzeć w jednym obrazie myślowym koncepcję, do której opisania potrzeba setek lub tysięcy słów. Naukowcy dowodzą, że myślenie obrazowe jest całościowe, głębsze i bardziej wyraziste. Cechuje je ewolucyjność, podczas gdy myślenie werbalne ma charakter linearny, zdania rozwijają się w czasie słowo po słowie. Dysleksja powoduje, że podstawowym sposobem myślenia jest myślenie niewerbalne.

Dyslektycy są ludźmi kreatywnymi, obdarzonymi myśleniem intuicyjnym, zdolnością do wielowymiarowego rozwiązywania problemów i praktycznego uczenia się, korzystając z metod skoncentrowanych na sztuce opanowania znaczeń słów i symboli. Dzięki temu można powiedzieć, że dysleksja jest swego rodzaju... "darem". Jednym z bardziej znanych dyslektyków był Albert Einstein, a teoria względności pojawiła się w jego umyśle pod postacią fantazji.

Objawy dysleksji

Myślenie obrazowe ma jednak swoje wady. "Dar", którym obdarzony został dyslektyk sprawdza się w przypadku realnych przedmiotów życia, czyli takich, które można zobrazować, a zawodzi, kiedy pojawiają się drukowane symbole, litery alfabetu.

Podczas czytania dyslektyk napotyka na trudności, ponieważ nie wszystkie elementy języka można poczuć przy pomocy zmysłów. Kiedy czyta słowa, które oznaczają istniejące rzeczy, osoby, automatycznie i błyskawicznie przywołuje obrazy. Problem pojawia się w momencie, gdy natrafia na słowa, które nie niosą za sobą żadnego obrazu, np. "ponieważ, niebawem, toteż", niektóre przyimki: "o", "po", "u", przysłówki: "wcale", nigdy" lub zaimki: "ten", "ta", "to", czy czasowniki typu "mieć", "być".  Zaczyna się dezorientacja -  nic tu nie pasuje, tekst przestaje się kleić, bowiem mózg nie radzi sobie z tymi bodźcami.

Dziecko widzi słowo "gdyby", a czyta "grzyby". Po prostu jego mózg tworzy białą plamę i podsuwa najbliższy obraz, czyli grzyby. Dalsze usiłowania zrozumienia czytanego zdania i związana z tym ogromna koncentracja powodują uczucie zagubienia i w efekcie nasilają dezorientację.

W stanie dezorientacji wszystkie zmysły, z wyjątkiem smaku, odbierają zniekształcone wrażenia. Uczeń zaczyna narzekać na bóle głowy. Stres i trudności napotkane podczas wczesnych lat szkolnych dodatkowo potęgują problem. Utrata poczucia własnej wartości powoduje, że wielu dyslektyków sięga – często podświadomie - po pomysłowe sposoby, by ukryć trudności w uczeniu się.

Niezwykłe zalety dysleksji

Dysleksja jest rezultatem zaburzonej percepcji, lecz w pewnych sytuacjach wada, która wywołuje tak dużą podatność na zagubienie w sferze informacji symbolicznych, staje się wyjątkową zaletą. Wystarczy dostrzec, że dla dyslektyków wszelkie zadania wymagające twórczej wyobraźni okazują się bardzo łatwe. Mają oni wrodzoną umiejętność łączenia rzeczy, rozumienia mechanizmów, elektroniki, instalacji, konstrukcji, sztuk wizualnych i innych pokrewnych dziedzin.

Prawdopodobnie dlatego wśród wynalazców, naukowców, sportowców i twórców można spotkać wiele osób z symptomami dysleksji. Oczywiście dysleksja nie zamienia dziecka automatycznie w geniusza, ale sama świadomość, że jego umysł funkcjonuje w taki sposób jak umysły niektórych genialnych ludzi, dobrze działa na poczucie własnej wartości, tak często zaniżone u dyslektyków.

Jednak zanim uczeń zdoła uświadomić sobie i docenić pozytywną stronę dysleksji, będzie odczuwał przede wszystkim jej negatywne aspekty. Jeśli rodzice dostrzegają u dziecka talent, to zapewne nie pomyślą nawet, iż pochodzi on z tego samego źródła, co niemożność sprawnego pisania, czytania lub liczenia.

Wielu dyslektykom udało się znaleźć sposób na to, by podświadomy proces myślenia włączyć w pole świadomości. Myśląc o czymś zajmującym, potrafią "wejść" w swoje myśli i obserwować wewnętrzne obrazy. Zaburzenia percepcyjne powodują, że doświadczają swoich myśli, jakby były rzeczywistością. Ich specjalny sposób myślenia wytwarza kolejny dar: gdy raz nauczą się czegoś empirycznie, rozumieją to na tak głębokim poziomie, że w przyszłości intuicyjnie, bez uprzedniego myślenia o tym wiedzą, jak robić podobne rzeczy, rozwiązywać zadania.

Jak pomóc dziecku z dysleksją?

Każdy przypadek dysleksji jest wyjątkowy, ponieważ wynika z połączenia bazowego talentu lub predyspozycji z wpływem środowiska i negatywnych doświadczeń edukacyjnych. W rezultacie nie ma dwóch dysleksji o takich samych objawach, a dar dysleksji u każdego przejawia się trochę inaczej.

Na początku trzeba nauczyć dyslektyka jak kontrolować dezorientację, czyli jak ją wyłączyć i włączyć oraz jak skupić percepcję. Zdaniem Ronalda D.Davisa, w wyniku kilkugodzinnej sesji  dziecko będzie wiedziało jak samodzielnie wychwycić moment dezorientacji. Dzięki temu jego umiejętność czytania błyskawicznie się poprawi.

Davis proponuje też bezstresowy sposób przyswajania podstaw języka pisanego. Dzieci lepią modelowe słowo w glinie – bliski im, wielozmysłowy proces umożliwia naukę, wykorzystującą wrodzone zdolności tworzenia.

U dyslektyków pragnienie tworzenia jest głębiej zakorzenione niż u pozostałych osób. Myślenie obrazowe, myślenie intuicyjne, myślenie polimodalne oraz ciekawość świata w sposób niebagatelny wspomagają ich kreatywność. Może nadszedł czas, by docenić i wykorzystać wartość zaburzenia zwanego dysleksją?

(z wykorzystaniem "The Gift of Dyslexia" Ronald D. Davis)

Anna Czajkowska
pedagog, logopeda
www.logopedzi.pl

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 4,33 z 5. Głosów: 6
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.