reklama

302 tysiące ojców nie płaci alimentów. Czy można to zmienić?

Wiele mówi się o ojcach, którzy uchylają się od obowiązku alimentacyjnego, a temat ten powraca zwłaszcza w okresach takich jak choćby początek roku szkolnego, kiedy to rodziny stają w obliczu sporych wydatków. Jak wynika z raportu ERIF Biura Informacji Gospodarczej S.A., prawie 302 tysiące ojców nie płaci alimentów, a długi alimentacyjne Polaków wynoszą ponad 11 mld zł. Czy można to zmienić?

Brak alimentów przyczyną kłopotów finansowych

Jak wynika z danych ośrodka CBOS w ostatnim roku szkolnym na podręczniki, przybory, opłaty z tytułu ubezpieczenia zdrowotnego, pierwszego czesnego czy wynajmu stancji dla swoich pociech, Polacy wydawali średnio 903 zł.

O ile w przypadku osób będących w związkach małżeńskich wydatki te łatwiej jest i zaplanować, i uwzględnić w domowym budżecie, o tyle w sytuacji problematycznej znajdują się osoby samotnie wychowujące dzieci, zwłaszcza te o niskich dochodach, dla których zasądzone świadczenia alimentacyjne stanowią istotną część domowego budżetu.

Niestety jak pokazał raport ERIF BIG S.A. przygotowany na koniec II kwartału br. alimenty często nie są spłacane w terminie lub w zasądzonej wartości, co negatywnie wpływa na sytuację życiową rodzin, stając się powodem kłopotów finansowych, zwłaszcza gdy matka ma niskie dochody.

Nasz raport pokazał, że średnia wartość jednego, zaległego zobowiązania alimentacyjnego wynosi 26 tys. zł, a przypadająca na 1 zadłużoną osobę, aż 35 tys. zł. W kontekście możliwości edukacji i wyposażenia szkolnego dzieci, można śmiało oceniać, że to ogromne kwoty, które z pewnością są bardzo znaczące dla ich rozwoju - mówi Edyta Szymczak, prezes zarządu ERIF BIG S.A..

Kim najczęściej jest dłużnik alimentacyjny?

W zdecydowanej większości alimentów nie płacą mężczyźni - jest ich 302 tys. (z 10,7 mld zł przeterminowanych zobowiązań), a pań jedynie 17 tys. (z 380 mln zł zaległości). Panowie stanowią więc aż 94% wszystkich dłużników alimentacyjnych.

Najwięcej dłużników alimentacyjnych mieszka w województwach: śląskim (43 tys.), dolnośląskim (31 tys.), mazowieckim (26 tys.), pomorskimi kujawsko-pomorskim (po 23 tys.).

Na koniec II kwartału 2017 r. w bazie ERIG BIG S.A. aż 167 tys. osób w wieku od 31. do 46. roku życia posiadało niespłacone alimenty. To właśnie w tym przedziale wiekowym odnotowano największą ilość dłużników alimentacyjnych.

Największą kwotę zadłużenia alimentacyjnego ma 48-latek, którego zaległości sięgają kwoty 1,38 mln zł. Inny rekordzista ma 45 lat i 617 tys. zł zaległości z tytułu zobowiązań dłużnika alimentacyjnego.

Jak można wesprzeć dochodzenie alimentów?

Wsparciem dla osób, które nie otrzymały zasądzonych alimentów są jednostki samorządu terytorialnego, które są specjalnie uprawnione do przejmowania wypłat świadczeń na rzecz wnioskujących rodziców w ściśle określonych kwotach. Niestety sumy te nierzadko są mniejsze niż te ogłaszane wyrokiem sądu.

Rodzice posiadający zasądzone alimenty mogą - w przypadku nieregulowania ich przez drugiego  z rodziców - wpisać to zadłużenie i dane osoby zadłużonej do rejestru dłużników prowadzonego przez biuro informacji gospodarczej, na przykład przez ERIF BIG S.A. Jak?

Mogą to zrobić w bardzo prosty sposób, na portalu infoKonsument.pl. Osoby zadłużone, które zostały dopisane do Biura Informacji Gospodarczej ERIF, muszą się liczyć z możliwymi utrudnieniami w dostępie do kredytów, pożyczek i innych usług. Konsekwencje te mają na celu motywowanie dłużników alimentacyjnych do zapłaty zaległych alimentów.  

Dane: raport ERIF Biuro Informacji Gospodarczej S.A., którego zadaniem jest przyjmowanie, przechowywanie oraz ujawnianie informacji gospodarczych o podmiotach posiadających zaległe zobowiązania, a także o osobach i firmach, które terminowo regulują zobowiązania.

302 tysiące ojców nie płaci alimentów. Czy można to zmienić?

Wiele mówi się o ojcach, którzy uchylają się od obowiązku alimentacyjnego, a temat ten powraca zwłaszcza w okresach takich jak choćby początek roku szkolnego, kiedy to rodziny stają w obliczu sporych wydatków. Jak wynika z raportu ERIF Biura Informacji Gospodarczej S.A., prawie 302 tysiące ojców nie płaci alimentów, a długi alimentacyjne Polaków wynoszą ponad 11 mld zł. Czy można to zmienić?

Brak alimentów przyczyną kłopotów finansowych

Jak wynika z danych ośrodka CBOS w ostatnim roku szkolnym na podręczniki, przybory, opłaty z tytułu ubezpieczenia zdrowotnego, pierwszego czesnego czy wynajmu stancji dla swoich pociech, Polacy wydawali średnio 903 zł.

O ile w przypadku osób będących w związkach małżeńskich wydatki te łatwiej jest i zaplanować, i uwzględnić w domowym budżecie, o tyle w sytuacji problematycznej znajdują się osoby samotnie wychowujące dzieci, zwłaszcza te o niskich dochodach, dla których zasądzone świadczenia alimentacyjne stanowią istotną część domowego budżetu.

Niestety jak pokazał raport ERIF BIG S.A. przygotowany na koniec II kwartału br. alimenty często nie są spłacane w terminie lub w zasądzonej wartości, co negatywnie wpływa na sytuację życiową rodzin, stając się powodem kłopotów finansowych, zwłaszcza gdy matka ma niskie dochody.

Nasz raport pokazał, że średnia wartość jednego, zaległego zobowiązania alimentacyjnego wynosi 26 tys. zł, a przypadająca na 1 zadłużoną osobę, aż 35 tys. zł. W kontekście możliwości edukacji i wyposażenia szkolnego dzieci, można śmiało oceniać, że to ogromne kwoty, które z pewnością są bardzo znaczące dla ich rozwoju - mówi Edyta Szymczak, prezes zarządu ERIF BIG S.A..

Kim najczęściej jest dłużnik alimentacyjny?

W zdecydowanej większości alimentów nie płacą mężczyźni - jest ich 302 tys. (z 10,7 mld zł przeterminowanych zobowiązań), a pań jedynie 17 tys. (z 380 mln zł zaległości). Panowie stanowią więc aż 94% wszystkich dłużników alimentacyjnych.

Najwięcej dłużników alimentacyjnych mieszka w województwach: śląskim (43 tys.), dolnośląskim (31 tys.), mazowieckim (26 tys.), pomorskimi kujawsko-pomorskim (po 23 tys.).

Na koniec II kwartału 2017 r. w bazie ERIG BIG S.A. aż 167 tys. osób w wieku od 31. do 46. roku życia posiadało niespłacone alimenty. To właśnie w tym przedziale wiekowym odnotowano największą ilość dłużników alimentacyjnych.

Największą kwotę zadłużenia alimentacyjnego ma 48-latek, którego zaległości sięgają kwoty 1,38 mln zł. Inny rekordzista ma 45 lat i 617 tys. zł zaległości z tytułu zobowiązań dłużnika alimentacyjnego.

Jak można wesprzeć dochodzenie alimentów?

Wsparciem dla osób, które nie otrzymały zasądzonych alimentów są jednostki samorządu terytorialnego, które są specjalnie uprawnione do przejmowania wypłat świadczeń na rzecz wnioskujących rodziców w ściśle określonych kwotach. Niestety sumy te nierzadko są mniejsze niż te ogłaszane wyrokiem sądu.

Rodzice posiadający zasądzone alimenty mogą - w przypadku nieregulowania ich przez drugiego  z rodziców - wpisać to zadłużenie i dane osoby zadłużonej do rejestru dłużników prowadzonego przez biuro informacji gospodarczej, na przykład przez ERIF BIG S.A. Jak?

Mogą to zrobić w bardzo prosty sposób, na portalu infoKonsument.pl. Osoby zadłużone, które zostały dopisane do Biura Informacji Gospodarczej ERIF, muszą się liczyć z możliwymi utrudnieniami w dostępie do kredytów, pożyczek i innych usług. Konsekwencje te mają na celu motywowanie dłużników alimentacyjnych do zapłaty zaległych alimentów.  

Dane: raport ERIF Biuro Informacji Gospodarczej S.A., którego zadaniem jest przyjmowanie, przechowywanie oraz ujawnianie informacji gospodarczych o podmiotach posiadających zaległe zobowiązania, a także o osobach i firmach, które terminowo regulują zobowiązania.