Co z maturą z matematyki. NIK ostrzega, a MEN odpowiada

Matura z matematyki zagrożona? Najwyższa Izba Kontroli skrytykowała poziom nauczania matematyki w polskich szkołach i zasugerowała, by zawiesić obowiązkową maturę z tego przedmiotu. Jakie jest stanowisko Ministerstwa Edukacji Narodowej w tej sprawie? Co sądzą rodzice?

Raport Najwyższej Izby Kontroli

Z raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że w latach 2015-2017 co szósta osoba nie zdała matury z matematyki, a 42% uczniów kontrolowanych przez NIK szkół ponadgimnazjalnych miało na świadectwach z matematyki ocenę dopuszczającą (dwóję).

Przyczyna tkwi w wadliwym procesie nauczania. Nie dzieli się klas na grupy pod względem umiejętności i wiedzy oraz nie dostosowuje się zadań  i tempa pracy na lekcji do możliwości uczniów. Forma i sposób jej nauczania nie sprzyja pełnemu rozwojowi kompetencji matematycznych u uczniów. Potwierdzają to osiągane przez nich wyniki.

Badania kwestionariuszowe przeprowadzonego przez NIK w ponad 9 tys. szkół  potwierdzają niskie efekty kształcenia matematyki. Według nich najgorzej jest z szkołach ponadgimnazjalnych. To dlatego NIK po przeprowadzonej kontroli zalecił, by rozważyć zawieszenie obowiązkowego egzaminu maturalnego z matematyki do czasu, aż poprawi się skuteczność nauczania tego przedmiotu w polskich szkołach.

Co na to MEN?

Podstawa programowa matematyki to efekt pracy ekspertów w tej dziedzinie, którzy wnikliwie analizowali uwagi, postulaty i propozycje zgłaszane do MEN, kiedy trwały prace nad projektem. Ostateczny kształt podstawy programowej matematyki to dokument, który uwzględnia oczekiwania nauczycieli, środowiska akademickiego, rodziców i uczniów.- czytamy na stronie resortu.

Nauczanie matematyki w polskich szkołach

Czy jednak faktycznie nauczanie matematyki w polskich szkołach oraz realizowany program są tak doskonałe? Zarówno dzieci, jak i rodzice nie są tego tacy pewni, a wręcz przeciwnie – pojawia się wiele zastrzeżeń i pytań. Bo czy średnio lub mniej zdolne matematycznie dziecko ma dziś szansę nauczyć się matematyki i zdać z niej egzaminy na satysfakcjonującym poziomie – ale bez korepetycji i „edukacji domowej”, jak często pomoc w nauce dziecku nazywają rodzice? Jedno jest pewne – coś tu nie działa tak, jak powinno.

Na stronie FB Ministerstwa Edukacji Narodowej pojawiły się różne komentarze, tak odnoszące się do matury z matematyki, jak i samego nauczania przedmiotu:

"Po co zatruwać uczniom i rodzicom życie egzaminem maturalnym z matematyki, skoro dziecko nie będzie dalej kształcić się w tym kierunku. Stres związany z maturą, koszty i czas związany z niezliczonymi godzinami korepetycji a koniec końców po nic to wszystko. ZZZ. Efekty nauczania szkolnego są marne. Nie wszystkie też dzieci są ścisłymi umysłami, moja córka jest humanistką, współczuję jej, bo widzę, ile ją to kosztuje nerwów i czasu.- W.J.

"Moje dziecko bez korepetycji nie dałoby rady ogarnąć tego materiału, bo niestety [nauczyciele] nie potrafią lub nie chcą uczyć w szkołach matmy w sposób ciekawy... Jest w pierwszej klasie liceum i wiem, że kolejne 2 lata do matury przygody z matma będą tylko dzięki korepetytorom" - J.U.

„Matematyka w szkole podstawowej to koszmar. Zupełnie nie jestem zaskoczona raportem NIK. Program jest przeładowany i dziwnie ułożony, a tempo jego realizacji makabryczne - skacze się z tematu na temat (przy czym teoria jest wykładana po łebkach, a zadania - zwłaszcza na klasówkach i egzamianach - są z kosmosu). O porządnym wytłumaczeniu czy utrwaleniu materiału nie ma mowy. I to nie działa. Czasem jak patrzę na to, czego uczą się moje dzieci, to zastanawiam się, czy to w ogóle jest matematyka. Bo nie wygląda. Bardziej mi to przypomina test na inteligencję matematyczną (a nie powinno). Współczuję moim dzieciom. Bardzo mi ich szkoda, a jednocześnie je podziwiam. Gdyby ktoś mnie dziś teleportował do polskiej szkoły, zwariowałabym od tego chaosu. A z matmy po prostu bym nie zdała – i to nawet nie matury, a do następnej klasy. MEN zaklina rzeczywistość.” – M.Z.

“(…) Wyjeżdżamy do Stanów, na rok. Niczego dobrego po new school się nie spodziewam, w dodatku nowy język. Pierwsze półrocze i dostaję list ze szkoły, wiadomo: Kłopoty, wezwania. Tak było w Polsce, listy o zagrożeniu na półrocze z matmy. A tu… nagrody i pochwały. Powód jest prosty: nikt nie pędzi z materiałem. Póki cała klasa nie wyćwiczy, nie zrozumie nie przechodzi się do następnych tematów. i najważniejsze NIE POTRZEBA KORKÓW. Bo …mamy XXI wiek, jest komputer. Do każdego zagadnienia 100 zadań, zrobisz błąd, szkolny program pokazuje gdzie się pomyliłeś, TŁUMACZY dlaczego i daje dodatkowe przykłady. Polskie programy komputerowo-matematyczne tak nie działają. Udowadniają ci że nie umiesz, po to są, tak jak i źli nauczyciele. NIK ocenił nauczanie matematyki w Polsce za tak wadliwe, że do czasu zmiany programu (nowy według nauczycieli wygląda, jakby ze starego wyrwano co którąś kartkę) należało by zawiesić matury z matmy. (...) Opinia NIK-u, poparta dogłębnym badaniem systemu nauczania, została już zlekceważona.- pisze na swoim FB Manuela Gretkowska.

Stanowisko Ministerstwa Edukacji Narodowej

Ministerstwo Edukacji Narodowej wystosowało komunikat, który jest dostępny na stronie internetowej resortu i profilu FB. Jest on jasny - matematyka wciąż będzie obowiązkowym przedmiotem na egzaminie maturalnym, jako jedyne rzetelne narzędzie oceniające poziom wiedzy i umiejętności uczniów w zakresie wielu kompetencji.

Matematyka nadal będzie przedmiotem obowiązkowym na egzaminie maturalnym, tak jak w większości krajów europejskich. Postulowane przez NIK „zawieszenie” obowiązkowego egzaminu maturalnego z matematyki byłoby powtórką fatalnej decyzji podjętej w 1982 r., bez żadnego uzasadnienia naukowego. – czytamy na stronie MEN.

Jednocześnie podkreślono, co wydaje się ostatecznie pogrzebać temat, że:

Jak pokazują obiektywne i renomowane porównania międzynarodowe, poziom kształcenia matematycznego w polskich szkołach jest na dobrym poziomie. Nie istnieją żadne obiektywne, naukowo zweryfikowane przesłanki do natychmiastowego wprowadzania programów naprawczych w zakresie nauczania matematyki.

I co Wy na to? Czy też jesteście zdania, że opinia NIK-u, poparta badaniem systemu nauczania, została zlekceważona a MEN zaklina rzeczywistość?

źródło, żródło