reklama

Setki mężczyzn kibicowało... uczniom przed egzaminem!

Setki tatusiów (oraz ojczymów, wujków i dziadków) stawiło się przed wejściami do szkół w stanie Mississippi by kibicować dzieciom ze szkół podstawowych, które podchodziły w tym czasie do stanowego egzaminu. Akcja zorganizowana była przez tatusiów zrzeszonych w amerykańskim programie WATCH D.O.G.S. - (w wolnym tłumaczeniu - "tatusiowie wspaniałych uczniów"), który ma pomóc tatom zaangażować się w edukację dzieci. 

"Czasem, sama świadomość, że komuś zależy sukcesie jakiegoś ucznia, powoduje, że znajduje on motywację, której potrzeba, żeby dobiec do mety, czyli dobrego świadectwa - powiedział Huffington Post Frederick Nolan, jeden z koordynatorów tej akcji.

Tatusiowie kibicowali uczniom przed wejściami do szkół, przybijali im piątki i tworzyli szpalery, którymi przechodziły dzieci, jak sportowcy przed wejściem na boisko. "Atmosfera była wspaniała. To niesamowite, co się dzieje, kiedy faceci jednoczą się wokół wspólnej sprawy, a tego zrobiliśmy to dla dzieci" - powiedział Nolan.  

Niektóre dzieci były na początku zawstydzone, ale podobno wszystkie uległy zaangażowaniu i męskiej energii i zdaniem dyrektor jednej ze szkół, zmiana nastroju wśród dzieci była bardzo wyraźna - "Było ekscytująco! Mniej się przejmowały egzaminem" powiedziała dyrektor szkoły McWillie Sara Harper. 

Źródło: HuffingtonPost

Setki mężczyzn kibicowało... uczniom przed egzaminem!

Setki tatusiów (oraz ojczymów, wujków i dziadków) stawiło się przed wejściami do szkół w stanie Mississippi by kibicować dzieciom ze szkół podstawowych, które podchodziły w tym czasie do stanowego egzaminu. Akcja zorganizowana była przez tatusiów zrzeszonych w amerykańskim programie WATCH D.O.G.S. - (w wolnym tłumaczeniu - "tatusiowie wspaniałych uczniów"), który ma pomóc tatom zaangażować się w edukację dzieci. 

"Czasem, sama świadomość, że komuś zależy sukcesie jakiegoś ucznia, powoduje, że znajduje on motywację, której potrzeba, żeby dobiec do mety, czyli dobrego świadectwa - powiedział Huffington Post Frederick Nolan, jeden z koordynatorów tej akcji.

Tatusiowie kibicowali uczniom przed wejściami do szkół, przybijali im piątki i tworzyli szpalery, którymi przechodziły dzieci, jak sportowcy przed wejściem na boisko. "Atmosfera była wspaniała. To niesamowite, co się dzieje, kiedy faceci jednoczą się wokół wspólnej sprawy, a tego zrobiliśmy to dla dzieci" - powiedział Nolan.  

Niektóre dzieci były na początku zawstydzone, ale podobno wszystkie uległy zaangażowaniu i męskiej energii i zdaniem dyrektor jednej ze szkół, zmiana nastroju wśród dzieci była bardzo wyraźna - "Było ekscytująco! Mniej się przejmowały egzaminem" powiedziała dyrektor szkoły McWillie Sara Harper. 

Źródło: HuffingtonPost