reklama

Wycieczka klasowa do...sex shopu

Rodzice uczniów z małej  prywatnej szkoły w Minneapolis, byli w szoku, kiedy dowiedzieli się o nietypowej wycieczce szkolnej, w której wzięły udział ich dzieci.

Uczniów zabrano do sex shopu , żeby zapewnić im ”bezpieczne i przyjazne” środowisko w trakcie zajęć dotyczących edukacji seksualnej. “Myślałam, że to wspaniałe, ponieważ dzieci mogły rozmawiać z edukatorami bez wstydu i bez strachu" - powiedziała Starri Hedges; dyrektorka szkoły.

Rodzice są jednak innego zdania. Uważają, że nie dość, iż dopuściła się nadużycia nie informując nikogo o swoich planach, to dodatkowo dla dziesięcio i jedenastolatków sex-shop nie jest miejscem, w którym powinny  przebywać.

Do szkoły wkroczyli inspektorzy, którzy mogą właścicielom odebrać licencję. Prawo  Minneapolis mówi, że osoby niepełnoletnie nie mogą być narażone na dostęp do jakichkolwiek  ”seksualnie prowokujących  treści”

Najdziwniejsze, że pani  Hedges nie widzi nic niestosownego w swoim zachowaniu “Po raz pierwszy zorganizowaliśmy tego rodzaju wycieczkę i  prawdopodobnie ostatni, jednak czuję się z tym źle, bo przecież dzieci dobrze się bawiły.”

Wycieczka miała być zakończeniem programu edukacji seksualnej, w którym brały udział dzieci. Dla niektórych z nich stała się również zakończeniem edukacji w prywatnej szkole, ponieważ część rodziców zabrała swoje dzieci w trybie natychmiastowym.

I chociaż sex shop ogłasza się, jako nowoczesny sklep z sex zabawkami dla każdego, to słowo “zabawka” nie przekonało rodziców.

Wycieczka klasowa do...sex shopu

Rodzice uczniów z małej  prywatnej szkoły w Minneapolis, byli w szoku, kiedy dowiedzieli się o nietypowej wycieczce szkolnej, w której wzięły udział ich dzieci.

Uczniów zabrano do sex shopu , żeby zapewnić im ”bezpieczne i przyjazne” środowisko w trakcie zajęć dotyczących edukacji seksualnej. “Myślałam, że to wspaniałe, ponieważ dzieci mogły rozmawiać z edukatorami bez wstydu i bez strachu" - powiedziała Starri Hedges; dyrektorka szkoły.

Rodzice są jednak innego zdania. Uważają, że nie dość, iż dopuściła się nadużycia nie informując nikogo o swoich planach, to dodatkowo dla dziesięcio i jedenastolatków sex-shop nie jest miejscem, w którym powinny  przebywać.

Do szkoły wkroczyli inspektorzy, którzy mogą właścicielom odebrać licencję. Prawo  Minneapolis mówi, że osoby niepełnoletnie nie mogą być narażone na dostęp do jakichkolwiek  ”seksualnie prowokujących  treści”

Najdziwniejsze, że pani  Hedges nie widzi nic niestosownego w swoim zachowaniu “Po raz pierwszy zorganizowaliśmy tego rodzaju wycieczkę i  prawdopodobnie ostatni, jednak czuję się z tym źle, bo przecież dzieci dobrze się bawiły.”

Wycieczka miała być zakończeniem programu edukacji seksualnej, w którym brały udział dzieci. Dla niektórych z nich stała się również zakończeniem edukacji w prywatnej szkole, ponieważ część rodziców zabrała swoje dzieci w trybie natychmiastowym.

I chociaż sex shop ogłasza się, jako nowoczesny sklep z sex zabawkami dla każdego, to słowo “zabawka” nie przekonało rodziców.