reklama
Mój przedszkolak wciąż nie mówi!

Mój przedszkolak wciąż nie mówi!

- Czy powinnam się martwić, jeśli mój trzylatek, prawie nie mówi? – pyta zaniepokojona mama.  - Synek sąsiadki zna już literki, a Julia z przedszkola umie liczyć do dziesięciu. Mój Bartuś tego nie potrafi...

Oczywistym jest, że trzyletnie dziecko nie musi liczyć do dziesięciu, znać literek ani recytować wierszyków. To prawda, są takie, które to umieją, ale nie zapominajmy, że dzieci rozwijają się w indywidualnym tempie, każde ma inne predyspozycje i talenty.

Co powinien mówić trzylatek?

Trzylatek używa już zdań kilkuwyrazowych, w których wciąż występują błędy gramatyczne. Jest ciekawy otaczającego go świata, zadaje mnóstwo pytań, a samo ich formułowanie stanowi dla niego formę zabawy. Dziecko opowiada o tym, co aktualnie widzi, "myśli głośno" mówiąc do siebie. Rozumie nazwy czynności oraz to, co do niego mówimy, jeżeli treść naszych wypowiedzi nie wybiega poza wcześniejsze doświadczenia, spełnia polecenia zawierające znane mu słowa. Gdy zapytamy trzylatka o imię potrafi je podać, zna członków rodziny i umie ich nazwać.

Dla mowy dziecka trzyletniego charakterystyczne jest opuszczanie, zastępowanie lub przestawianie dźwięków. Głoski s, z, c, dz zaczynają być wymawiane prawidłowo, chociaż bywają jeszcze artykułowane jako ś, ź, ć, dź (do 4-ego roku życia). Sz, ż, cz, dż może jeszcze zastępować ś, ź, ć, dź, ale również może być zastępowane przez s, z, c, dz. W miejscu r coraz częściej pojawia się l.

Co mówi czterolatek?

Czterolatek zadaje dużo pytań o znacznym stopniu trudności. Pyta “co to jest?”, “po co to?”, “jakie jest?”, a nawet “dlaczego tak się dzieje?”. Potrafi mówić o przeszłości, przyszłości; rozumie dłuższe wypowiedzi, w których występują przyimki pod, na, do, w, przed, obok, za. Rozpoznaje kolory. Wypowiedzi dziecka mogą być nadal agramatyczne, chociaż przejawia zaciekawienie poprawnością językową. Można w nich dostrzec neologizmy językowe, formy nie używane przez dorosłych.

Wymowa czterolatka staje się bardziej precyzyjna. Głoski s, z, c, dz, powinny już brzmieć twardo i dziecko nie powinno wymawiać ich jak ś, ź, ć, dź. Język nie może wsuwać się między zęby! Wymowa międzyzębowa nie ustąpi samoistnie i musi zostać skorygowana przez logopedę. U niektórych dzieci obserwujemy artykulację głoski l przechodzącą w dźwięk drżący r lub nawet pełne wymówienie głoski r. R jako l w tym okresie jest jeszcze prawidłowością rozwojową, podobnie  jak sz, ż, cz, dż, wymawianie jako s, z, c, dz, natomiast zastępowanie głoski r przez ł będzie nieprawidłowe.

Opóźnienie rozwoju mowy?

Niestety zdarza się, że trzy- , czteroletnie dziecko, które trafia do przedszkola nie umie powiedzieć jak ma na imię i posługuje się tylko kilkoma słowami. Mimo, że dobrze słyszy, rozumie, prawidłowo wykonuje polecenia, wymawia właściwie głoski a nawet sylaby, nie chce lub nie potrafi wyrazić swoich potrzeb słowami. Jeżeli poza tym dziecko nie wykazuje żadnych innych odchyleń rozwojowych ani intelektualnych możemy ten stan sklasyfikować jako prosty opóźniony rozwój mowy.

Jakie są przyczyny?

  • brak biologicznej gotowości do mówienia – powodem może być niedojrzałość narządów mowy, brak właściwej koordynacji mięśniowo-nerwowej,
  • brak psychicznej gotowości do mówienia - zależy ona od dojrzałości mózgu,
  • nieistnienie odpowiednich wzorców językowych - dawniej rolę tę pełnili ludzie z najbliższego otoczenia dziecka (rodzice, dziadkowie, rodzeństwo), obecnie są to również osoby medialne, środki masowego przekazu itp.,
  • brak możliwość ćwiczenia - każda umiejętność, zwłaszcza w czasie jej nabywania, wymaga nieustannego ćwiczenia,
  • brak motywacji – dziecko wyręczane w mówieniu będzie pozbawione okazji do wypowiadania potrzeb. Jeśli rodzice zaakceptują  np. krzyk jako formę wymuszania, straci ono motywacje do podjęcia nauki.

Warto podkreślić, iż w niektórych przypadkach ani logopeda ani neurolog nie potrafią podać jednoznacznych przyczyn opóźnienia mowy.

Jak sobie radzić, kiedy dziecko ma problemy z mówieniem?

Dziecko niemówiące nie może adekwatnie zareagować, wyrazić swoich potrzeb, uczuć, powiedzieć nam, co przeżywa. Staje się to źródłem trudności w budowaniu relacji najpierw z rodzicami, później z rówieśnikami.

Maluchy mówiące w niezrozumiały dla otoczenia sposób, porozumiewające się jedynie z najbliższymi, mogą odczuwać nasilony lęk przed rozstaniem z rodzicami, spotkaniem z obcymi, obawę przed ośmieszeniem, co skutkować będzie trudnościami w nawiązywaniu kontaktów, wycofaniem i problemami z akceptacją w grupie przedszkolnej.

Warto pamiętać o tym, że dziecko, które nie potrafi skutecznie komunikować się z otoczeniem, narażone jest na bardzo silną frustrację – denerwuje się, złości, niekiedy smuci. Stara się, ale nie może powiedzieć, czego chce. Może to powodować rozmaite konsekwencje w rozwoju społecznym, emocjonalnym, osobowościowym i poznawczym.

Prawdą jest, że rozwój mowy odbywa się według pewnego wrodzonego programu, ale to najbliższe otoczenie dostarcza wzorców wymowy, pobudza dziecko do aktywności słownej, dostarcza wzmocnień. Dzięki temu w dziecku rodzi się przekonanie, iż potrafi skutecznie porozumiewać się z innymi najpierw w sprawach dotyczących najważniejszych potrzeb, później – dzieląc się myślami, uczuciami, przeżyciami, co jest podstawą budowania obrazu swojej osoby, poczucia własnej wartości.

Jeśli tego zabraknie, u dziecka mogą pojawić się nieprawidłowe zachowania - od agresji po zahamowanie aktywności. Maluch zamiast poprosić o zabawkę, zabierze ją koledze, albo zacznie unikać przedszkola i nasilą się jego trudności z adaptacją w grupie rówieśników. Taki przewlekły stres może również skutkować problemami ze zdrowiem.

Zwróć uwagę, czy twoje dziecko zadaje pytania, jest zainteresowane otoczeniem, układa proste układanki. Jeśli nie, spróbuj poświęcać mu więcej czasu. Baw się z nim i rozbudzaj jego ciekawość.

Bardzo ważna jest wizyta u logopedy w jak najwcześniejszym okresie życia dziecka, nawet w niemowlęctwie. Zbada on malca, a w razie potrzeby poprosi o konsultację psychologa, laryngologa lub foniatrę. Specjalista udzieli informacji, pokaże jak zapobiegać wadom wymowy oraz jak stymulować aparat artykulacyjny, by w przyszłości mowa rozwijała się prawidłowo. Wszystkie zalecenia wykonywać można w domu, ćwiczenia są proste i nie wymagają specjalnego przygotowania.

Do logopedy trzeba pójść także wtedy, gdy trzylatek mówi tak niewyraźnie, że rozumieją go jedynie najbliżsi. Terapia często trwa dość długo, ale przy obustronnej współpracy i odpowiednim motywowaniu dziecka, stosowaniu się do wskazówek specjalisty, właściwym wzorcu do naśladowania, z pewnością nasza pociecha "dogoni" rówieśników.

Anna Czajkowska,
pedagog, logopeda
www.logopedzi.pl

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 4,07 z 5. Głosów: 15
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.