reklama
7 prostych sposobów pielęgnowania dziecięcej wyobraźni

7 prostych sposobów pielęgnowania dziecięcej wyobraźni

Nieustająco mnie zdumiewa wyobraźnia małych dzieci i to, w jaki sposób postrzegają świat. 

Niedawno czterolatek opowiadał mi o swoim przyjacielu z Australii, z którym planują wielką wyprawę balonem. Ów przyjaciel jest ślicznym, wesołym misiem koala i ma na imię Robin. Jego opowieść była niezwykle malownicza i niesamowicie żywa. Żeby ją stworzyć nie potrzebne mu były: iPad, telewizor czy internet i chwała mu za to, bo niestety łatwy dostęp do elektroniki nie pozostawia dużo miejsca na wyobraźnię.

Tymczasem wyobraźnia jest szalenie istotna w naszym życiu. Badania pokazują, że istnieje silna korelacja pomiędzy umiejętnością wyobrażania sobie, a zdolnościami poznawczymi i rozumieniem. Dzieci z żywą wyobraźnią będą się lepiej uczyć, rozwiązywać problemy i radzić sobie z wyzwaniami późniejszym w życiu. Dlatego koniecznie pomóż dziecku rozwijać wyobraźnię.

Poznaj 7 prostych sposobów pielęgnowania dziecięcej wyobraźni

Poznajcie historie

Książki i opowiadania są wspaniałą pożywką dla wyobraźni. Czytajcie je razem albo zachęć dziecko, żeby samodzielnie oddało się lekturze. Jeśli jest za małe i nie zna jeszcze liter, podsuwaj książeczki obrazkowe.

Twórzcie historie  

Kolejnym świetnym sposobem jest wspólne tworzenie historii. W dodatku możecie to robić zawsze i praktycznie wszędzie. W autobusie, w drodze do szkoły czy przedszkola, wspólnie sprzątając czy wyciszając się przed zaśnięciem, kiedy dziecko leży już łóżku.

Znajdźcie jednego bohatera i codziennie snujcie opowieści o jego przygodach. Może będą to przygody wesołej mrówki albo uroczego czajniczka? Pamiętacie “Plastusiowy pamiętnik”, a może tak jak kochaliście „Zaczarowany ołówek”? Stwórzcie waszą piękną opowieść.

Bądźcie otwarci

Jeśli wasze dziecko chce iść do przedszkola w stroju pszczółki, rozbić obozowisko na podłodze w pokoju czy spędzić noc w zaimprowizowanym z koców namiocie, dajcie mu taką możliwość. Jest wiele zasad, których oczywiście nie należy łamać - jasne, że nie pozwolicie wyjść dziecku z domu w samych majtkach albo siedzieć podczas obiadu na stole, jednak trzymanie sztywnych granic też nie jest dobre.

Zresztą czy jako dziecko nie zazdrościliście Pippi Långstrump tego, że może w domu trzymać własnego konia, małpkę i spać z nogami na poduszce? Obiecywaliście sobie, że kiedy dorośniecie, wasze dzieci będą żyć jak Pippi? I chociaż małpka bujająca się na lampie i koń na werandzie to może przesada, to już spanie z nogami na poduszce nie wydaje się czymś nie do pomyślenia. Dla waszych dzieci może być fantastyczną sprawą.

Bądźcie kreatywni

Malowanie, rzeźbienie, konstruowanie. Zamiast klocków użyjcie liści, gałązek, pudełek kartonowych, makaronu. Pozwólcie dziecku namalować świat do góry nogami albo taki, gdzie słońce jest niebieskie, a na czerwonych drzewach wiszą różnokolorowe lizaki.

Dorośli często mają ochotę wprowadzać ulepszenia i mówić: przecież to tak nie wygląda, chodź ci pokażę. Powstrzymajcie na wodzy swoją chęć poprawiania i nakładania ram. To, co robi wasze dziecko jest twórcze i pełne pasji. Zastanówcie się, czy  lepiej żeby było kreatywne i miało własne zdanie, czy raczej musi być dopasowane i odtwórcze?

Zachęcajcie do twórczej zabawy

Większość dzieci uwielbia się przebierać i naprawdę tu nie chodzi o kostiumy z wypożyczalni. Stara koszula taty może stać się płaszczem rycerza lub fartuchem lekarza. Letnia bluzka mamy przeobrazi dziewczynkę w kowbojkę albo czarodziejkę. Nieużywane kapelusze, paski, naszyjniki czy buty pomogą dziecku stworzyć całkowicie nową rzeczywistość.

Koce, które staną się namiotami czy dywanik, który odegra rolę czarodziejskiego dywanu, samolotu czy statku. Zabawa w udawanie i odgrywanie ról włącza myślenie alternatywne, które pokazuje, jak mogłoby być inaczej niż jest. Dzięki niemu w przyszłości dziecko będzie potrafiło szukać przyczyn i przewidywać skutki działań. Pozbawione możliwości korzystania z wyobraźni nie nauczy się planowania i organizacji.

Pomagajcie radzić sobie z uczuciami

W wyobraźni dzieci mają możliwość dotarcia i poznania swoich uczuć, odreagowania smutku czy niepokoju. Jeśli wasze dziecko doświadczyło jakiejś trudnej sytuacji poproście, żeby o niej opowiedziało. Spytajcie, jak zachowałby się jego ulubiony bohater.Co by zrobił, jak zareagował, jak rozwiązałby problem?

Pomóżcie dziecku wejść w jakąś rolę, która pozwoli mu na zrozumienie i obłaskawienie incydentu. Badania naukowe dowiodły, że u dzieci, które potrafią zilustrować jakąś trudną sytuację, która była ich udziałem, zauważono pozytywne zmiany w ich rzeczywistym zachowaniu.

Szukajcie okazji lub załóżcie od razu, że wszystko jest okazją

Wyruszajcie razem na spacery i uważajcie je za pretekst do ćwiczeń wyobraźni i kreatywności. Dziupla w drzewie może być mieszkaniem wróżki elfów, z kasztanów można stworzyć zabawną rodzinkę, chmury płynące po niebie dają tyle możliwości do tworzenia pięknych historii. Zwykłe zakupy mogą stać się wyprawą piratów po ukryty skarb. Daj się poprowadzić swojemu dziecku. Mamy nadzieję, że zechce cię zaprosić do swojego świata pełnego magii i niesamowitych zdarzeń.   

Pamiętajcie, że podczas tych wszystkich wymyślonych zdarzeń wasze dziecko jest niezwykle mądre, odważne i niepokonane. To podnosi ich poczucie wartości. Wyobraźnie pomaga mu też uporządkować swoje wcześniejsze doświadczania oraz obserwacje i stworzyć z nich własny projekt.

Badania naukowe dowiodły, że brak wyobraźni i magicznego myślenia powinny być dla nas sygnałem, że być może rozwój poznawczy naszego dziecka nie przebiega tak, jak powinien.

Profesor Marjorie Taylor dowiodła, że już czterolatki bez problemu odróżniają co jest fikcją, a co rzeczywistością, natomiast odgrywając różne role rozwijają umiejętności przewidywania i rozumienia innych ludzi oraz tego, że różne osoby mogą inaczej myśleć i czuć.

Według prof. Alison Gopnik to wyobraźnia pozwala dzieciom wymyślać nowe, niekonwencjonalne rozwiązania problemów. Uważa też, że dzieci z reguły więcej czasu spędzają w wymyślonych krainach niż w rzeczywistości.

Pozwólmy im na to i bądźmy ich towarzyszami, ale nie natrętami. Pozwólmy też sobie na zachwyt.

Anna Ślusarczyk

reklama