reklama

Wybieramy bajki dla maluchów - czym się kierować

Za czasów naszego dziecięctwa bajki animowane stanowiły towar niezwykle pożądany – zaledwie na kilka minut po dziewiętnastej wpadał do nas Reksio i Pszczółka Maja, a jedynie niedzielne poranki kinowe umożliwiały nam spotkania z misiem Coralgolem.

Dziś animowana bajka zalewa nas z sal kinowych, z płyt DVD, ba - powstają kanały z bajkami i programami, których odbiorcą jest dziecko. Ilość jednak niekoniecznie idzie w parze z jakością. Owszem, zdarzają się ciekawe animacje, które są dla dziecka wartościowe. Czasem jednak wystarczy zerknąć na ekran – by dojść do wniosku, ze to, co pozornie jest obrazem przeznaczonym dla dziecka jest krwawym, kreskówkowym horrorem. Tyczkowate bohaterki i muskularni bohaterowie o nadludzkich zdolnościach nieustannie walczą, knują, zadają ból, giną, by potem w cudowny sposób ożyć – i znów walczyć, zadawać ból i znów ginąc.

Banalne fabuły, brutalne treści, krzykliwi bohaterowie - bywają po prostu niebezpieczne - wzbudzają w dziecku lęk, agresję, przemoc i złość. Dlatego tak ważne jest, by to rodzice wybierali swoim dzieciom odpowiednie bajki. Czym zatem należy się kierować przy wyborze animowanego repertuaru dla dzieci?

Dobra bajka to taka, która:

rozwija wyobraźnię, wychowuje, bawi i wzbudza radość

opowiada o pogodnych bohaterach – są oni weseli, łagodni, mówią poprawną polszczyzną, a dziecko może się z nim utożsamić lub zaprzyjaźni

jest niezbyt długa, a akcja niezbyt szybka i mało skomplikowana - tylko taki obraz małe dziecko będzie śledziło z zainteresowaniem i zrozumieniem. Im dziecko młodsze, tym akcja powinna być wolniejsza, zawsze jednak powinna mieć wyraźny początek, stopniowo rozwijać się, aż do zakończenia.

ma edukacyjną treść - przekazuje dzieciom wartości takie jak: dobroć, miłość i przyjaźń; propaguje zachowania prospołeczne – uczynność, altruizm oraz uczy zachowań codziennych – choćby mycia rąk przed jedzeniem,  czy mycia zębów.

Uwaga! Niezależnie od tego, czy bajka jest w naszym przekonaniu dobra czy zła, nie może mieć miejsca sytuacja, kiedy dziecko traktuje oglądanie telewizji jako swe największe hobby. Siedząc zahipnotyzowane przed cyklem bajek nie dość, że biernie spędza czas, to niewiele z bajek przyswaja dla siebie - brak mu czasu na refleksję,   odreagowanie, ponowne przeżycie bajkowych sytuacji oraz ich przetworzenie.

Monika Zalewska-Biełło

 

reklama