reklama

Chcę mieć przyjaciela... Jak dziecku w tym pomóc?

W literaturze i filmach roi się od przykładów wspaniałej przyjaźni, takiej na dobre i na złe. Nawet jeśli sami nie mamy takiego przyjaciela od serca, to chcemy, aby nasze dziecko nawiązało tak bliską więź z rówieśnikiem. Jak rodzice mogą dziecku w tym pomóc? 

Stwórz sytuację

Trudno znaleźć przyjaciela przebywając tylko w towarzystwie mamy. Nawet przedszkole i szkoła nie rozwiązują tego problemu, bo pomiędzy zajęciami (najczęściej w grupie) i lekcjami, zwyczajnie nie ma czasu na nawiązanie jakiejkolwiek bliższej znajomości. Dlatego zaproponuj kolegom dziecka, żeby odwiedzili was w domu – trzeba to oczywiście skonsultować z rodzicami zaproszonego. Pamiętaj przy tym, że w każdej grupie jest jakiś „przywódca” - ktoś lubiany i podziwiany bardziej niż inni. Najprawdopodobniej wasze dziecko będzie chciało zaprosić właśnie tę osobę – nic w tym złego, ale czasem warto zaprosić osobę mniej popularną, ale taką, która będzie na przyjaźń gotowa. W czasie spotkania dzieci powinno być niewiele, bo większa grupa rządzi się innymi prawami. Lepiej też jest, jeśli jest parzysta liczba dzieci, bo przy trojgu dzieciaków często dzieje się tak, że jedno stoi z boku i czuje się odrzucone.

Krótko, ale często 

Sprawy nie załatwi cały dzień w towarzystwie innego dziecka, wręcz przeciwnie, po jakimś czasie dzieci poczują się sobą mocno zmęczone, wzrasta ryzyko kłótni i konfliktów. Zamiast tego zorganizuj spotkania regularne i częste, za to stosunkowo krótkie: godzinę, góra dwie. Lepiej kiedy dzieci rozstają się mając niedosyt wspólnej zabawy, nawet jeśli oznacza to jej przerwanie. Czekanie na spotkanie z kolegą jest również ważne.

Delikatna równowaga

Na początku znajomości dobrze jest dzieciom pomóc i zaproponować zabawę, ale najlepiej taką, w której i jedno, i drugie dziecko czuje się pewnie. Jeśli wybierzesz grę w piłkę (bo twoje dziecko jest w tym świetne), a kolega będzie ciągle tym przegranym, to nie będzie to dobre dla żadnego z dzieci. Jako rodzic musisz delikatnie balansować pomiędzy tym, w czym twoje dziecko czuje się pewnie, a tym, co sprawi przyjemność gościowi. Podobnie jest z zaangażowaniem się dorosłego w zabawę dzieci – obecność rodzica może pomóc poczuć się swobodniej, ale może też onieśmielać – po przełamaniu pierwszych lodów czas się wycofać. Wszystko powinno się rozwijać naturalnie i w swoim tempie. Nie można też wywierać na dziecko presji: córka naszej najlepszej przyjaciółki wcale nie musi stać się przyjaciółką naszego dziecka. Ba, bywa i tak, że dzieci się od pierwszej chwili nie lubią, rodzice powinni to zrozumieć i nie wywierać nacisku. Nadmierne zachęcanie „musisz się z nią zaprzyjaźnić” może też przynieść efekt odwrotny.

Bądź wzorem

Dzieci chętnie naśladują rodziców, więc jeśli widzą, że spotykają się oni z przyjaciółmi, same nieźle sobie radzą w nawiązywaniu znajomości. Pokaż dziecku jak być dobrym przyjacielem – takim, na którym można polegać, pomocnym, ale i asertywnym. Pamiętaj przy tym, że pierwszy wzorzec przyjaźni dziecko obserwuje patrząc na swoich rodziców, na to jak się do siebie odnoszą, jak sobie radzą z problemami i jak się wspólnie cieszą.

Zaufaj

Rodzice mają pewną „wizję” swojego dziecka, uwzględnia ona też to, jacy powinni być jego przyjaciele. Stąd biorą się rodzicielskie rady: nie koleguj się z nim, zaprzyjaźnij się z Jasiem, nie baw się z Jackiem, nie życzę sobie, żebyś się przyjaźnił z kimś takim. Mimo że zdania te mają na celu uchronienie dziecka przed rozczarowaniem, to tak naprawdę przekazują bardzo negatywny komunikat o samym dziecku, który brzmi: nie potrafisz sam sobie wybrać kolegi czy przyjaciela. Podważanie zaufania dziecka w jego własne siły, intuicję, wybór powoduje, że jego kontakty z innymi będą znacznie utrudnione. Można stwarzać sprzyjające warunki do rozwoju przyjaźni, ale nie można przyjaciela narzucać ani wybierać.

Joanna Górnisiewicz

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 0,00 z 5. Głosów: 0
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama