reklama

Chodź opowiem ci bajeczkę…

W ostatnich latach coraz częściej mówi się o bajkach terapeutycznych. Podkreśla się przy tym ich rolę, np. w pokonywaniu dziecięcych lęków albo trudności w adaptacji do nowej sytuacji. Niestety rzadko kiedy pokazuje się te bajki, które naprawdę są bajkami terapeutycznymi, czyli niosą terapeutyczne wsparcie, a nie kolejne problemy. Jakiś czas temu pewna znajoma mama opowiedziała mi o bajce, którą znalazła w zbiorze bajek terapeutycznych – bajka ta poruszała problem rozwodu, a jej bohaterami byli rodzice, którzy wyszarpywali sobie dziecko na szkolnym korytarzu. Nie trzeba chyba mówić, jaka była reakcja tej matki i jej córki, kiedy niczego nieświadome zaczęły wieczorny rytuał czytania.

Matka ta była akurat w trakcie rozwodu, kupiła kilka książek z bajkami terapeutycznymi, sugerując się internetowym wykazem „bajek na rozwód”. Każdy powie w tym momencie, że popełniła błąd, bo nie przeczytała tej bajki wcześniej. To prawda. Zdecydowanie zanim przeczytamy bajkę dziecku, musimy zapoznać się z nią sami – zdecydować czy odpowiada nam sposób ukazania tej sprawy, czy bajka jest przyjemna i np. nie za długa dla dziecka w danym wieku. Jeśli już decydujemy się na czytanie dzieciom bajek terapeutycznych, warto zrobić sobie ich domową biblioteczkę. Jest to bardzo ważne z uwagi na fakt, iż na rynku dostępnych są setki tytułów, a ich wartość – owa terapeutyczna moc bywa czasem wątpliwa.

Zbiór bajek pewnych, polecanych przez specjalistów i rodziców znajdziemy w tomach autorstwa Marii Molickiej. Obok bajki o zwaśnionych porach roku (rozstanie rodziców) albo o piłeczce (problem nadruchliwości i prób sprostania oczekiwaniom rodziców), znajdziemy tam wiele innych bajek – każda z komentarzem i opisem sytuacji, w których może okazać się pomocna. Dodatkowym plusem tej pozycji jest możliwość zakupienia audiobook’a. Może jednak zdarzyć się i tak, że rodzice znajdą czas i chęci, żeby ułożyć swojemu dziecku bajkę „szytą na miarę”. Takie rozwiązanie ma wiele plusów, gdyż może być dowolnie modyfikowane, a realia w bajce zbliżone do tych codziennych. Oczywiście, żeby ta bajka stała się bajką terapeutyczną, warto pamiętać o kilku zasadach jej tworzenia:

·    Po pierwsze – nie spinajmy się! Układając bajkę dla dziecka musimy dać sobie czas i pewien margines tolerancji. Nikt z nas nie będzie w tym mistrzem już po pierwszej próbie, a nasze napięcie będzie wyczuwalne dla każdego dziecka. Dopiero uczysz się pisać bajki dla swojego dziecka, więc potraktuj to jako przygodę, a nie wielkie wyzwanie.

·    Po drugie – zadbajmy o tło, w jakim rozgrywa się bajka. Pisząc bajkę dla naszego dziecka, pamiętajmy, że musi być osadzona w realiach bliskich dziecku, a nawet niemal identycznych niż jego własne. Miejsce, w którym toczy się akacja powinno być znane dziecku i zbliżone do tego, w którym ono doświadcza danego problemu (przedszkola – jeśli to trudności adaptacyjne albo domu – jeśli np. chodzi o lęk przed ciemnością wieczorami). Tło, w którym rozgrywać będzie się Wasza bajka może zawierać elementy fantazji i humoru, ale zadbaj o to, żeby nie było ich za dużo. To powinna być bajka, która wyda się Twojemu dziecku bliska i jednocześnie realna.

·    Po trzecie – bohater. Bohater takiej bajki powinien być podobny do Twojego dziecka. Może mieć podobne imię (najlepiej nie dokładnie takie, jak Twoje dziecko, ale podobnie brzmiące), być w tym samym wieku i przede wszystkim – mieć ten sam problem. Tworząc bohatera warto „dodać mu” coś z Twojego dziecka, np. ulubioną zabawkę albo charakterystyczne części ubrania (np. czapkę, z którą Twoje dziecko się nie rozstaje). Pamiętaj, żeby stworzyć bohatera na tyle realnego i bliskiego Twemu dziecku, aby zachęcił dziecko do wysłuchania bajki, a jednocześnie pozwolił na nawiązanie z nim więzi.

·    Po czwarte – poprzez zachowanie bohatera bajki, możesz pokazać dziecku, jak może rozwiązywać problemy. Warto więc stworzyć bohatera, który opowiada o tym, czego doświadcza i co czuje i szuka sposobów rozwiązania trudności, np. mówiąc o tym rodzicom. W tej części możesz też podkreślić rolę innych bohaterów, np. rodzeństwa, któremu można się zwierzyć albo maskotki, którą można przytulić, kiedy dziecko czuje się samotne. Pisząc tę historię pamiętaj, aby fakt poradzenia sobie z problemem ująć w formie swoistego sukcesu, czegoś, co dodatkowo wzmacnia danego bohatera, a dziecku „wysyła” komunikat, że ono też może spróbować.

·    Po piąte – zakończ pozytywnie, ale nie naiwnie. To znaczy? Bohater Twojej bajki powinien pokonać problem, a więc odnieść sukces. Warto to „wytłuścić”, ale jednocześnie pokazać drogę do danego rozwiązania i jego istotę. Niech więc rozwiązaniem nie będzie cudowny lek albo magiczna różdżka, ale konkretne działanie, np. rozmowa z rodzicami o niechęci do jedzenia i wspólnie ustalone kroki, jak tę niechęć pokonać.

Pamiętaj, że Twoje dziecko jest jedyne w swoim rodzaju i Twoja bajka na pewno też będzie dla niego jedyna. Jeśli więc przed jej napisaniem ustalisz sobie jakiś cel i wskazówki, jakie chcesz dziecku przekazać,  nie powinieneś mieć problemów. Pamiętaj tylko, aby przekazać dziecku rozwiązania realne i takie, które są dla niego dobre, a nie takie, które rodzą kolejny problem. Jeśli masz wątpliwości – przeczytaj kilka dobrych bajek przed napisaniem własnej, kto wie, która z nich Cię zainspiruje?

Anita Janeczek-Romanowska
psycholog

Wychowanie dziecka - przeczytaj pozostałe nasze artykuły.

Rozwój dziecka w wieku przedszkolnym - kliknij tutaj.