reklama
Dlaczego powinniśmy pozwalać dzieciom popełniać błędy

Dlaczego powinniśmy pozwalać dzieciom popełniać błędy

Wyobraźmy sobie, że za każdym razem kiedy się pomylimy, ktoś stoi nad nami, aby zwrócić na to uwagę. Czy nie byłoby to frustrujące? Taka sytuacja doprowadziłaby nas zapewne do szaleństwa.

Nie inaczej czują się dzieci. Ciągłe wytykanie błędów prowadzi do frustracji, budzi lęk przed aktywnością – zarówno fizyczną, jak umysłową i nie niesie niczego wartościowego. Dużo skuteczniejsze jest uczenie się na własnych błędach.

Kochający rodzice nie chcą, żeby dzieci rosły w poczuciu, iż wszystko co robią, jak wypełniają swoje obowiązki, jest niewłaściwie wykonywane. Pamiętaj, że twoje dziecko, rozwijając się i rosnąc, stara się jak najlepiej.

Nie bójmy się błędów!

Co się dzieje, kiedy twój czteroletni synek, trzeci raz w ciągu jednego dnia, przez nieuwagę wylewa sok na podłogę, a ty sprzątasz, zmieniasz mu ubranie wzdychając, drwiąc i skarżąc się na pomyłki? Prawdopodobnie szkodzisz swoim relacjom z dzieckiem. Dużo więcej osiągniesz śmiejąc się i żartując, ewentualnie nakłaniając dziecko do pomocy w porządkowaniu.

Nigdy nie używaj takiej sytuacji jako narzędzia, które wywołuje poczucie winy w maluchu. Przecież nikt nie jest idealny, dziecko również. Warto chwalić jego wysiłki i pozwolić błądzić. Bądź cierpliwa. Nie oznacza to, że zapominasz o jakichkolwiek wymaganiach wobec dziecka, stawiasz zbyt niskie oczekiwania. Po prostu chcesz, by zachowywało się i postępowało najlepiej jak potrafi, zgodnie ze swoim poziomem rozwoju i możliwościami w danym wieku.

Dzieci nie powinny obawiać się popełniania błędów. Taki rodzaj uczuć rodzi lęk przed próbowaniem czegokolwiek, a w dodatku niszczy zaufanie wobec rodziców, uczy nieszczerości i kłamstwa. Maluch bojąc się kolejnych westchnień i szyderstw, zaczyna mówić nieprawdę, coś ukrywa.

Nie pozwól, by dziecko jedynie domyślało się, że twoja miłość jest bezwarunkowa, niezależnie od jego błędów. Ono musi to wiedzieć. Potrzebuje przytulania, dotyku, bez względu na słabość lub potknięcie. Niektórzy rodzice, niekoniecznie świadomie, okazują więcej miłości swoim pociechom, gdy te popełniają mniej błędów, są grzeczniejsze.

Nie udawaj, że błędu nie było...

Nie ma sensu udawać, że błędy nie są prawdziwe. Pomagają one w rozwoju każdego z nas. Zamiast chronić dziecko przed wszelkimi potknięciami, pomóż mu skupić się na znalezieniu rozwiązania. Dzięki temu zwiększysz prawdopodobieństwo, iż kolejny raz nie popełni ono tego samego błędu.

Ze starszym dzieckiem możesz podzielić się przykładami własnych pomyłek i niewłaściwego postępowania. Opowiedz mu co się stało, jak się czułaś i czego się nauczyłaś. Porozmawiaj o konsekwencjach. Oczywiście nie powinniście dzielić się wszystkimi doświadczeniami z przeszłości. Chodzi o przykłady, które dziecko zrozumie i o te, w których popełnianie błędów jest częścią życiowej nauki.

Niech czuje, że rodzice rozumieją jego uczucia, bo sami mają podobne doświadczenia; nie są doskonali. Dziecko posiada naturalną łatwość postrzegania rodziców jako idealnych. Ale bycie perfekcyjnym jest ryzykowne, ponieważ jest nierealne!

Dziecko popełniło błąd. Co mogą zrobić rodzice?

Zachęcaj dziecko do wzięcia odpowiedzialności za własne postępowanie. Nie pozwól, by rosło ucząc się obwiniania innych - kolegów, dorosłych. Od małego musi dostrzegać konsekwencje własnych poczynań, także te mało przyjemne.

Jak wiadomo, niektóre błędy mają naturalne konsekwencje, np.  - nalałem za dużo soku do szklanki, mimo iż mama mówiła, że już wystarczy. Rezultat? Sok rozlany na podłodze.

Inna kategoria błędów to te, które dostrzegają rodzice i muszą na nie zwracać uwagę dziecka. Pilnują by ono samo, a nie ktoś inny, ponosiło konsekwencje. Oczywiście zawsze z rozwagą i na miarę sił malucha czy starszaka.

Postaraj się zamienić każdy błąd w coś pozytywnego, np. okazję do poznania i nauczenia się nowej, przydatnej w życiu strategii bądź umiejętności.

Pomóż znaleźć rozwiązanie, pokaż jak radzić sobie z potknięciami. Niech dziecko zacznie rozumieć, że z każdej, nawet bardzo złej sytuacji można czerpać naukę. Ważne, aby wiedziało kiedy przeprosić, kiedy coś zmienić lub naprawić. Rolą rodziców jest dać swoim pociechom takie narzędzia, które w przyszłości pozwolą im uniknąć podobnych błędów.

Lepszy przykład niż słowa

Pokaż dziecku, jak ty radzisz sobie z trudnościami. Zastanów się przez chwilę nad stosowanymi strategiami – krzyczysz, dąsasz się, narzekasz, a może zrzucasz winę na innych? Pamiętaj, że twoja córka bądź syn najczęściej naśladują mamę i tatę, kopiują postępowanie, zachowania, także te, których się wstydzisz. Nie wystarczy twoje tłumaczenie – dziecko dostrzega czyny i one stanowią dla niego codzienny przykład.
Zachowaj poczucie humoru. Śmiech jest dobrym lekarstwem na wszystko.

Unikaj wytykania błędów z przeszłości

Nikt z nas tego nie lubi, dzieci również. Jeśli nieustannie przypominasz o nich, narzekasz, twoja pociecha nigdy nie poczuje się zdolna do przezwyciężenia pomyłek. Niewykluczone, że zacznie myśleć o sobie jako o nieudaczniku, niezdolnym do lepszego postępowania. A żaden rodzic nie chce tego.

Dziecko nawet nie podejmie próby przezwyciężenia błędów, bo wie, że czeka je ponowne wypominanie tego, co zrobiło w przeszłości – „ty zawsze..., jak zwykle...”. Skoncentruj się na „tu i teraz”. Nie przewiduj katastrofy na wyrost! Pochwal synka, kiedy przyzna się do błędu. Powiedz córeczce – „dziękuję za twoją uczciwość i szczerość”. Dzięki temu dzieci nie czują strachu przed przyznaniem się, iż zrobiły coś źle. Nie będą uciekać się do kłamstwa i uników.

Błądzić jest rzeczą ludzką. Musimy uzbroić się w cierpliwość i zrozumienie dla innych, zwłaszcza dzieci. Młodość jest czasem nauki, a rodzice są przy swoich pociechach między innymi po to, by pomóc w nabywaniu umiejętności życiowych, które pozwolą im na dokonywanie dobrych wyborów w przyszłości.

Anna Czajkowska
www.logopedzi.pl