reklama
Dziecko a telewizja

Dziecko a telewizja

Kiedy na świat przychodzi dziecko, staramy się spędzać z nim jak najwięcej czasu. Gdy jest malutkie, bawimy się z nim maskotkami, pokazujemy klocki, misie, samochodziki, mając nadzieję, że to je zainteresuje.

Z upływem czasu, coraz częściej słyszymy z ust dziecka, prośbę o bajkę lub też sami chętnie włączamy telewizor chcąc w tym czasie zrobić obiad, pranie.. czy po prostu mieć chwilkę dla siebie. Telewizja zaczyna mieć istotną rolę w poznawaniu świata przez naszą pociechę.  Ważne, byśmy, my dorośli, mieli świadomość plusów i minusów audiowizualnych mediów, które z wiekiem stają się coraz ważniejsze dla naszego dziecka.

Niedostosowany sposób przekazu

Telewizja przekazuje dziecku informacje w specyficzny sposób. Obecnie obraz telewizyjny trawa nie dłużej niż 5 sekund, co jest niemal na progu świadomości dziecka. (Dla porównania, w początkach istnienia telewizji trwał średnio 30 sekund).

Oznacza to, że obrazy zmieniają się zbyt szybko, a ilość przekazywanych informacji bywa nadmierna dla nieukształtowanego jeszcze układu nerwowego dziecka. Natłok bodźców wywołuje u dziecka zmęczenie i rozdrażnienie. Maluch nie jest w stanie przetworzyć wszystkiego, co do niego dociera. Musi więc selekcjonować odbierane informacje.

Ponieważ nie jest w stanie ocenić, które są ważne, a które nie, chaotycznie wybiera treści podstawowe i łatwe w odbiorze. Ze względu na to, że nie może poradzić sobie z ich uporządkowaniem, zaczyna preferować informacje niewymagające wysiłku umysłowego. Prowadzić to może to pojawiania się frustracji, przy zadaniach wymagających czasu, a w przyszłości skutkować trudnościami z koncentracją i uwagą.

Jakość przekazywanych treści

Podobnie jak w przypadku oceny istotności przekazywanych treści, maluszki nie potrafią również jeszcze odróżnić fikcji od rzeczywistości. Media używają sloganów, symboli odwołujących się do podstawowych emocji, uproszczonych osądów i stereotypowego sposobu myślenia. Medialny komunikat jest zniekształcony na potrzeby marketingowe i daleki od realności.

Amerykański psycholog społeczny tłumaczy zachowania dzieci wpływem tzw. modelowania. Jest to umiejętność rozwijająca się w pierwszych dwóch latach życia dziecka i polega na powtarzaniu przez dziecko zachowań osoby dorosłej: wyrazów twarzy, gestów, ruchów. W taki sposób dziecko wchodzi w interakcję z innymi. Maluch, w naturalny sposób, uczy się poprzez naśladowanie osób z otoczenia. Upodabnia się do modelu.

Skoro z taka naturalnością modeluje zachowania realnych osób, nie ma przeszkód, by modelowało również zachowania odbierane w telewizji. Niebezpieczne jest to z uwagi na fakt, że przemoc nie jest obca programom telewizyjnym, a nawet w bajkach może spotkać mniej lub bardziej wyszukane akty przemocy.

Co więcej, w bajkach często pojawiają się negatywne emocje jak złośliwość, szyderstwo, strach, wrogość, zemsta czy bezradność. W ten sposób są dostarczane negatywne wzorce zachowań agresywnych, które stają się jednocześnie łatwym sposobem reagowania w sytuacjach trudnych i frustrujących. Ponad to, obserwując agresywne zachowania w programach telewizyjnych, reklamach czy bajkach, dziecko może „przyzwyczajać” się do bólu i cierpienia innych. Taka sytuacja może mieć negatywny wpływ na rozwój społeczny malucha.

Odległość od telewizora

Dzieci uwielbiają siedzieć blisko telewizora, tak, by kreskówkowe postaci mieć na wyciągnięcie ręki. Nie jest to bezpieczne z dwóch powód. Po pierwsze ekran emituje szkodliwe promieniowanie, po drugie zaś wpatrywanie się w ekran przeciąża wzrok, który w okresie dzieciństwa rozwija się bardzo intensywnie. Optymalna odległość to około 2,5 metra.

Telewizor - Złodziej czasu?

Ważne jest, aby telewizja była dodatkiem, nie zaś głównym sposobem spędzania wolnego czasu dziecka. Wpatrując się w telewizor, zabieramy czas zabawom z rówieśnikami czy aktywnością na świeżym powietrzu. Ma to duże znaczenie w przypadku kilkuletnich dzieci, którym ruch i odkrywanie uroków zewnętrznego świata, jest potrzebne do prawidłowego rozwoju. Poprzez poznawanie otoczenia i kontakty z innymi ludźmi zdobywa wiedzę na temat świata fizycznego i społecznego.

Telewizja była, jest i będzie obecna w naszym życiu. Nie trzeba od razu z niej rezygnować, ale zwracać uwagę na to, co i jak długo ogląda dziecko.

Obecnie powstaje coraz więcej profesjonalnie przygotowanych programów, których przekaz jest dostosowany do wieku dziecka. Dla najmłodszych są to bajki o małej liczbie bodźców – proste tło, mało kolorów, jeden temat. Często programy mają na celu rozwijanie różnych umiejętności dziecka jak poczucie rytmu, śpiewanie, liczenie czy poznawanie nowych słów. Czas wyświetlania nie powinien przekracza kilkunastu minut, tak, by maluch jest poczuł się zmęczony.

Obecność opiekuna jest bardzo ważna w czasie, gdy rośnie zainteresowanie telewizją. Tłumaczą dziecku motywy postępowania postaci bajkowych wprowadzamy je w świat społecznych uwarunkowań, angażujemy do wspólnej rozmowy oraz konstruktywnego podejścia do problemów.

Magdalena Musiałowska Paterek