reklama
Jak dziecko zmotywować do wykonywania poleceń? Przestań zrzędzić!

Jak dziecko zmotywować do wykonywania poleceń? Przestań zrzędzić!

Pewnie się ze mną zgodzicie, że ciągłe przypominanie i upominanie dziecka, żeby coś zrobiło jest potwornie frustrujące.
 
Wyobrażacie sobie taki dom, gdzie dzieci przestrzegają wszystkich reguł i robią to, o co prosicie bez ociągania? Byłoby pięknie, prawda, ale…

Dzieci nie są automatami, nie są też niewolnikami. Są ludźmi. Od nas dorosłych różnią się doświadczeniami i wiedzą, ale tak jak my mają swoje preferencje, priorytety i pomysły.

Zrzędzisz? A co sądzisz na ten temat?

Największą ironią jest to, że nam dorosłym też trzeba niejednokrotnie o czymś przypominać i wcale nie zawsze to działa.  Też zdarza nam się rzadziej lub częściej, że stosujemy wymówki, uniki, wykręty lub po prostu zapominamy. Zupełnie, jak…nasze dzieci.

I chociaż w takiej sytuacji nie lubimy, kiedy nam wytyka się błędy sami...No właśnie.

Typową reakcją , którą pokazujemy dzieciom jest gniew, krzyk i zrzędzenie. Rośnie ciśnienie, mówimy okropne rzeczy, a w rezultacie czujemy się niekompetentni, bo co z tego, że dziecko zrobi, czego oczekujemy, jeżeli działa pod presją i z pewnością nie uczy samodzielności. Poza tym w pewnym momencie uodporni się na nasze krzyki i groźby i co wtedy?

Czy istnieje rozwiązanie?

A gdyby tak zacząć od zmiany myślenia? Gdyby przyjąć, że nasze dziecko rzeczywiście nie usłyszało tego, o co prosimy? Zbyt łatwo zapominamy, że dzieci potrafią być tak mocno zaangażowane w zabawę, że po prostu nie słyszą co mówimy lub nie pamiętają, o co prosiliśmy.

Czasami się zdarza, że po prostu nie wiedzą, jak wykonać naszą prośbę i nie przychodzi im do głowy, żeby się zapytać, tylko “odpuszczają “ sobie zadanie.  I zanim zaczniesz zrzędzić: ”Przecież mogło zapytać!” Odpowiedz szczerze, jak reagujesz jeśli coś sprawia ci dużą trudność? Czy zawsze idziesz po pomoc, czy jednak odwlekasz ten moment?

Zamiast się wkurzyć spytaj dziecko, czy rozumie, jakie masz oczekiwania. Czy wie od czego powinno zacząć? Hasło “Posprzątaj pokój” jest bardzo obszerne, ale powiedzenie “ Proszę na początku schowaj wszystkie klocki do zielonego pudełka” zdecydowanie ułatwia zabranie się do pracy .
        
Zwracaj się bezpośrednio do dziecka, a nie wydawaj poleceniaprzez pół mieszkania. Podejdź, najlepiej kucnij,  spójrz  w  oczy, możesz położyć rękę na jego ramieniu i powiedz na czym ci zależy. Dzięki temu będziesz mieć pewność, że słyszy i rozumie komunikat. Dodatkowo możesz się spytać w jaki sposób ma zamiar wypełnić zadanie lub czy potrzebna jest twoja pomoc.  

Jeśli musisz coś powtórzyć trzymaj emocje na wodzy i rób to łagodnie. Możesz zwrócić uwagę krótkim zdaniem, używając imienia dziecka, np.: “Zosiu, ustaw lalki, proszę.”    

Nie zapomnij docenić rezultatów. To bardzo ważny element wychowawczy i motywujący.   

Kiedy zobaczysz rezultaty?

Jeśli do tej pory w waszym domu królował krzyk, czy groźby - zastosowanie pozytywnej motywacji może początkowo sprawiać trudność. Dlatego, najpierw postaraj się zapanować nad własnymi emocjami i złością. A potem krok po kroku przeprowadź zmiany.

W którymś momencie zauważysz, że nowa metoda działa i dziecko o wiele chętniej współpracuje.

Koniecznie pamiętaj, że taki mały człowiek też ma swoje uczucia i należy mu się szacunek, a twoją rolą jest  nauczenie go reguł, a nie złamanie.

Oczywiście możesz czuć momentami irytację i się wkurzać jednak postaraj się sobie z nimi poradzić.
Zrób głęboki oddech i przypomnij sobie sytuację, w której czegoś nie dopilnowałaś, a potem pomyśl, jakiej reakcji oczekiwałabyś od osób z zewnątrz. Co pozwoliłoby ci „pójść do przodu” i zastosuj to.