reklama

Jak nie zgubić dziecka w tłumie?

Zbliża się gorący okres urlopowy, planujecie familijny wyjazd.  Wszystko wydaje się być dopięte na ostatni guzik, jest jednak coś, co przyprawia Cię o ból głowy. Otóż zastanawiasz się,  co zrobić, by zapobiec przykrej sytuacji - i nie zgubić dziecka w tłumie.

Wiadomo, najlepiej byłoby w ogóle, nigdy, przenigdy i pod żadnym pozorem nie spuszczać malucha z oka, ale wiadomo - dzieci mają nie tylko wiele energii, ale i ogrom fantazji. Przeczytaj poniższy tekst - z pewnością będziesz spokojniejsza.

Optymalnie byłoby, gdyby w pilnowanie pociechy zaangażowany był, oprócz ciebie, ktoś jeszcze - czy to podczas zakupów, czy podczas plażowania. Wówczas zajęcie to nie byłoby dla ciebie tak wyczerpujące.

Poproś dziecko, by było ostrożne i nie oddalało się od ciebie zbyt daleko lub w miarę możliwości trzymało cię za rękę. Często mu o tym przypominaj i tłumacz, dlaczego to takie ważne.

Jeśli maluch umie już mówić, postaraj się, by umiał powiedzieć jak się nazywa, gdzie mieszka. Gdy jest starsze, niech zna numer telefonu do któregoś z rodziców.

Dobrym pomysłem (zwłaszcza w przypadku dziecka nie umiejącego podać swych danych) jest założenie opaski na rękę, specjalnej smyczy z adresem lub przyszycie do ubranka plakietki z  namiarami, ułatwiającymi odnalezienie się.

Za każdym razem, gdy maluch wykaże się cierpliwością, pozostając w pobliżu ciebie - tak jak go o to prosiłaś, koniecznie to zauważ, a malucha za to pochwal. To bez wątpienia zmotywuje go do powielenia zachowania.

Naucz dziecko, by zawsze podchodziło do ciebie, gdy je zawołasz. Wytłumacz, że się o nie martwisz, kiedy jest daleko, bądź poza zasięgiem twojego wzroku, i dlatego wolisz raz na jakiś czas skontrolować sytuację.

Ubierz dziecko tak, by kolorystycznie wyróżniało się z tłumu i by łatwo można było je dostrzec - może to być jaskrawa czapka czy rzucający się w oczy plecak.

Postaraj się - podczas drogi powrotnej - bawić w podchody czy tropienie, zwracając uwagę na charakterystyczne elementy krajobrazu, dzięki czemu maluch szybciej zapamięta szczegóły okolicy.

Podczas zabawy na plaży czy spaceru postaraj się zaabsorbować dziecko - zachęć do budowania zamków z piasku, a w sklepie - do wybierania towarów. Zaangażowanie, brak nudy powinny zapobiec chęci oddalenia się od rodziców.

Czy to na plaży, czy w supermarkecie, ustalcie - na wszelki wypadek - punkt, w którym spotkacie się w razie stracenia się z oczu.

Na wypadek zagubienia się, porozmawiaj z dzieckiem, co powinno zrobić - najlepiej, żeby się nie oddalało, stało w miejscu, ostateczności poprosiło o pomoc ratownika, policjanta lub obsługę w sklepie.

Wiadomo, że im dziecko starsze, tym więcej swobody potrzebuje, a to z kolei wymusza na rodzicach pewną elastyczność w działaniach mających na celu zapobieganie zgubienie się podopiecznego w tłumie. O ile dziesięciolatka nie będziemy ciągle trzymać za rękę, o tyle dwulatkowi nie kupimy telefonu komórkowego. W sytuacji kryzysowej, w zależności od wieku, różnie też zachowa się dziecko. Jedno jest pewne - urlop z dzieckiem, wyprawa do sklepu bądź inne okoliczności wymuszające uczestnictwo w tłumie, nie muszą być niebezpieczną przygodą. Wystarczy odrobina rozsądku i wyobraźni, oraz wyczulenie dziecka na niebezpieczeństwo. No i może dla pewności (jeśli mamy do czynienia z maluchem), działania wzmocni dodatkowo wszyta plakietka z naszymi namiarami lub kilka złotych na taksówkę dla starszaka - na wypadek, gdyby jednak zawiodła czujność.

Monika Zalewska-Biełło

Wychowanie dziecka - przeczytaj pozostałe nasze artykuły.

Rozwój dziecka w wieku przedszkolnym - kliknij tutaj.