reklama
Jak zapobiegać napadom złości u przedszkolaka

Jak zapobiegać napadom złości u przedszkolaka

Czy zdarza się, że Twoje dziecko zachowuje się niewłaściwie? Nie denerwuj się. Każde dziecko przechodzi fazę nieposłuszeństwa, a odpowiedzialność za przejęcie kontroli nad sytuacją i zachowanie w rozsądny sposób spoczywa na Tobie. Sposób, w jaki postępujesz, ma ogromny wpływ na zachowanie dziecka, także wtedy, gdy dostaje ono ataku złości. Poniżej kilka technik, które pomogą w nawiązaniu z dzieckiem lepszej współpracy w tym zakresie.

Unikaj mówienia NIE i STOP

Jeśli Twoje dziecko w złości zupełnie nie potrafi kontrolować swojego zachowania, czas szukać nowych, nie stosowanych dotąd rozwiązań. Jednym z nich jest zaprzestanie używania słów NIE czy STOP. Jeśli dziecko kojarzy je z zakazem, zwykle na samo ich brzmienie dostaje szewskiej pasji. Zrezygnowanie z tych słów, które jak wydaje się, są niezbędne, może być trudne, ale warto spróbować.

Zamiast autorytarnego NIE, spróbuj zmienić zdanie w taki sposób, aby NIE zmienić w TAK. Zamiast „nie wyrywaj się” powiedz „daj rękę” lub zapytaj „podasz mi rękę?”. Kiedy nie chcesz dziecku dać cukierka, zamiast odmowy zaproponuj „mam rodzynki i banany – co wybierasz?”.

Nie chodzi przy tym o pozwalanie dziecku na wszystko, a raczej o to, aby nie pokazywać mu na każdy kroku, że to dorosły ma władzę i to on decyduje o tym, co i kiedy dziecko robi. Mniej autorytarności, zakazów i nakazów, więcej autonomii i szacunku dla woli dziecka, a wszystko potoczy się lepiej.

Rozpoznaj potrzeby dziecka

Zrozumienie co się kryje za furią i krzykiem, to pierwszy krok do zmniejszenia ilości i natężenia ataków złości. Zwykle dziecko w wieku przedszkolnym coraz lepiej radzi sobie ze swoimi emocjami, ale jeśli do nich dołożyć zmęczenie po całym dniu w przedszkolu, głód, bo od ostatniego posiłku upłynęło sporo czasu (lub dziecko nie zjadło obiadu w przedszkolu), senność, zaczynająca się infekcja – tego może być zbyt mało na wytrzymałość dziecka i w czasie zakupów ostatecznie puszczają wszelki tamy.

Choć dotarcie do tego, czego dziecko naprawdę potrzebuje może być niemożliwe, zawsze warto spróbować sprawdzić, czy jego podstawowe potrzeby są zaspokojone i jakoś temu zaradzić.

Nawiąż kontakt wzrokowy

Dziecięce nerwy to często potrzeba odczucia, że zostało się zauważonym, że jest ktoś, kto słucha i poświęca uwagę. Kiedy więc dziecko zaczyna być niespokojne, zamiast krzyczeć, przykucnij tak, aby mieć oczy na wysokości jego oczu i zapytaj o co chodzi. W tej sytuacji możesz też zdecydowanym, ale spokojnym tonem wyjaśnić sytuację (musimy kupić chleb i zaraz wyjdziemy) lub poinformować o konsekwencjach (mów ciszej – kto krzyczy ten wychodzi).

Mów jasno, krótko, w sposób zrozumiały dla dziecka. Stosuj tę zasadę także na co dzień – nie wołaj dziecka z drugiego pokoju, lecz idź do niego i nawiąż kontakt wzrokowy – to wywiera znacznie większy wpływ na osobę, do której mówimy.

Daj wybór

Czasem wystarczy dziecku dać wybór: bluzka ta czy ta? Na śniadanie może być owsianka lub kanapka – na co masz ochotę? Możliwość decydowania o sobie jest dla dziecka istotna, daje mu poczucie, że jest ważne i że rodzice się z nim liczą.

Wprowadź elementy zabawy

Gdy widzisz, że dziecko zaczyna być podenerwowane i jest o krok od wybuchu złości, rozprosz jego uwagę. Oczywiście, nie działają tu takie sposoby, jak w przypadku maluchów, które zainteresowane grzechotką przestają płakać, ale zasada jest podobna: powiedz coś śmiesznego, zrób głupią minę, zacznij robić coś nieoczekiwanego. Rozładowanie napięcia poprzez zabawę będzie bardziej skuteczne. Na przykład, gdy dziecko nie chce ubierać skarpet, załóż je sobie na ręce i zacznij „przemawiać” ich głosem prosząc o ubranie właśnie tej pary, zachwalając ich zalety itp.

Wiele dzieci zaczyna się złościć w związku z sytuacjami dotyczącymi codziennej rutyny: ubierania, mycia zębów, kąpieli. Te czynności są dla dziecka bardzo nudne. Dobrym sposobem na to, aby pomóc dziecku uniknąć niewłaściwego zachowania w tym czasie, jest wprowadzenie elementu zabawy. Trochę zabawek do kąpieli, kolorowe mydło, piana, śmieszna szczotka, wspólne śpiewanie i wygibasy – to takie rzeczy, które pozwalają urozmaicić to, co nudne.

Bądź wzorem

Dzieci naśladują rodziców i przychodzi im to z ogromną łatwością. Kiedy więc następnym razem pokłócisz się z partnerem, zastanów się – co robisz? Jak się zachowujesz? Jakich słów używasz? Czy nie to samo robi dziecko, gdy się złości?

Unikaj tego, co wyzwala atak złości

Obserwuj swoje dziecko uważnie i zawsze kiedy straci nad sobą panowanie, przeanalizuj sytuację – co go do tego doprowadziło. Jeśli uda Ci się znaleźć prawidłowość (na przykład dziecko złości się w czasie zakupów w supermarketach), spróbuj ich unikać (codzienne zakupy rób w małym sklepie osiedlowym, a na te duże do supermarketu idź w towarzystwie drugiej dorosłej osoby, która skupi uwagę na dziecku lub w ogóle zabierze je w tym czasie na plac zabaw czy do małpiego gaju).

Nie zostawiaj dziecka samego z jego złością

Nawet jeśli masz ogromną ochotę obrócić się na pięcie i udawać,  że to krzyczące stworzenie nie ma z Tobą nic wspólnego, nie rób tego. Dziecko właśnie wtedy potrzebuje Cię najbardziej. Gwałtowne emocje mogą być przerażające, także utrata kontroli nad sobą jest straszna. Rodzic powinien być jak skała – pewnik w tym świecie niepewnych i gwałtownych uczuć.

Joanna Górnisiewicz

reklama