reklama

Nauczyć wiary w siebie

Poczucie własnej wartości, szacunek dla samego siebie to siły, która pozwalają nam realizować marzenia, pragnienia, osiągać założone cele, podejmować trafne decyzje. Dziecko przychodzi na świat z wiarą w siebie i swoje możliwości. Ta zdolność nie pozostaje niezmienna, gdyż wpływ na nią ma wiele czynników. Zależy ona przede wszystkim od rodziców, później wpływ zaczynają wywierać także inni: wychowawcy, nauczyciele, rówieśnicy. Zazwyczaj jednak największy wpływ na to, jak postrzegamy samych siebie, mają najbliżsi. Dzieje się tak już od chwili narodzenia.

W zależności od reakcji rodziców w podświadomości dziecka koduje się przekaz: jesteś naszym skarbem, kochamy cię, jesteś Kimś lub wręcz przeciwnie: twoja obecność sprawia przykrość, nie potrzebujemy cię, jesteś Nikim. Z czasem dziecko musi się mierzyć z kolejnymi wyzwaniami, wówczas uczy się, co leży w zakresie jego możliwości. Odnosi sukcesy i przeżywa porażki, obserwuje również, jak do nich podchodzą inni i wyciąga wnioski.
 
Zaniżona i zawyżona samoocena
Niskie poczucie własnej wartości może się różnie zamanifestować w przyszłym życiu, przede wszystkim jednak takim osobom towarzyszy niepewność siebie, lęk przed innymi, nieśmiałość, unikanie wystąpień, niechęć do podejmowania nowych wyzwań, branie każdej porażki na siebie przy jednoczesnym przypisywaniu sukcesów innym bądź przypadkowi. W związku z tym wydawać by się mogło, że osoby z wysoką samooceną odnoszą same sukcesy, a ich relacje z innymi są świetne. Tymczasem okazuje się, że niezgodność samopostrzegania z realnym obrazem własnej osoby również jest problemem.

Nieadekwatna, zawyżona samoocena sprawia, że taka osoba dąży do zaspokojenia własnych potrzeb bez oglądanie się na dobro innych. Jest zaradna, ale egoistyczna, nie umie cieszyć się szczęściem innych, dostrzegając jedynie samego siebie. Czy i jak rodzice mogą wpłynąć na to, aby obraz samego siebie był u dziecka adekwatny?
 
Precz z etykietkami!
Każdy z nas przynajmniej raz w życiu walczył z niesprawiedliwą etykietką: zdolny, ale leniwy, nie ma słuchu, roztrzepaniec, nigdy się tego nie nauczy, jest taki jak jego ojciec/matka itp. przykłady można by mnożyć. Wkrótce etykietki stają się oczekiwaniem wobec dziecka. Jeżeli wszyscy domownicy uważają go za lenia, po co ma się starać? Skoro inni mówią, że jestem głupi, to może coś w tym jest?

Przypisywanie dzieciom (i nie tylko) określonych ról, sprawia, że zaczynają je grać.
Przylepić etykietkę jest bardzo łatwo, ale jak z tym walczyć? Adele Faber i Elaine Mazlish – autorki książki „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały; Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły” podają sześć metod, które mogą  w tym pomóc:
 
1.    Pokaż dziecku, że nie jest takie, za jakie się uważa (wykorzystaj nadarzającą się okazję).
2.    Stwórz sytuację, w której dziecko (i inni) spojrzy na siebie inaczej.
3.    Pozwól dziecku słyszeć, jak je chwalisz przed innymi.
4.    Pokaż zachowanie godne naśladowania.
5.    Przypomnij dziecku takie sytuacji z przeszłości, które zaprzeczają przypinanym etykietkom.
6.    Wyraź swoje uczucia i oczekiwania.

 
Słowami i nie tylko
Poczucie wartości najbardziej podkopują takie komunikaty, które przekazują informację: jesteś bezwartościowy. Mogą to być inwektywy wyrażane wprost, obraźliwe porównania, groźby, pouczenia, kpiny, szyderstwa, kazania, ale również mowa ciała. Mimiką twarzy, spojrzeniem, gestami, pozycją ciała ludzie potrafią wyrazić cała gamę negatywnych uczuć: lekceważenie, chłód, obojętność, zniecierpliwienie, wściekłość. Dlatego należy oduczać (a i samemu nie stosować) takich komunikatów, które osłabiają, oddają wpływ na życie innym, a uczyć posługiwania się słowami mocnymi, które oznaczają: ja sam biorę odpowiedzialność za swoje życie.
 
Słowa, które osłabiają:
−    muszę,
−    powinienem,
−    nie mogę,
−    niemożliwe,
−    zawsze,
−    nigdy,
−    nie dam rady,
−    gdybym tylko;
 
Słowa, które wzmacniają:
−    chcę,
−    wolę,
−    wybieram,
−    mam zamiar,
−    decyduję,
−    zależy mi,
−    postanawiam,
−    zdecydowałem,
−    przemyślę to i zastanowię się, co zrobić.

Czasem jednak trudno rodzicom, szczególnie tym przyzwyczajonym do częstego krytykowania, przełamać dotychczasowe schematy postępowania. Pomóc w tym mogą zabawy, których celem jest wzmocnienie osobistego potencjału dziecka.
 
Okulary
Można je wykonać z kartonu lub po prostu wykorzystać stare okulary przeciwsłoneczne. Umawiamy się, że jedne są okularami optymisty, a drugie realisty. Patrząc przez okulary optymisty staramy się dostrzec pozytywne cechy każdej sytuacji, szczególnie jeśli widzimy, że dziecko postrzega siebie niesłusznie w złym świetle. Natomiast okulary realisty pomagają nam zobaczyć wszelkie wyolbrzymione sprawy w ich właściwym rozmiarze.
 
Potrafię!
To zabawa, w którą powinna zaangażować się cała rodzina – każdy jej członek powinien  przygotować zestaw kartoników, a na nich wypisane (pojedynczo) umiejętności i zdolności, które posiada. Możecie potrzebować do tego sporo czasu, ale po kilku dniach, każdy będzie miał od stu do dwustu karteczek. Już tylko samo to ćwiczenie pozwala uświadomić sobie, jak wiele potrafimy.

Oto ja!
Spośród kartoników „Potrafię” należy wybrać od dwudziestu do trzydziestu, ale takich, które uwzględniają różne zdolności. Następnie robimy (w czasie codziennych czynności) dziecku zdjęcia ilustrujące to, jak umie się angażować w różne czynności (np.: bieganie, taniec, pomoc w domu, odrabianie lekcji itp.). Z kartoników i odbitek przygotowujemy fantastyczny collage, będzie on podpora dla dziecka, w chwilach jego zwątpienia we własne siły.
 
Miłosne karteczki
Na zwykłych karteczkach samoprzylepnych wypisz, za co szczególnie kochasz swoje dziecko. Karteczki umieść w miejscach zupełnie nieoczekiwanych – ich znalezienie sprawi mu radość.
 
Uhonorować osiągnięcia
W przedszkolu i szkole jest to często stosowana forma docenienia kogoś, może warto ją przenieść do domu? Komputer i drukarka pozwalają na zrobienie barwnych i zabawnych dyplomów. Ich przygotowanie i  uroczyste wręczenie to świetna okazja do pokazania, że doceniamy osiągnięcia dziecka, zwłaszcza jeśli włożyło ono weń dużo wysiłku.
 
Do śmietnika 
Zdarza się, że wbrew najlepszym chęciom rodziców, dziecko bierze do siebie wszystkie krzywdzące opinie, jakie usłyszy. Usiądźcie wspólnie i niech dziecko je zapisze na kartkach papieru. Następnie przyjrzyjcie się im uważnie i krytycznie. Następnie te, które nie są prawdą, dziecko powinno podrzeć, pognieść i wrzucić do kosza.
 
Joanna Górnisiewicz

Wychowanie dziecka - przeczytaj pozostałe nasze artykuły.

Rozwój dziecka w wieku przedszkolnym - kliknij tutaj.

 

 

reklama