reklama

Maruda, maruda...

„Nie wstaję, chce mi się spać, wcale, ale to wcale się nie wyspałem!” - dziecko wita nowy dzień, a potem już wszystko idzie tym torem: skarpetki zielone, a nie niebieskie, a najlepiej te, co były wczoraj (a teraz sztywne od błota leżą w koszu na pranie), te spodnie mają zły guzik, a tamte koleżanką wyśmiała; kasza manna ma być z sokiem, a jak mama wleje sok, to jednak okazuje się, że z kakao...

Ufff... znacie to? Czasami uda się przerwać ten ciąg, a czasami taki potok lamentów i narzekań ciągnie się do wieczora, kiedy to rodzic z ulgą i wyczerpaną do cna cierpliwością pakuje dziecię pod kołdrę wysłuchując tylko ostatnich skarg na niewłaściwą bajkę...

Czasami nie ma absolutnie żadnego wyjaśnienia takiego złego nastroju dziecka, ale bystry obserwator może zauważyć pewne prawidłowości, i co ważniejsze, zapobiegać atakom kapryśności. Chcąc-nie chcąc zwracamy większą uwagę na to dziecko, które narzeka, skarży się i płacze. Niektóre dzieci używają zatem tej metody, aby zwrócić na siebie uwagę otoczenia. A im większa uwaga, tym bardziej maluch marudzi, bo przecież jego działanie przynosi efekt. Jak przerwać to błędne koło?

1. Nagradzaj swoją uwagą dobre zachowanie. Wielu rodziców widząc, że dziecko grzecznie się bawi czymś, chodzi koło niego na paluszkach, a przecież włączenie się w takim momencie rodzica do zabawy będzie jasnym sygnałem: jestem grzeczne, więc mama bawi się ze mną. Wyłapuj takie sytuacje, w których dziecko często kaprysi i nagródź dziecko wtedy, gdy akurat zachowuje się w sposób, który ci się podoba, np. gdy maluch bez marudzenia idzie się kąpać, choć zwykle się awanturuje – przeczytaj mu później długą bajkę.

2. Poproś o powtórzenie. Niektóre dzieci jęczą, gdy czegoś chcą. Trzeba dziecku wyjaśnić różnicę pomiędzy jednym, a drugim sposobem mówienia – przydadzą się do tego misie lub lalki. Niech dziecko poćwiczy grzeczne proszenie. Pamiętaj o tym, żeby spełniać tak powiedziane prośby, bo dzięki temu dziecko nauczy się, że to przynosi korzyści.

3. Ignoruj marudzenie. jeśli dziecko umie o coś ładnie poprosić, ale nie robi tego – po prostu udawaj, że nie słyszysz. Ewentualnie można przypomnieć, że „zwykły” ton jest łatwiejszy do zrozumienia.

4. Jeśli wasza pociecha należy do tych wyjątkowo niezadowolonych, może  przydać się stworzenie specjalnego miejsca do okazywania takich uczuć. Należy dziecku wyjaśnić, że każdy ma prawo do wyrażania swojego niezadowolenia i frustracji, a do tego służy magiczne krzesełko (lub inne „specjalne” miejsce).

5. Ogranicz możliwość wyboru. W pewnym wieku możliwość zdecydowania o kolorze skarpetek jest niezbędna dla zachowania spokoju małego człowieka, ale bywają takie sytuacje, gdy nadmiar możliwości wywołuje problem osiołka, któremu w żłoby dano. Czasami lepiej podjąć decyzję za dziecko.

6. Unikaj miejsc i sytuacji, w których dziecko szczególnie marudzi, a jeśli to nieuniknione, to przygotuj sobie kilka rzeczy, które zawsze rozproszą nudę, nawet w kolejce do lekarza: książkę z naklejkami, jakiś samochodzik, łamigłówkę, zagadki.

7. Nie ulegaj marudzeniu - jeśli choć raz ulegniesz, maruda będzie powtarzać to zachowanie wielokrotnie, szczególnie, gdy w ten sposób uzyska realizację swoich zachcianek.

8. Nie marudź – dzieci uczą się przez naśladownictwo!

9. U wielu dzieci marudzenie jest oznaką złego samopoczucia. Jeśli dziecko skarży się rano na niewsypanie, trzeba się uważnie przyjrzeć porze zasypiania, bo być może rzeczywiście ma zbyt mało snu. Wystarczy wówczas zmienić rytm dnia i zacząć wieczorne czynności tak, aby dziecko kładło się spać wcześniej. Często marudzenie jest pierwszą oznaką choroby – dziecko narzeka na wszystko, bo nie umie inaczej określić swego stanu.

10. Wszystko ma swój koniec – także zły dzień u dziecka. Zachowaj więc cierpliwość.

Joanna Górnisiewicz

Wychowanie dziecka - przeczytaj pozostałe nasze artykuły.

Rozwój dziecka w wieku przedszkolnym - kliknij tutaj.

reklama