reklama

Umniejszanie - poradnik na opak

Taki mały... taki duży... może być – w naszych oczach, w oczach innych i swoich własnych. I wcale nie chodzi tu o wzrost i wagę lecz o to, jak dziecko jest postrzegane, a przede wszystkim, jak samo siebie postrzega. To my – dorośli mamy na to największy wpływ.
Ponieważ jest to poradnik na opak, napiszę nieco przewrotnie, co rodzic powinien robić, aby dziecko (i nie tylko) czuło się małe, tyciutkie...

A repertuar środków jest bogaty:

Zacznijmy od lekceważącego machnięcia ręką, wzruszenia ramionami, gdy dziecko mówi o czymś ważnym, odwracania się plecami i całej gamy środków niewerbalnych. Potem możemy przejść dalej, na przykład znaleźć coś, co jest słabym punktem dziecka – najlepiej wygląd i przypominać o tym przy każdej okazji, najlepsze są do tego celu „troskliwe” pytania np.: „czy ty możesz coś zrobić z tymi włosami?”, „kiedy ty wreszcie urośniesz?”, „czy wszyscy w twojej klasie są tacy grubi?” lub pełne zrozumienia: „rozumiem, czemu robisz się coraz grubsza”, „wiem, że w twoim wieku...” oraz rady udzielane najlepiej w momencie, gdy dziecko mówi o czymś ważnym dla siebie: „Słyszałam o świetnym środku na pryszcze”, „Jest taka rewelacyjna dieta”.

Nikt, wszyscy, każdy – to słowa klucze ułatwiające „przywalenie” w każdej sytuacji. Schemat tego umniejszenia opiera się na opozycji „wszyscy inni są normalni – ty nie”. Przy czym owa normalność jest niezdefiniowana i bliżej nieokreślona, ale godna naśladowania. Tu mamy do dyspozycji: „Nikt się nie zachowuje tak jak ty”, „Wszyscy potrafią się zachowywać normalnie”, „Czy ty umiesz się zachowywać jak człowiek?”, „Normalny człowiek umie się zachować w sklepie” lub prościej: „Nikt tak nie robi” i „Wszyscy tak robią, tylko ty nie”. Ten mechanizm sprawia, że dziecko zostaje wykluczone spośród osób postrzeganych jako normalne, ba! nawet spośród ludzi!

Ten/ta/to – wspaniałe zaimki, których użycie pozwala ujawnić negatywny stosunek do tego, co jest dla kogoś ważne: „Jak tam ta twoja koleżanka?” „Co u tych twoich kolegów” lub zdziwione „Co to ma być?” - ze wskazaniem na coś, co się dziecku podoba (ubranie, fryzura, zespół muzyczny).

Co moje to ładne, co twoje to brzydkie – to zabieg, polegający na przeniesieniu odpowiedzialności za to co „złe” w strefę odpowiedzialności innego człowieka. Najlepiej używa się tego w zdaniach: „zobacz, jak nasza córka ładnie się bawi – spójrz, jak twoja córka nabałaganiła”. To metoda, która pozwala okazać pośrednio dziecku, jak bardzo go nie akceptujemy, jeśli tylko jego zachowanie choć trochę odbiega od naszych oczekiwań – przestaje być nasze.

Opinia rodziców dla dziecka jest równoznaczna z opinią świata. Jeśli więc rodzic mówi: „Ale z ciebie bachor”, „Nikt cię nie lubi”, „Przez ciebie mam same kłopoty”, „Żałuję, że się urodziłeś”, „Nie chcę być twoją mamą”, „Ten smarkacz mnie wykończy”, „Ty niczego nie osiągniesz” - ma szansę wdrukować to dziecku na tyle mocno, że zacznie samo siebie tak właśnie definiować.

Trzeba, powinno się, należy – to słowa, które pojawiają się w instrukcjach, ale i pewnych normach i nakazach (np. o zdrowie trzeba dbać, należy się zdrowo odżywiać, powinno się myć zęby) – zdań z tymi słowami nikt nie będzie podważał, więc użycie ich w sformułowaniach: „Trzeba być idiotą, żeby...”, „Takich jak ty, powinno się zamykać”.

Nadać słowom pozory obiektywnej i niepodważalnej prawdy, służą temu wzmacniacze: „taka jest prawda”, „takie są fakty”, „spójrz prawdzie w oczy”.  W dodatku nasz język umożliwia stworzenie mistrzowskich konstrukcji, zawierających aż trzy negacje: „Ty nigdy nic nie potrafisz zrobić jak trzeba”...

Zdarzyło Ci się użyć któregoś z tych zabiegów w stosunku do dziecka? A może w stosunku do Ciebie ktoś ich używał lub używa? Co z tym zrobić? Niestety, nie ma prostych rad. Uzmysłowienie sobie faktu, że jest to przemoc psychiczna, to dobry początek walki z ludźmi „wielkimi” w umniejszaniu. Trzeba także mieć świadomość, że dyskutowanie z takimi „argumentami” jest bezcelowe, a jedyne co możemy zrobić, to próbować rozpoznawać mechanizmy umniejszania, nazywać własne uczucia i komunikować głośno, że takie słowa ranią oraz uczyć tego swoje dzieci.

Joanna Górnsiewicz

Wychowanie dziecka - przeczytaj pozostałe nasze artykuły.

Rozwój dziecka w wieku przedszkolnym - kliknij tutaj.