Ostatnia modyfikacja: 26/10/2012 , artykuł powstał: 1/03/2011

Umniejszanie - poradnik na opak

Taki mały... taki duży... może być – w naszych oczach, w oczach innych i swoich własnych. I wcale nie chodzi tu o wzrost i wagę lecz o to, jak dziecko jest postrzegane, a przede wszystkim, jak samo siebie postrzega. To my – dorośli mamy na to największy wpływ.
Ponieważ jest to poradnik na opak, napiszę nieco przewrotnie, co rodzic powinien robić, aby dziecko (i nie tylko) czuło się małe, tyciutkie...

A repertuar środków jest bogaty:

Zacznijmy od lekceważącego machnięcia ręką, wzruszenia ramionami, gdy dziecko mówi o czymś ważnym, odwracania się plecami i całej gamy środków niewerbalnych. Potem możemy przejść dalej, na przykład znaleźć coś, co jest słabym punktem dziecka – najlepiej wygląd i przypominać o tym przy każdej okazji, najlepsze są do tego celu „troskliwe” pytania np.: „czy ty możesz coś zrobić z tymi włosami?”, „kiedy ty wreszcie urośniesz?”, „czy wszyscy w twojej klasie są tacy grubi?” lub pełne zrozumienia: „rozumiem, czemu robisz się coraz grubsza”, „wiem, że w twoim wieku...” oraz rady udzielane najlepiej w momencie, gdy dziecko mówi o czymś ważnym dla siebie: „Słyszałam o świetnym środku na pryszcze”, „Jest taka rewelacyjna dieta”.

Nikt, wszyscy, każdy – to słowa klucze ułatwiające „przywalenie” w każdej sytuacji. Schemat tego umniejszenia opiera się na opozycji „wszyscy inni są normalni – ty nie”. Przy czym owa normalność jest niezdefiniowana i bliżej nieokreślona, ale godna naśladowania. Tu mamy do dyspozycji: „Nikt się nie zachowuje tak jak ty”, „Wszyscy potrafią się zachowywać normalnie”, „Czy ty umiesz się zachowywać jak człowiek?”, „Normalny człowiek umie się zachować w sklepie” lub prościej: „Nikt tak nie robi” i „Wszyscy tak robią, tylko ty nie”. Ten mechanizm sprawia, że dziecko zostaje wykluczone spośród osób postrzeganych jako normalne, ba! nawet spośród ludzi!

Ten/ta/to – wspaniałe zaimki, których użycie pozwala ujawnić negatywny stosunek do tego, co jest dla kogoś ważne: „Jak tam ta twoja koleżanka?” „Co u tych twoich kolegów” lub zdziwione „Co to ma być?” - ze wskazaniem na coś, co się dziecku podoba (ubranie, fryzura, zespół muzyczny).

Co moje to ładne, co twoje to brzydkie – to zabieg, polegający na przeniesieniu odpowiedzialności za to co „złe” w strefę odpowiedzialności innego człowieka. Najlepiej używa się tego w zdaniach: „zobacz, jak nasza córka ładnie się bawi – spójrz, jak twoja córka nabałaganiła”. To metoda, która pozwala okazać pośrednio dziecku, jak bardzo go nie akceptujemy, jeśli tylko jego zachowanie choć trochę odbiega od naszych oczekiwań – przestaje być nasze.

Opinia rodziców dla dziecka jest równoznaczna z opinią świata. Jeśli więc rodzic mówi: „Ale z ciebie bachor”, „Nikt cię nie lubi”, „Przez ciebie mam same kłopoty”, „Żałuję, że się urodziłeś”, „Nie chcę być twoją mamą”, „Ten smarkacz mnie wykończy”, „Ty niczego nie osiągniesz” - ma szansę wdrukować to dziecku na tyle mocno, że zacznie samo siebie tak właśnie definiować.

Trzeba, powinno się, należy – to słowa, które pojawiają się w instrukcjach, ale i pewnych normach i nakazach (np. o zdrowie trzeba dbać, należy się zdrowo odżywiać, powinno się myć zęby) – zdań z tymi słowami nikt nie będzie podważał, więc użycie ich w sformułowaniach: „Trzeba być idiotą, żeby...”, „Takich jak ty, powinno się zamykać”.

Nadać słowom pozory obiektywnej i niepodważalnej prawdy, służą temu wzmacniacze: „taka jest prawda”, „takie są fakty”, „spójrz prawdzie w oczy”.  W dodatku nasz język umożliwia stworzenie mistrzowskich konstrukcji, zawierających aż trzy negacje: „Ty nigdy nic nie potrafisz zrobić jak trzeba”...

Zdarzyło Ci się użyć któregoś z tych zabiegów w stosunku do dziecka? A może w stosunku do Ciebie ktoś ich używał lub używa? Co z tym zrobić? Niestety, nie ma prostych rad. Uzmysłowienie sobie faktu, że jest to przemoc psychiczna, to dobry początek walki z ludźmi „wielkimi” w umniejszaniu. Trzeba także mieć świadomość, że dyskutowanie z takimi „argumentami” jest bezcelowe, a jedyne co możemy zrobić, to próbować rozpoznawać mechanizmy umniejszania, nazywać własne uczucia i komunikować głośno, że takie słowa ranią oraz uczyć tego swoje dzieci.

Joanna Górnsiewicz

reklama

Wychowanie dziecka - przeczytaj pozostałe nasze artykuły.

Rozwój dziecka w wieku przedszkolnym - kliknij tutaj.

 

Ocena: 5 z 5. Ocen: 3

Kliknij, żeby dodać swój głos

Czy ta strona może się przydać komuś z Twoich znajomych? Poleć ją:

Zobacz także

Domowy system motywowania, czyli jak zachęcić dziecko do wypełniania obowiązków domowych

Domowy system motywowania, czyli jak zachęcić dziecko do wypełniania obowiązków domowych

Pomysł na taki domowy system zachęcania do wykonywania tego, co codziennie musi zostać wykonane, pojawił...   Więcej

Prośba dziecka - Janusz Korczak

Prośba dziecka - Janusz Korczak

Nie psuj mnie. Dobrze wiem, że nie powinienem mieć tego wszystkiego, czego się domagam. To tylko próba...   Więcej

Pochwała i ANTY-pochwała

Pochwała i ANTY-pochwała

Każdy lubi być chwalony. Pochwała sprawia przyjemność i daje radość, a także motywuje. Jest uważana za...   Więcej

Jak wspierać nieśmiałe dziecko?

Jak wspierać nieśmiałe dziecko?

Skoro już wiemy czym jest nieśmiałość (artykuł „Moje dziecko jest nieśmiałe”), warto teraz zastanowić się...   Więcej

Pozytywne wzmocnienie zamiast pochwały, czyli „Najpierw wytresuj kurczaka”

Pozytywne wzmocnienie zamiast pochwały, czyli „Najpierw wytresuj kurczaka”

„Najpierw wytresuj kurczaka” to tytuł książki autorstwa Karen Pryor polecanej przez ludzi, którzy zajmują...   Więcej

Dziecko i jego stres codzienny

Dziecko i jego stres codzienny

Stres jest "niespecyficzną reakcją organizmu na wszystkie niedomagania[…] . Stresu nie da się uniknąć,...   Więcej

reklama