reklama
6 zabaw sensorycznych dla przedszkolaków rozwijających zmysł dotyku i równowagi

6 zabaw sensorycznych dla przedszkolaków rozwijających zmysł dotyku i równowagi

Stymulowanie zmysłów jest ważne u dzieci w każdym wieku, nie można poprzestać na zabawach skierowanych do najmłodszych, także przedszkolak powinien ćwiczyć mózg tak, aby uczył się on konkretnie reagować na różne bodźce dostarczane z zewnątrz.

W procesie nauczania równie ważne jak zmysł wzroku i słuchu są zmysły dotyku i równowagi – orientacji w przestrzeni. Układ nerwowy musi się nauczyć, jak integrować te wszystkie zmysły, aby reakcja na bodźce była automatyczna i pozwalała na szybkie oraz bezpieczne działania. Poniższe propozycje są przykładem, jak w prosty sposób zorganizować zabawy, których celem będzie uwrażliwianie sensoryczne i integrowanie zmysłów.

Masy plastyczne

W sklepach można kupić ciastolinę, piaskolinę, piankolinę i jeszcze kilka innych mas, najlepsza zabawa jest jednak z takimi, które zrobimy wspólnie z dzieckiem. Odmierzanie i mieszanie składników to także lekcja dla zmysłów, bo wymaga umiejętnego przesypywania składników, odważania ich oraz cierpliwego łączenia w całość.

Jakie masy można przygotować w domu?

  • masę solną (szklanka soli, szklanka mąki, woda),
  • piasek kinetyczny (piasek, skrobia kukurydziana,
  • płyn do mycia naczyń i woda),
  • piasek księżycowy (piasek, soda oczyszczona i pianka do golenia),
  • aksamitną masę (mąka ziemniaczana, odżywka do włosów),
  • ciecz nienewtonowską (mąka ziemniaczana i woda), itd.

Przepisów w sieci jest bez liku, a zabawa z nimi, choć brudząca, zajmie dziecko na długo, szczególnie, że można do niej używać różnych foremek, klocków i innych, plastycznych lub naturalnych dodatków.

Sensoryczne memo

Można je przygotować w bardzo różny sposób, choć każda tego typu zabawa sprowadza się do jednego: dobierania par tylko z wykorzystaniem zmysłu dotyku.

Klocki memo można wykonać z tekturek (choćby rolek po papierze toaletowym), na które naklejamy różne materiały: taśmę, folię, papier ścierny, sznurek, piórka, piankę, gąbkę itd. Pary memo mogą też tworzyć wypełnione różnymi sypkimi produktami (zwłaszcza kaszami, grochem, fasolami) woreczki strunowe lub zawiązane na supeł baloniki. Jeśli balony przed zawiązaniem troszkę nadmuchamy, to dziecko będzie musiało rozpoznawać zawartość potrząsając, nasłuchując, a jeśli baloniki będą płaskie, ważniejszy stanie się zmysł dotyku.

Co jest w środku?

W dużym kartonowym pudle wycinamy niewielkie otwory na rączki dziecka. Do środka wkładamy przedmiot, a dziecko wsuwa ręce i tylko manipulując nimi, odkrywa, co to jest. Jeśli maluchowi sprawnie udaje się zgadywać, zabawę można utrudnić i do środka wrzucić kilka przedmiotów, a poprosić o wyjęcie jednego – konkretnego.

Można też liczyć przedmioty schowane w pudełku (do tej zabawy przydają się piankowe cyfry, których kształt dziecko również rozpoznaje dotykiem).

Przez pajęczynę do celu

Wyznaczamy dzieciom (najlepiej, gdy w zabawie bierze udział kilkoro) cel, do którego mają dotrzeć. Jednak trasa do niego jest pełna przeszkód. Przeszkodą może być sznurek rozciągnięty między meblami lub barierką schodów a ścianą. Im więcej sznurka, pętli i supłów, tym zabawa trudniejsza, szczególnie jeśli przyjmiemy, że ten kto dotknie sieci zostaje uwięziony przez pająka.

Labirynt

Rysunkowe labirynty ćwiczą zmysł wzroku i koncentrację, można jednak stworzyć labirynt, który wspiera rozwój równowagi i pomaga w określaniu położenia ciała w przestrzeni. Taki labirynt można przygotować na podłodze.

Potrzebna jest do tego taśma malarska, którą naklejamy tworząc ślepe zaułki i korytarze – dziecko musi przejść labirynt stawiając stopę za stopą lub poprowadzić taką trasą samochodzik. Jeśli weźmiemy płaskie pudełko i nakleimy w nim ścianki labiryntu z plasteliny, zadaniem dziecka będzie doprowadzenie do celu kulki poruszając całym pudełkiem. Gdy wybierzemy lekką piłeczkę, zadanie łatwo zamienić w ćwiczenie logopedyczne, gdy dziecko popycha piłeczkę dmuchając na nią przez rurkę do picia.

Gdzie się to ukryło?

To idealna zabawa dla dzieci, które nie lubią dotykania pewnych substancji lub obawiają się ich. Przygotowujemy pojemnik (najlepiej plastikowe pudełko, które łatwo umyć), a w nim wypełniacz. Może to być groch, fasola, ryż, ale też żel, pianka do golenia, kisiel czy mnóstwo gąbek i kawałków tkanin o różnej fakturze. W wypełniaczu ukrywamy różne przedmioty: plastikowe figurki, kamyki, korale. Dziecko szuka ich używając tylko zmysłu dotyku i oswajając doznania.

Joanna Górnisiewicz

reklama