reklama
Jak pomóc dziecku odnieść szkolny sukces

Jak pomóc dziecku odnieść szkolny sukces

Bycie rodzicem ucznia to nie jest prosta sprawa. Czasem ciężko jest wyważyć i zachować zdrowe proporcje. Jedni są przesadnie zaangażowani i jeszcze raz przeżywają czasy szkolnej świetności, a inni wręcz przeciwnie - nieszczególnie angażują się w życie swojego dziecka, mówiąc, że co jak co, ale oni podstawówkę już raz przerabiali. Pozostali są szczęściarzami: mając świadomość współodpowiedzialności za postępy edukacyjne (i życiowe) swoich dzieci, znaleźli złoty środek – daleko im zarówno do nadopiekuńczości, jak i braku zainteresowania.

To niezwykle ważne, by wiedzieć, co robić (a czego nie), by wspierać swoje dziecko na drodze do sukcesu, stworzyć mu warunki do rozwoju, motywować je do wysiłku, zachęcać do samodzielności i poznania, jednocześnie nie hamując kreatywności, ale i samodzielności. Jak dać poczucie bezpieczeństwa, dowód zaufania i świadectwo rodzicielskiej uwagi? Jak mądrze dbać o swojego ucznia?

Jak pomóc dziecku odnieść sukces w szkole

Dbaj o stały harmonogram dnia

W życiu dzieci bardzo ważne są rytuały, które regulują dzień i pozwalają na higieniczny tryb życia. Przewidywalność to nie tylko poczucie bezpieczeństwa, ale i wymierne wsparcie organizacyjne. Ustalcie, kiedy jest czas zabawy, kiedy odrabiania lekcji – dzięki temu unikniecie chaosu i napięć. Rutyna – zwłaszcza w dni powszednie – naprawdę ułatwia życie. W widocznym miejscu powieś plan lekcji, rozkład zajęć, a w kalendarzu zaznaczaj ważne wydarzenia. Dzięki temu wyeliminujesz element zaskoczenia – będziecie przygotowani na każdą okoliczność.

Zadbaj o ładowanie akumulatorów

Dzieci potrzebują pomocy w ładowaniu swoich akumulatorów. Zadbaj o dobry sen (ważne, by kłaść się spać o stałych, rozsądnych porach), zbilansowaną dietę (dziecko nie może odżywiać się chipsami czy fast foodami, zadbaj, by jadło jeden gorący posiłek). Ważne jest, by po szkolnej aktywności umysłowej miało szansę odpocząć, zrelaksować się. Niech to będzie jego czas, który sam zagospodaruje. Ważne – pokieruj nim jednak tak, by wybierało zabawy na podwórku bądź domowe nicnierobienie; ogranicz dostęp do telewizji i komputera, nie forsuj też dziecka nawałem zajęć pozalekcyjnych.

Ufaj swojemu dziecku, lecz nie przeceniaj

Przynajmniej na początku przygody ze szkołą sprawdzajcie wspólnie, czy w plecaku jest wszystko, co być powinno, czy lekcje są odrobione, a strój na wf jest czysty. Sprawdź też odrobione zadania domowe. Dziecko nie ma jeszcze doświadczenia, także organizacyjnego, pomóż mu, ale…

Nie wyręczaj

Pamiętaj, by przesadnym zaangażowaniem (bądź pójściem na łatwiznę, bo szybciej i mnie zachodu) dziecka nie ubezwłasnowolnić. Podczas odrabiania lekcji, wyszukiwania materiałów czy uczenia się, nie wyręczaj dziecka, to bowiem nie pomoc, a niedźwiedzia przysługa. Bądź realnym wsparciem, ale nie rodzicem-bohaterem dowcipów: "Powiedz Jasiu tacie, że za pracę domową dostał tylko czwórkę..." 
Przeczytaj o odrabianiu lekcji

Bądź w kontakcie

Rozmawiaj z wychowawcą klasy (nie musisz kontaktu ograniczać do wywiadówek), ale także z innymi rodzicami czy kolegami dziecka. To pomoże ci być dobrze poinformowanym (dzięki temu spojrzysz na sprawę z wielu perspektyw:)). Więcej o kontakcie z nauczycielami TUTAJ.

Interesuj się

Nieważne, jak bardzo jesteś rodzicem zajętym, dziecko musi wiedzieć i czuć, że jesteś, że jest dla ciebie, dla was ważne. Interesuj się jego życiem (ale zachowaj umiar, nie bądź przesadnie ciekawski): czego się uczy, co było na matematyce czy co ciekawego wydarzyło się na przerwie. Kiedy przeglądasz zeszyty, zapytaj, o czym była lekcja, co mu się w niej podobało, a co nie. Być może dziecko czuje niedosyt wiedzy bądź wręcz przeciwnie – czegoś nie rozumie?

Zachęcaj do uczenia

Nie tylko pilnuj, by dziecko odrobiło pracę domową i wykuło na blachę zadany materiał, ale odwiedzajcie ciekawe miejsca, zarówno te off-line: muzea, biblioteki czy wystawy, jak i w sieci: nie ma to jak wyszukiwarka czy strony www, które pomogą zgłębić wiedzę. Bawcie się nauką – każdy spacer może stać się ekscytującą (i edukacyjną) wyprawą. Wystarczy, że zorganizujecie podchody czy zabawę „Może poudajesz nauczyciela i opowiesz mi o…”

Dbaj o familijne weekendy

Czas, który spędzacie wspólnie jest naprawdę ważny - zarówno z punktu widzenia waszych relacji, jak i rozwoju dziecka. Grajcie w gry planszowe, wspólnie gotujcie, chodźcie na basen, bądźcie ze sobą – tylko dla siebie rodzinnie, blisko.

Naucz swoje dziecko „się wyrażać”

Ucz je asertywności, ale i precyzyjnego wyrażania swoich myśli, opinii, siebie. Trenujcie (w rozmowie wyniknie to naturalnie) zadawanie pytań (zachęcaj go do tego), określanie – tego, co się czuje, ale i czego brak. Koduj zachowania, które będą użyteczne – np. zamiast panikować, działaj (kiedy zginie ci długopis, nie płacz, a zastanów się, gdzie może leżeć -  i go poszukaj). To cenne lekcje.

Kącik i warunki do nauki

Stwórz dziecku warunki do nauki – nie musi to być własny pokój, ale choćby kącik. To nie tylko dobrze wpłynie na komfort uczenia się, ale wspiera rozwój takich umiejętności i cech, jak organizacja, odpowiedzialność czy indywidualizm. Więcej TU.

Świętuj sukcesy dziecka

ale... nie przesadzaj, łatwo można bowiem przekroczyć granicę - dziecko przestaje robić dla siebie, by czuć się spełnionym, a działa tylko po to, by zdobyć pochwałę. Staraj się zachować zdrowe proporcje (nie kłam też, że obrazek, który narysowało, jest piękny, skoro gołym okiem widać, ze to szkaradzieństwo – przestajesz być wiarygodnym źródłem informacji), bądź mądrym, nie bezkrytycznym rodzicem.  Co powiesz na "Powinieneś być z siebie dumny, bo ..." lub "Musisz być bardzo szczęśliwy, że ..."

Powodzenia!
mzb