reklama

ADHD – mit, choroba czy złe wychowanie?

Rozmowa z bardzo sympatycznymi ludźmi – rodzicami szóstki, dorosłych już, dzieci: „A pani to w ogóle wierzy w to ADHD? Bo teraz jak tylko dziecko się źle zachowuje, to rodzice zaraz mówią, że to ADHD i nic się nie da zrobić.”

Nie jest to odosobniona opinia, często spotykam się z poglądem, że dawniej takiej choroby nie było, że dzieci były wychowane, a teraz, jak pasa nie można używać... Ba, na pewnym serwisie aukcyjnym sprzedawano pasek jako lekarstwo na ADHD...

Rzeczywiście, bardzo często błędy wychowawcze czy wręcz zaniedbanie (w świecie zagonionych i zapracowanych rodziców wcale o to nie trudno) są tłumaczone w ten sposób, nie zmienia to jednak faktu, że ADHD istnieje i jest uważany przez medycynę za schorzenie, które ma charakterystyczne objawy i wymaga leczenia oraz terapii.

Nazewnictwo
Zespół nadpobudliwości ruchowej z zaburzeniami koncentracji uwagi (lub z deficytem uwagi)– tak brzmi nazwa, którą najczęściej posługują się lekarze, a jest ona tłumaczeniem angielskiego Attention Deficit Hyperactivity Disorder. Inna nazwa to „zespół hiperkinetyczny” lub „zaburzenia hiperkinetyczne” (Hyperkinetic Disorder). Wszelkich odmian tej nazwy jest wiele, cały czas chodzi jednak o to samo. Sam zespół znany jest na świecie od ponad 140 lat, choć nie od razu nazywał się tak jak dziś. W rodzinach obdarzonych dzieckiem z ADHD można najczęściej „dokopać” się do historii o niezwykłych wyczynach „żywego sreberka”, jakim było któreś z rodziców, dziadków, wujków. W śmiesznych dzisiaj anegdotach zapomina się o tym, jak ciężkie było życie takiego człowieka i jego rodziców. I że „pas” wcale nie pomagał.

Za dużo czy za mało?
Kiedy obserwujemy dziecko nadpobudliwe, mamy wrażenie, że jest go „za dużo”. Jest zbyt głośne, zbyt ruchliwe, domaga się nieustannej uwagi, nie panuje nad sobą, wybucha płaczem, nie chce czekać na swoją kolej, przerzuca swoją uwagę z zajęcia na zajęcie, a od samego patrzenia na nie jesteśmy wyczerpani i zmęczeni: tyle tego! Tymczasem zachowania te wynikają z tego, że dzieci mają „za mało”. Za mało zdolności do kontrolowania swoich zachowań i hamowania. Mówiąc obrazowo: człowiek zdrowy ma pomysł – zastanawia się – podejmuje decyzję o tym, czy go zrealizować i realizuje lub nie. Człowiek z ADHD ma pomysł, więc go realizuje. Brak u niego tego momentu zahamowania i namysłu.

Charakterystyczne dla zaburzeń hiperkinetycznych jest występowanie trzech grup objawów: zaburzenia koncentracji uwagi, nadruchliwość i impulsywność. Ponieważ każde dziecko jest inne, to mogą przeważać te czy inne objawy. Ważne jest jednak to, że pojawiają się one nie później niż w wieku 7 lat i utrzymują się co najmniej przez 6 miesięcy. Rodzice czasem mówią, że ich dzieci były takie „od zawsze”. Nagłe pojawienie się takich objawów wskazuje na inną chorobę lub jakąś gwałtowną zmianę w życiu dziecka.

Dlaczego? Dlaczego właśnie to dziecko?
Takie pytanie zadają sobie nie tylko rodzice, ale i lekarze. Tymczasem przyczyny ADHD nie są do końca znane. Co i rusz w literaturze pojawia się nowa teoria, która po czasie nie zostaje potwierdzona, i tak sądzono/sądzi się nadal, że odpowiedzialne za to mogą być:

-    mikrouszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego,
-    zatrucie ołowiem lub innymi metalami ciężkimi,
-    spożywanie barwników, konserwantów, salicylanów,
-    nadmiar rafinowanego cukru,
-    uwarunkowanie genetyczne,
-    nieprawidłowa praca mózgu.

Obecnie szczególną uwagę zwraca się na dwa ostatnie czynniki, które znajdują potwierdzenie w badaniach – u osób z ADHD stwierdzono zaburzenia równowagi pomiędzy neuroprzekaźnikami – to sprawia, że mózg „nie radzi” sobie z otrzymywanymi bodźcami. Ich działanie nadal jednak jest owiane w dużej mierze tajemnicą.

Życie dziecka z ADHD nie jest lekkie: wyobraźmy sobie, że każde dziecko nosi niewidzialny plecak. Do tego plecaka otaczający go ludzie, los, życie wkładają kamienie, przez co niektórym dzieciom jest ciężej niż innym. Takim kamieniem jest choroba, rozwód, różne nieszczęśliwe wypadki. ADHD to ogromny kamol, który dziecko chcąc nie chcąc nosi ze sobą wszędzie i w każdej sytuacji. I nie ma nadziei na pozbycie się go. Można się tylko nauczyć jak z nim żyć.

Joanna Górnisiewicz

Wychowanie ucznia 

Rozwój dziecka w wieku szkolnym 

Masz dziecko w przedszkolu ? - zajrzyj tutaj


Na podstawie:
www.ptadhd.pl
www.adhd.info.pl
Nadpobudliwość psychoruchowa u dzieci Tomasz Wolańczyk, Artur Kołakowski, Magdalena Skotnicka wyd. BiFOLIUM, Lublin 2002
W świecie ADHD. Nadpobudliwość psychoruchowa z zaburzeniami uwagi u dzieci i dorosłych Edward M.Hallowell, John J. Ratey wyd. Media Rodzina, Poznań 2004
Trudności z koncentracją uwagi Helmut Weyhreter wyd. PZWL, Warszawa 2004

reklama

Niezbędniki w dziale szkoła