reklama
Jeśli masz zastrzeżenia do nauczyciela, koniecznie z nim porozmawiaj

Jeśli masz zastrzeżenia do nauczyciela, koniecznie z nim porozmawiaj

Marcin wrócił ze szkoły zapłakany. Dostał trójkę z wypracowania na temat: „Opisz kilka dni przygód ze swoim zwierzątkiem”. Chłopiec opisał trzy dni przygód. Pani nauczycielka swoją ocenę argumentowała tym, że oczekiwała opisu 7- 10 dni. Rozżalony podsumował: "Jakby pani od razu powiedziała, że chce opis siedmiu dni, to bym napisał więcej.”

Niewątpliwie dużo osób żyje w przekonaniu, że z nauczycielem się nie dyskutuje. Łatwiej obarczyć nam winą dziecko, niż podważyć autorytet uczącej  je osoby. Tymczasem nic tak nie zabija marzeń dziecka, jak brak wiary i wsparcia ze strony rodziców. Bo jeżeli rodzice myślą o dziecku źle, to w jaki sposób może myśleć o sobie dziecko? Dlatego warto z nauczycielami rozmawiać i zwracać im uwagę na kwestie, które wydają nam się niepokojące.

Trudności w komunikacji są przyczyną wielu nieporozumień

Nieprecyzyjność używanego języka, dwuznaczność wypowiedzi są przyczyną wielu nieporozumień, także w szkole, na linii nauczyciel-dziecko. Dzieje się tak, dlatego, że każdy z nas nadaje inne znaczenie poszczególnym słowom.  Znaczenie słów nadajemy zgodnie ze swoim doświadczeniem, a te jest indywidualne dla każdego człowieka. Sprawdź, np.: co oznacza dla ciebie słowo porządek , a co dla twojego dziecka. Prawda, że niekoniecznie myślicie o tym samym? Jednak do określenia używacie tego samego słowa - porządek.

Język jest narzędziem komunikacji i dlatego słowa znaczą tylko to, co ludzie uzgodnili, że znaczą. W związku z tym, dla jednej osoby „kilka dni” znaczyć może trzy dni, a dla drugiej siedem lub osiem.

Kryteria są bardzo ważne

Zanim zażąda się wykonania poprawnie polecenia, warto podać odpowiednie kryteria na podstawie których praca będzie oceniana. Dlatego nauczycielka powinna sformułować precyzyjnie polecenie. Podać konkretnie ile dni przygód trzeba opisać. Nie powinna wymagać od dziecka, żeby zgadło, co miała na myśli mówiąc „kilka dni”.

W ten sposób nie pozbawia się dzieci możliwości zrobienia rzeczy dobrze. W innym razie nie wiadomo co oznacza „dobrze”? Nie ma odpowiednich wskazówek, jak dana praca ma być wykonana. Tymczasem czytanie w cudzych myślach, przypomina grę w zgadywanie i rzadko pokrywa się z myślami danej osoby.

Dorotka i ludzik z plasteliny

Przypomina mi to historię Dorotki. Historia ta, miała miejsce dwadzieścia osiem lat temu. Dorotka była wtedy uczennicą pierwszej klasy szkoły podstawowej. Na zajęciach plastycznych ulepiła z plasteliny kolorowego ludzika. Pierwsze dzieło sztuki, jakie kiedykolwiek stworzyła z plasteliny. Tak bardzo spodobała się jej nowa zabawka, że zaczęła bawić się nią na kolejnej lekcji. Nauczycielka ośmieszyła dziewczynkę przy całej klasie. Powiedziała jej, że jest nienormalna, jeśli na lekcji matematyki rozmawia z ludzikiem z plasteliny. Wezwała do szkoły rodziców i zaproponowała przeniesienie dziecka  do szkoły specjalnej sugerując nieprawidłowy rozwój.

Rodzice nie zgodzili się z taką opinią. Przed spotkaniem w szkole zapytali córeczkę, co wydarzyło się w szkole, co dokładnie robiła w czasie lekcji i co konkretnie powiedziała nauczycielka. Nauczycielce zapowiedzieli, że nie życzą sobie, żeby kiedykolwiek wygłaszała ośmieszające i złe opinie o ich dziecku.

Dziś Dorotka jest szanowanym lekarzem.  Z przerażeniem myślę, jak mogłoby wyglądać jej życie, jeśli rodzice uwierzyliby w słowa nauczycielki. Kim by teraz była? Co by o niej myśleli jej rodzice ? I Co ona sama by o sobie myślała? Na szczęście nigdy się tego nie dowiemy.

Uwierz w swoje dziecko, porozmawiaj z nauczycielem

Jeżeli nauczycielka waszego dziecka niekonkretnie formułuje polecenia porozmawiajcie z nią na ten temat. Poproście, żeby dokładnie wytłumaczyła, czego oczekuje. Umówcie się z dzieckiem, żeby pytało jeśli ma jakieś wątpliwości. Warto nauczyć dziecko, że zadawanie pytań nie jest niczym wstydliwym, a pomoże lepiej wykonać zadaną pracę.

Ciekawi mnie, czy osoby mające wpływ na rozwój twojego dziecka oddziałują na nie pozytywnie? Czy wspierają je i motywują do kreatywnego działania? 

Może TY TATO i TY MAMO już zaczynacie się zastanawiać czy nauczyciele waszego dziecka poprawnie formułują polecenia? Czy wychowawcy pozytywnie wpływają na jego światopogląd i poczucie własnej wartości? Może już zadajecie sobie pytanie, jak i na ile sposobów wy możecie wspierać dzieci? Może też przychodzą wam do głowy pomysły, co i w jaki sposób mówić do swoich dzieci, aby były mistrzami świata i aby świat był dla nich przyjaznym miejscem do życia.

Irmina Sokulska

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Ładuję...
reklama