reklama
Dyslektyk uczy się języków obcych

Dyslektyk uczy się języków obcych

Nauka języka obcego najczęściej nastręcza dzieciom z dysleksją wiele trudności.  Wymagają one zindywidualizowanego programu nauczania dostosowanego do ich specyficznych potrzeb, a w skrajnych przypadkach, na podstawie opinii Poradni Psychologiczno – Pedagogicznej, mogą zostać zwolnione z udziału w lekcjach języka obcego.

Bywa, że rodzice ze zgrozą odkrywają, iż po kilkuletniej nauce np. języka angielskiego, ich dziecko nie umie absolutnie nic! Sami nauczyciele załamują ręce, patrząc na wysiłki swoje i ucznia, które przynoszą nikłe rezultaty. To fakt – nauka w wieloosobowej klasie, wśród dzieci o zróżnicowanym poziomie znajomości przedmiotu, to dla dyslektyka niejednokrotnie jedynie pasmo porażek.

Może się zdarzyć, że wyniki i osiągnięcia dziecka w nauce będą tak niewspółmierne do poniesionego wysiłku w porównaniu z osobami nie cierpiącymi na tę przypadłość, że dalsze postępy mogą ulec całkowitej blokadzie. Mimo to trzeba pamiętać, że przyswojenie języków obcych przez dyslektyków jest jak najbardziej realne i możliwe, jednak wymaga wiele wysiłku i wyrozumiałości.

Jak możemy pomóc dyslektykowi w nauce języków obcych?

  1. Zadbaj o odpowiednią motywację do nauki. Motywacja może wynikać z kilku potrzeb: afiliacji, czyli potrzeby uzyskania czyjejś akceptacji; potrzeby uznania, co wyraża się w pozytywnych ocenach oraz z potrzeby osiągnięć, wynikającej z wewnętrznych pobudek.
    Czynniki motywujące dzieli się na dwie grupy – zewnętrzne (nagrody i kary) i wewnętrzne (ciekawość świata, zainteresowanie itp.) Badania wykazują, że zewnętrzne czynniki motywujące są skuteczne tylko w ograniczonym zakresie.

  2. Znajdźcie z dzieckiem trzy powody, dla których chce się uczyć. Skupcie się na potrzebach, ciekawości, przyjemności. Możecie je wypisać na kartce i powiesić na ścianie. Potem poproś dziecko, by napisało trzy powody dla których ktoś inny chciałby, aby on się uczyło, ale tę kartkę niech schowa. Dla niego najważniejsza powinna być motywacja wewnętrzna.

  3. Przypominaj. Kiedy dziecko ogarnia zniechęcenie lub zwykłe lenistwo, przypomnijmy po co się uczy. Rzetelnie też analizujmy osiągnięcia i wyciągajmy wnioski. Szukajmy przyczyn niepowodzeń, a co najważniejsze – dajmy dyslektykowi szansę na odczucie sukcesu, chwalmy nawet maleńkie „kroczki do przodu”.

  4. Wspieraj.Zdarzają się takie momenty, gdy naszym zdaniem dziecko z trudnościami w uczeniu się, „stoi w miejscu”, albo wręcz umie mniej. Nie miejmy do niego o to pretensji! Nauka języka obcego, szczególnie u dyslektyka, wymaga czasu, czasu i jeszcze raz czasu.

Jeśli zadbaliśmy już o to, co dla nas najważniejsze, czyli o motywację, przejdźmy do konkretów.

  1. Czas
    Czas poświęcony na naukę języka obcego – 45 minut dwa, nawet trzy razy w tygodniu, to za mało. Trzeba to uświadomić sobie i dziecku, bo rodzicielski wkład w pracę z dzieckiem jest ogromnie ważny!

  2. Ćwiczenia wspierające koncentrację
    Podczas zajęć pamiętajmy, że dyslektyk łatwo się rozprasza. Niestety, warunki panujące w szkolnej klasie często nie sprzyjają skupieniu, a nauczyciel nic na to nie może poradzić. Jako wprowadzenie do zajęć oraz krótkie przerywniki można stosować ćwiczenia Dennnisona. Podczas ruchów naprzemiennych już możemy powtarzać zwroty, wyrażenia; podobnie rysując leniwą ósemkę.

    Pisanie w powietrzu najpierw jedną, potem drugą ręką, potem oburącz też jest świetnym ćwiczeniem. W tym czasie można wypowiadać lub nawet wyśpiewywać „wypisywane” słówka. Pisownia wyrazów obcego języka, to częstokroć dla dyslektyka czarna magia, dlatego nie należy przywiązywać do niej zbyt wielkiej wagi, by nie zniechęcać naszego ucznia.

  3. Systematyczność
    Przerwy w nauce są dla dyslektyka bardzo niekorzystne (czasem, gdy nasze dziecko wraca po wakacjach do szkoły, okazuje się, że niewiele pamięta) i rodzice powinni o tym wiedzieć. Systematyczność i wieczne powtórki, to klucz do sukcesu.

  4. Różnorodność
    Dyslektykom dużo trudniej zapamiętuje wszelkie informacje, dlatego ważne jest, w jaki sposób zostaną podane. Wkuwanie pojedynczych słówek, to jedna z gorszych metod. Nauka słownictwa powinna być procesem ciekawego i twórczego odkrywania świata, opartym na wielokrotnych powtórzeniach.

    Nie można jednak dopuścić do znudzenia ucznia i spadku koncentracji, dlatego też powinno się stymulować wszystkie zmysły: dotyk (rysując, malując), wzrok (kolor, kształt), smak (temat – jedzenie i kosztowanie konkretnych produktów), słuch (słuchanie kaset, płyt), maksymalizując w ten sposób chłonność pamięci.

  5. Powtórki i utrwalanie
    Powtórki i utrwalanie, aby nie były nudne i męczące, przeprowadzajmy z wykorzystaniem wszelkich gier, zabaw, piosenek, rebusów, a także programów komputerowych. Zachęcajmy dziecko do wyszukiwania wyrazów w języku którego się uczy, w swoim otoczeniu – np. na produktach kupowanych w sklepie. Warto też wykorzystywać piosenki ulubionych zespołów i wykonawców – dzieci i młodzież chętnie tłumaczą ich teksty na język polski. wzrok, dotyk, słuch.

    Można spróbować zabawy w kreślenie słów na plecach drugiej osoby, ćwiczenia w wyszukiwaniu wyrazów nie pasujących do grupy oraz dopasowywania obrazków do usłyszanego tekstu. Co ciekawe, przydatne okazują się popularne puzzle, częste granie w scrabble, a także tworzenie i rozwiązywanie rebusów oraz krzyżówek.

    Skuteczne jest zapamiętywanie całych zwrotów. Aby ułatwić ten proces, najlepiej odsłuchiwać nagrane wyrażenia, zwroty, fragmenty dialogów i piosenki. Piosenki są bardzo ważne – po pierwsze dzieci lubią się ich uczyć, po drugie szybciej je zapamiętują niż mowę potoczną. Można bawić się w wyśpiewywanie wszystkiego, czego chcemy nauczyć naszego podopiecznego. Aby skutecznie przyswoił sobie obce słówka, musi uruchomić twórczą wyobraźnię.

  6. Metoda swobodnych skojarzeń
    Metoda swobodnych skojarzeń polega na przygotowywaniu rysunków odpowiadających znaczeniu danych słów, a następnie tworzeniu obrazowych skojarzeń do wcześniejszych rysunków.  I tak na przykład z domem kojarzyć się może dach, ptaki, słońce, lampa, las itd. Stworzone przez dziecko obrazki, plakaty, komiksy, zrobione zdjęcia, posłużą następnie jako zachęta do napisania historyjki czy krótkiego opowiadania.

  7. Rozróżnienia graficzne
    Żeby pomóc naszemu dziecku, zaproponujmy mu zastosowanie różnorodnych technik i kolorów (farby, kredki, wycinanki, podkreślenia, zróżnicowana czcionka, grubość linii). Pamiętajmy jednak, że nadmiar może utrudnić zapamiętywanie.

    Jeśli zauważymy, że nasz uczeń zaczyna się gubić i ma trudności z koncentracją, zastosujmy spokojniejsze rysunki. Wyrazy abstrakcyjne również można skojarzyć z konkretnym obrazkiem. Wyobrażajmy sobie słówka, zwroty i wyrażenia, najlepiej metodą przerysowań. Pierwsze skojarzenie jest najsilniejsze i nie warto go korygować.


Utrwalanie poznanego materiału może trwać u dyslektyków dłużej niż u ich rówieśników, ale jest bardzo ważne, dlatego nie powinniśmy się spieszyć. Dopiero gdy jesteśmy pewni, że dany materiał został dobrze przyswojony i zapamiętany, możemy przejść do kolejnych tematów (co na szkolnym gruncie jest niestety prawie niemożliwe ...). I cały czas musimy sprawdzać, czy nasz dyslektyk pamięta to, czego uczył się wcześniej. Dlatego powtórki angażujące różne zmysły, twórczą wyobraźnię, pomysłowe i nie nużące, są jednym z najważniejszych czynników.
Anna Czajkowska
Logopedzi.pl

reklama

Niezbędniki w dziale szkoła