Ostatnia modyfikacja: 1/07/2015 , artykuł powstał: 1/03/2011

Dziecko i jego szkolne konflikty

„Mamo, bo ona powiedziała... Tato, bo on mnie popchnął!” – zdarza się, że to pierwsze słowa, jakie słyszymy od dziecka powracającego ze szkoły. To, że dziecko miewa w szkole konflikty z rówieśnikami, nie jest niczym niezwykłym. Sprzeczki, złośliwości, a czasem i rękoczyny – większość dzieci się z tym styka i pewnie dlatego najczęściej machamy ręką, wierząc, że dziecko sobie samo z nimi poradzi. Ale czy zawsze? Kiedy i jak reagować?

Źródło konfliktów

Dzieci w szkole pochodzą z różnych domów, gdzie stosowane są różne metody wychowawcze. W związku z tym mają inne systemy wartości i nie tak samo oceniają te same sytuacje i ludzi. Dzieli je także osobowość, temperament, zainteresowania czy zasób wiedzy i doświadczeń. Oczywiście, to wspaniałe, bo te rozbieżności mogą nauczyć zrozumienia, tolerancji i być pożywką dla własnych przemyśleń, ale mogą też stać się źródłem konfliktów.

Konflikt czyli co?

Najoględniej mówiąc konflikt to sytuacja, w której uczestnicy dostrzegają niezgodność interesów, postaw, celów czy poglądów. W szkole najczęściej dochodzi do niej, gdy jedna lub obie strony naruszą zasady współżycia, gdy próbując zaspokoić własne potrzeby nie uwzględniają i nie dostrzegają potrzeb innych. Dzieje się tak często wówczas, gdy dziecko rozpoczyna naukę – stając w nowej sytuacji próbuje swoich „sił” i obserwuje, które rodzaje zachowań wywołują pożądane reakcje. To co przynosi korzyści, będzie powtarzane, to co nie jest skuteczne – wygasi się. Główną rolę w wygaszaniu niekorzystnych i konfliktotwórczych zachowań powinien pełnić nauczyciel. Różnie z tym jednak bywa, można odnieść wrażenie, że szkoła coraz bardziej uczy, a coraz mniej wychowuje, czasem zaś pewne sceny rozgrywają się za plecami pedagogów i o konflikcie w klasie dowiadują się oni na końcu.

reklama

Sytuacja idealna

To taka, w której dzieci otwarcie mówią co czują, biorą odpowiedzialność za swoje czyny, wychowawca z nimi na ten temat rozmawia i na drodze negocjacji rozwiązuje wszelkie problemy. Ewentualnie do akcji wkracza pedagog, przeprowadza odpowiednie zajęcia i konflikt zostaje rozwiązany.

A rzeczywistość...

Rzeczywistość niestety bywa taka, jak można poczytać na wielu forach, to znaczy w klasie jest jeden lub kilku agresorów, którzy nauczyli się, że ich złośliwości, wyzwiska i dokuczanie przynoszą im „zyski” (czują się ważni, silni, mają w klasie posłuch), a za swe postępowanie nie ponoszą żadnych konsekwencji. Dzieci słabsze natomiast uczą się, że ich rolą jest rola kozła ofiarnego i poddają się temu losowi lub same stają się agresorami. Dlatego jeśli dziecko informuje nas, że w klasie lub szkole miało miejsce jakieś zajście nie machajmy ręką i nie bądźmy bierni.

Co rodzic może, a nawet powinien?

reklama

1.    Słuchać dziecka. Nie od święta. Codziennie porozmawiać o tym, jak minął dzień. Słuchać uważnie.

2.    Zachować czujność – jeśli dziecko opowiada o jakimś konflikcie, delikatnie dopytać, co było jego przyczyną, jak dziecko się zachowało, co zrobili inni i jak zareagował nauczyciel.

3.    Monitorować – czy sytuacja była jednorazowym wydarzeniem, czy powtarza się. Nie biec z „ratunkiem” na pierwszą skargę, ale też i nie bagatelizować jej.

4.    Wzmacniać wiarę dziecka we własne siły. Dobrze temu służą zajęcia fizyczne (np. kurs samoobrony), nie dlatego, żeby dziecko miało siłę oddać przeciwnikowi – takie zajęcia uczą przede wszystkim panowania nad emocjami, zimnej oceny sytuacji, a poza tym dziecko sprawne fizycznie rzadziej staje się celem ataków.

5.    Wzmocnić pozycję dziecka w grupie. Im będzie ona lepsza, tym mniej zaczepek – w grupie siła.

6.    Przygotowywać dziecko na różne sytuacje, na przykład bawiąc się w grę „co byś zrobił, gdyby...” - tu wymyślać przykłady różnych trudnych sytuacji i wysłuchać rozwiązań dziecka, a w razie potrzeby skorygować je.

7.    Jeśli jesteśmy zaniepokojeni (sytuacją, reakcją naszego dziecka, zagrożeniem, powtarzalnością zaczepek) powinniśmy udać się do wychowawcy lub nauczyciela z prośbą o wyjaśnienie sprawy - może się bowiem okazać, że z punktu widzenia dorosłego wygląda ona inaczej – jednak nawet jeśli tak się okaże, nie wolno sugerować dziecku, że mu nie wierzymy lub jesteśmy przekonani, że kłamie. Bywa bowiem i tak, że dziecko mówi prawdę, a taki zarzut potrafi mocno zachwiać zaufaniem dziecka do nas. Taka sytuacja wymaga delikatności i spokojnego działania.

8.    Jeżeli konflikt przeradza się w przemoc (fizyczną lub psychiczną) – reagować. Tu można zgłaszać sprawę do wychowawcy (warto poprosić o sporządzenie notatki lub samemu taką przygotować i poprosić o podpis). Jeśli to nie skutkuje, można udać się po pomoc do pedagoga/psychologa szkolnego i dyrekcji. Na początku skargi składamy ustnie, potem także pisemnie (zachowując kopię dla siebie). Szkoła powinna pomóc w rozwiązaniu konfliktu – może w tym celu np. zorganizować spotkanie dzieci i rodziców.

9.    Jeżeli obawiamy się o zdrowie i bezpieczeństwo dziecka – bezzwłocznie reagować. Jeśli trzeba to sprawę zgłaszać w kuratorium lub na policji.

10.    Szukać pomocy, np. u psychologa lub kogoś, kto nie jest zaangażowany w sprawę. Często w takich sytuacjach emocje biorą górę, a spojrzenie kogoś z boku pomaga przywrócić właściwe proporcje.

Czego rodzic robić nie powinien?

1.    Reagować przesadnie – dziecko powinno podjąć samodzielną próbę rozwiązania konfliktu, czasem jednak trudno rodzicowi ocenić skalę problemu. Nie zawsze i nie od razu rodzicielska interwencja jest potrzebna.

2.    Nie narzucać się z radami – pomóc dziecku samemu wymyślić rozwiązanie, to może zadziałać lepiej i pomoże dziecku uwierzyć we własne siły.

3.    Nie próbować samemu rozwiązać konfliktu, np. poprzez rozmowę z agresywnym dzieckiem. To bardzo często spotykana rada – może mieć jednak fatalne konsekwencje w sytuacji, gdy ktoś oskarży nas o znęcanie się nad dzieckiem, grożenie mu (a w emocjach łatwo powiedzieć coś niemądrego). Taka rozmowa powinna być przeprowadzona w obecności rodziców dziecka. Warto jeśli jest przy tym jeszcze ktoś, kto pełni funkcję mediatora.

4.    Nie działać pochopnie i pod wpływem emocji.

Joanna Górnisiewicz

Wychowanie ucznia - przeczytaj pozostałe nasze artykuły.

Rozwój dziecka w wieku szkolnym - kliknij tutaj.

Masz dziecko w szkole ? - zajrzyj tutaj

Ocena: 0 z 5. Ocen: 0

Kliknij, żeby dodać swój głos

Czy ta strona może się przydać komuś z Twoich znajomych? Poleć ją:

Zobacz także

Napięcie i niepokój dziecka

Napięcie i niepokój dziecka

Czy zastanawiałaś się kiedyś, z czego może wynikać napięcie i niepokój dziecka w szkole? Na ów dyskomfort...   Więcej

Co to jest czapka empatka? O empatii dziecięcej

Co to jest czapka empatka? O empatii dziecięcej

Empatia to umiejętność identyfikowania się z cudzymi uczuciami, wczucie się w sytuację innej osoby,...   Więcej

Czy dziecko powinno dostawać kieszonkowe?

Czy dziecko powinno dostawać kieszonkowe?

- Mamo kup mi... (tu można wstawić cokolwiek) – prosi dziecko. - Nie mam pieniędzy – odpowiada w końcu...   Więcej

Problemy małe i duże – poradźmy sobie z nimi wspólnie

Problemy małe i duże – poradźmy sobie z nimi wspólnie

Obserwując malutkie dziecko możemy zobaczyć, w jaki sposób intuicyjnie rozwiązuje ono problemy. Już...   Więcej

Jak konstruktywnie rozwiązywać konflikty między rodzicami i dziećmi?

Jak konstruktywnie rozwiązywać konflikty między rodzicami i dziećmi?

Co roku miliony rodziców podejmują pracę, która można uznać za jedną z najcięższych, jakie można sobie...   Więcej

Jak samoocena dziecka wpływa na jego sukcesy szkolne?

Jak samoocena dziecka wpływa na jego sukcesy szkolne?

„Jaki jestem?” „Co potrafię, jakie są moje możliwości?” „Czy dam sobie radę z tym zadaniem?” – tego typu...   Więcej

reklama

Niezbędniki w dziale szkoła