reklama

Dwujęzyczny nastolatek

Nie trzeba nikogo przekonywać, iż okres dojrzewania to trudny czas zmian, poszukiwania swego miejsca w świecie, własnej tożsamości.

Stosunki z rodzicami też stają się inne. Po tych wszystkich latach rozmów o świecie, zaspokajania dziecięcej ciekawości i opowiadania historii na dobranoc, nagle dziecko nie chce z rozmawiać ani z mamą, ani z tatą.

Często odpowiada jedynie pomrukiem lub półsłówkami. Stosowanie języka ogranicza do krótkiego: - Tak, Nie, OK. Albo: - Czy jest coś do jedzenia? Bądź, jakże częste: - Daj mi w spokój! Typowy nastolatek, nawet jeśli dawniej usta mu się nie zamykały, teraz w domu przestaje być rozmowny. Ta zmiana, za którą odpowiedzialne są hormony powoduje, iż zamiast słodkiego malucha, nagle obok nas staje dziecko o wzroście dorosłego i chce być traktowane jak niezależna osoba. Niestety,  nadal zachowuje się jak dwulatek w okresie buntu, przeżywa huśtawkę nastrojów, łatwo wpada w złość, a atmosfera w domu wielokrotnie staje się bardzo napięta. Nie inaczej dzieje się w przypadku wielojęzycznych chłopców i dziewcząt.

Naukowcy sporo wiedzą o tym, jak w przypadku wielojęzycznych maluchów, a potem dzieci w wieku wczesnoszkolnym, przebiega proces nabywania podstawowych umiejętności komunikacyjnych i używania dwóch języków w życiu codziennym. Jednak, choć nie brakuje badań porównawczych, dotyczących szkolnych wyników dwujęzycznych i  jednojęzycznych uczniów, wciąż trudno zdobyć dane odnoszące się do stosowania języka przez dzieci w wieku od dziesięciu do trzynastu lat i starszych. Jak nastolatki rozmawiają z rodzicami, z rodzeństwem? Czy podobnie jak z przyjaciółmi?

W szkole młodzi ludzie chcą dopasować się do grupy i zazwyczaj preferują towarzystwo rówieśników, równocześnie odsuwając się od rodziców. W związku z tym w rozmowach z przyjaciółmi, w szkole lub na portalach społecznościowych, takich jak Facebook, stosują język większości. Zdarza się, że po prostu przestają używać języka, który dla nich w tej chwili jest mniej ważny. Jeśli np. Polacy mieszkają w USA i rodzina w domu rozmawia po polsku, w pewnym momencie starsze dzieci mogą odmówić porozumiewania się w języku kraju rodzinnego, a stosować wyłącznie amerykański. Dodatkowy problem dla rodziców, to własny slang lub przekleństwa, chętnie używane przez nastoletnie dziewczyny i chłopców. Przerażeni  rodzice nie rozumieją ich i mają poważny kłopot, gdy chcą zakazać lub ograniczyć używanie wulgaryzmów, popularnych wśród lokalnej młodzieży.

Całe szczęście ten etap mija i młody człowiek znów rozmawia z najbliższymi, choć nie tak jak kiedyś. Samodzielny, to on decyduje kiedy, nawet jeśli będzie to północ i rodzic pada ze zmęczenia, zasypiając na stojąco.
Co ciekawe, często w momencie, gdy rodzina wyjeżdża na dłużej do kraju pochodzenia,  dzieci „przypominają” sobie drugi język, który pozornie odrzuciły i posługują się nim biegle. Jednym słowem – potrzebny w tym momencie do komunikacji język uaktywnia się i ... rodzice mogą odetchnąć z ulgą.

Kwestie tożsamości

Warto pamiętać, że dwujęzyczne nastolatki, których rodzice pochodzą z dwóch różnych krajów lub z rodzin emigrantów, muszą odnaleźć własne miejsce w świecie, przechodząc od dzieciństwa do dojrzałości. Są w okresie zmian i pytań o własną tożsamość. Wielojęzyczni mają tu utrudnione zadanie – mogą czuć się rozdarci między dwiema kulturami, a jednocześnie starają się zachować dwa lub więcej żywych, aktywnych języków. Często nie jest to łatwe i bywa frustrujące. Jeżeli nastolatek chodzi do międzynarodowej szkoły, gdzie wielojęzyczność jest normą albo mieszka w kraju, gdzie dwujęzyczność jest ceniona, nie musi zmagać się z tak skomplikowanym procesem. Dużo większy problem pojawia się, gdy trafi do jednojęzycznej szkoły, gdzie dzieci dwujęzyczne są postrzegane jako „inne”, „gorsze” czy wręcz „dziwne”.

Pragnienie zdobycia przyjaciół w tym wieku jest bardzo silne i nasza pociecha często odrzuca język, nawet kulturę rodziców, bo to najszybszy sposób „wejścia” w  grupę rówieśniczą. Rodzice mówiący po polsku, podczas gdy wszyscy dookoła używają np. niemieckiego, to „obciach” dla młodego człowieka. Stąd sprzeciw i określanie języka kraju rodzinnego jako „bezwartościowego”. Nie raz dorosłe już osoby wyrastające w dwujęzycznych rodzinach, pamiętają, jak rozmawiały np. z mamą po polsku, ale w wieku 13, 14 lat przestały. Dlaczego? Powody są różne, ale jeden występuje prawie zawsze – wstyd przed kolegami i koleżankami oraz obawa przed wyśmianiem. Ale zdarzają się też sytuacje odwrotne: chęć wyróżnienia i bunt powodują, że język lub kultura mniejszości stają się najważniejsze, a nastolatek z dumą chwali sport, modę i muzykę kraju, z którego pochodzi.

Dojrzałość

Nie należy zapominać, że dorastanie wiąże się też z dojrzałością. Zazwyczaj młodsze dzieci, jeszcze w podstawówce, dziwią się, gdy ich rówieśnicy mówią do rodziców po angielsku. - Dlaczego ja mówię do mamy po polsku? – pytają. - Czy jestem dziwakiem? Na szczęście ten etap kończy się i częstokroć nastolatki zaczynają doceniać polską mowę.

Wiek dojrzewania córki czy syna, to trudny okres dla rodziny także z tego względu, że mimo ogromnych starań w celu ochrony rodzimej kultury, języka, rodzice mogą czuć się w pewnym momencie pokonani. Ich pociecha wraca ze szkoły i zaczyna testować cierpliwość najbliższych, powtarzając nieprzyjemne rzeczy o języku polskim, zasłyszane od kolegów i koleżanek. Presja grupy rówieśniczej to wielka siła, a nasz nastolatek nie chce odróżniać się od innych. Dodatkowo, młodzi ludzie dość żywo reagują na różnice kulturowo-historyczne.   Dziecko wychowywane np. we Francji, w całkiem innym duchu, może się czuć na lekcjach polskiej historii jak odmieniec. Nie rozumie patriotycznych zachowań, dziejowych wydarzeń, posunięć Polaków i  martyrologii, która jest naszą dumą. A niezrozumienie utrudnia naukę, zniechęca, także do języka.

Czy rodzice mogą jakoś pomóc dzieciom w tym trudnym okresie?

Trzeba dziecku pokazać, że język polski może się im w życiu przydać. Ponieważ młodzież w tym wieku chętnie korzysta z komputera, niektórzy zachęcają swoje pociechy do używania języka mniejszości w internecie. To może być dobry sposób, ale pod warunkiem, że rozmawiające osoby znajdą podobne zainteresowania i dzięki temu poczują się silnie zmotywowane do porozumiewania w konkretnym języku. Inni rodzice wykorzystują gry komputerowe w języku mniejszości. Mogą też zapisać dziecko do polskiej szkoły internetowej, dowiadując się zawczasu, czy młody chłopak albo dziewczyna będą mogli pisać na forach z kolegami z „klasy” bądź spotykać się z nimi na Skype.

Jedna z nastolatek, Natalia Mahoney, która ceni sobie swoją dwujęzyczność, w wywiadzie udzielonym mamie, Elizie Sarnackiej-Mahoney, mówi: „Fajnie jest jak ludzie cię chwalą, że tak dobrze mówisz. To dla mnie była motywacja. Gdy dziecko jest trochę starsze i więcej rozumie warto mu powtarzać, że nauka drugiego języka pomaga mu w rozwoju jego umysłu. [...] Bardzo się cieszę, że moja mama nauczyła mnie polskiego, nie wyobrażam sobie, jaka bym była, gdybym mówiła tylko po angielsku”.

Anna Czajkowska
pedagog, logopeda,
www.logopedzi.pl
 

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 0,00 z 5. Głosów: 0
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.