reklama

Gdy dziecko jest marudą...

Kiedy twoje dziecko było małe, często marudziło. Tłumaczyłaś sobie, że to normalne – szkrab nie umie jeszcze jasno wyrazić, o co mu chodzi, ale to się przecież z czasem zmieni. Wiadomo, z wiekiem dziecko powiększy zarówno zasób słów, jak i zakres wiedzy na temat siebie i swoich potrzeb, przez co wasze życie stanie się prostsze, a komunikacja – bardziej efektywna. Mijały lata i bobas stał się uczniem. Jest dojrzały i zdyscyplinowany, dobrze sobie radzi sobie z ogromem nowych obowiązków. Nie zmieniło się tylko jedno: kiedy chce zwrócić na siebie uwagę, wyrazić niezadowolenie, jest znużony bądź zmęczony, domaga się spełnienia prośby, wciąż jęczy i zawodzi (wiadomo, w domu zrzuca maski i czuje się swobodnie). O ile zdarza się to sporadycznie – dziecko, jak i dorosły, ma prawo do gorszego dnia bądź chwilowej niedyspozycji – da się to zrozumieć i przeżyć. Prawdziwymi jednak pechowcami są rodzice, dzieci których marudzą niemal nieustannie - jest to dla nich tak oczywiste, jak oddychanie. One nie chcą osiągnąć określonego celu, a "płaczo-jęczą" sobie ot tak, dla hobby, dla zabicia czasu czy dla rozrywki. 

Niezależnie od częstotliwości czy swego natężenia, marudzenie dzieci to jeden z najbardziej rozpraszających i nieprzyjemnych doznań dźwiękowych, jakie może zarejestrować ludzkie ucho. Podobnie jak gryzienie waty czy zgrzytanie paznokciami po szkolnej tablicy, natychmiast zwraca uwagę i… skutecznie wyprowadza z równowagi. I właśnie dlatego owe dźwiękowe sensacje warto eliminować - i jest o to zadanie dla nas, rodziców.

Przekonuj dziecko, że marudzenie to kiepska metoda 

Pomyśl o tym, że dzieci z reguły nie marudzą po to, by doprowadzić rodziców do szału. To jest po prostu ich sposób na wyrażanie swoich frustracji, próba zwrócenia uwagi lub chęć wyrażenia siebie. Nie zmienia to faktu, że marudzenie nie powinno być środkiem do osiągnięcia jakiegokolwiek celu. To kiepska metoda – ustalcie to jasno. Dziecko musi wiedzieć, że marudzenie jest nieprzyjemne, irytujące, a nade wszystko - nieskuteczne. Za każdym razem spokojnie komentuj jęczenie – mów, że nie będziesz tego słuchać, a dziecka traktować poważnie, dopóki nie będzie mówiło normalnym głosem. 

Bądź konsekwentna

Nigdy, pod żadnym pozorem, nie daj się skusić myśli, by ustąpić, a w nagrodę dostać ciszę. Wytrwaj, bądź dzielna. Poproś o zmianę tonu, oddeleguj do swojego pokoju (patrz niżej), a jeśli żadna ze stosowanych przez ciebie metod nie skutkuje, staraj się ignorować napór decybeli (niestety dopiero praktyka czyni mistrza), wyłącz się z tego. Jeśli się ugniesz, zawieszenie broni potrwa tylko chwilę – do następnego ataku. Dzieci są sprytne – jeśli widzą, że ich sposoby na rodzica są skuteczne, nie omieszkają zastosować strategii następnym razem. Rokowania są pomyślne – z wiekiem marudzenie zazwyczaj zanika, także dlatego, że udowadniamy naszym wychowankom, że – choć mniej efektowne – za to bardziej efektywne jest nie marudzenie, a prośba, rozmowa i rzeczowa argumentacja. 

Dostrzegaj pozytywne zachowania

Czy zauważyłaś (bo dziecko z pewnością), że najczęściej zwracasz uwagę na dziecko nie wtedy, kiedy spokojnie się bawi czy czyta książkę, a wówczas, gdy jego zachowanie pozostawia wiele do życzenia? Zmień to. Doceniaj to, ze potrafi się same sobą zająć, że jest samodzielne i twórcze. Gdy twoje dziecko jest pogodne, uśmiechnięte i wesołe, mów mu, jak bardzo lubisz spędzać z nim czas. Pozytywne zachowania wzmacniaj nie tylko słowem, ale także swoją uwagą: wspólną grą, rysowaniem, rozmową czy oglądaniem ulubionej bajki. 

Zastanów się, dlaczego dziecko marudzi

Przeanalizuj wasze życie. Czy twoje dziecko marudzi po męczącym dniu, a może wtedy, gdy jest głodne bądź odreagowuje stres, kiedy wracacie razem ze szkoły? A może – jeśli zjawisko ostatnio się nasiliło – w waszym życiu zaszły jakieś zmiany (pojawienie się rodzeństwa, zmiana mieszkania)? Bywa, że marudzenie u starszych dzieci jest sposobem na pozbycie się napięcia bądź próbą zwrócenia na siebie uwagi. Może spędzacie ze sobą za mało czasu, może zbyt często jesteście nie razem, a obok siebie? Porozmawiaj z dzieckiem, a potem wprowadź korekty do waszego dnia codziennego – tak w zakresie harmonogramu, jak i priorytetów. Pewnych sytuacji, które wyzwalają bądź potęgują niepożądane zachowania, z pewnością da się uniknąć. Pomyśl o marudzeniu zadaniowo - jak o celu, który trzeba wyeliminować.

Porozmawiajcie o marudzeniu

Czy twój syn lub córka wie, że jego marudzenie doprowadza cię do szewskiej pasji? Prawdopodobnie nie. Większość dzieci nie zdaje sobie sprawy z tego, że wydawane przez nie dźwięki są po prostu irytujące. Może pokaż dziecku, jak to wygląda z twojej perspektywy? Opisz mu owe dźwięki, zademonstruj, a najlepiej nagraj i odtwórz. Taki zabieg może być niezwykle pożyteczny. Pamiętaj, że nie chodzi o to, by dziecko zawstydzić czy ośmieszać – celem takiej prezentacji ma być tylko uświadomienie mu, jak to brzmi. Zastanówcie się wspólnie, jakby to było, gdyby także dorośli w ten sposób reagowali na sytuacje dla siebie niewygodne: gdy nie chce im się wstać do pracy, są zmęczeni lub muszą poodkurzać mieszkanie? Powiedz, że jęczenie nie dość, że niczemu nie służy, to denerwuje innych domowników i jest przyczyną nerwowej, nieprzyjemnej atmosfery.

Opcja awaryjna - marudzenie kontrolowane

Pamiętaj, by nie karać dziecka za to, że ma zły humor. Trzeba raczej uczyć go, jak sobie z nim radzić, jak przetrwać trudne chwile, które przecież miną. Nie odmawiaj dziecku prawa do złości, niezadowolenia czy frustracji. Przekonuj, że warto – w owych gorszych momentach – zająć się czymś interesującym, odwrócić swą uwagę od zmartwień, skupić się na hobby lub ulubionych zabawach. Ostatecznie pozwól, by dziecko rozładowało napięcie marudzeniem, ale w sposób kontrolowany. Powiedz, że choć celu tym nie osiągnie, jeśli już musi pomarudzić, niech zrobi to gdzieś na osobności, może w swoim pokoju, ponieważ nikt nie ma ani ochoty, ani energii, by tego słuchać (a musimy się wzajemnie szanować). Kiedy dziecko poczuje się lepiej, niech do was wróci. Ty w tym czasie – jeśli to konieczne – wyłącz się, słuchając muzyki bądź wizualizując sobie jakieś miłe miejsce:)

Nie marudź

Przyjrzyj się sobie, swojemu stylowi bycia – może sama jesteś malkontentką bądź zwyczajną marudą? Tak szczerze – jak zachowujesz się, kiedy coś idzie nie po twojej myśli? Jak postępujesz, kiedy masz chandrę lub ktoś albo coś cię zdenerwuje? Być może sama z pasją narzekasz, pod nosem komentujesz coś kąśliwie – dla dziecka to może brzmieć jak marudzenie, tyle, że w wersji dorosłej. Jeśli masz gorszy dzień, nie ukrywaj tego, ale i nie pozwól, by to kreowało domową atmosferę. Poinformuj domowników, że masz zły dzień. Ale nie marudź.

Monika Zalewska-Biełło

Wychowanie ucznia - przeczytaj pozostałe nasze artykuły.

Rozwój dziecka w wieku szkolnym - kliknij tutaj.

Masz dziecko w przedszkolu ? - zajrzyj tutaj

reklama