reklama
Naucz dziecko rozwiązywać problemy

Naucz dziecko rozwiązywać problemy

Witamy w świecie natychmiastowej gratyfikacji, gdzie dzieci mają dostęp do sms-ów, mediów społecznościowych, portali. Do czasów, kiedy bez wysiłku dostają praktycznie każdą informację. Z tego powodu oczekują natychmiastowych odpowiedzi i nie uczą się planowania.

W czasach naszego dzieciństwa informacji szukaliśmy w książkach, musieliśmy udać się do czytelni lub biblioteki, więc współczesne możliwości wydają się nam po prostu fantastyczne. Jest jedno, ale… Bez względu na to, czy przygotowywaliśmy spotkanie dla kolegów, czy wycieczkę musieliśmy zrobić jakiś plan i przeanalizować różne warianty. Nasze dzieci nie mają takich doświadczeń.

Dzieci w tej chwili uczą się nie myśleć samodzielnie, tylko szukać zewnętrznych rozwiązań. Umiejętność rozwiązywania problemów wymaga praktyki, a nasze dzieci w znacznej mierze są jej pozbawione.
My rodzice często nieumyślnie to wspieramy. Życie w ciągłym biegu powoduje, że łatwiej dać nam gotowe rozwiązanie niż wspólnie pochylić się nad problemem i pozwolić latorośli samodzielnie odnaleźć odpowiedź.  W efekcie uczymy je, że natychmiastowa gratyfikacja jest nie tyle pożądana, co oczywista.

Oczywiście to nie oznacza, że powinniśmy rezygnować z możliwości, którą daje nam nowoczesna technologia, jednak jednocześnie musimy być świadomi, że nie jest stworzona do nauki samodzielnego myślenia, które przydaje się w dorosłym życiu i pozwala stać się pewnymi siebie i niezależnymi.

Jak nauczyć dzieci rozwiązywania problemów i samodzielnego myślenia?

Przede wszystkim ćwiczcie codziennie i wykorzystuj każdą sytuację do nauki.

Nauka czekania

Po pierwsze naucz dziecko, że na różne rzeczy trzeba chwilę poczekać. Oczywiście czas oczekiwania dostosuj do wieku dziecka. Jeśli maluch prosi, że chce ci pokazać budowlę z klocków, powiedz, że przyjdziesz za dwie minuty i pilnuj tego czasu. Do starszego dziecka, które np. prosi cię o pomoc w lekcjach nie biegnij od razu porzucając swoje zajęcia, tylko powiedz: “Teraz kończę przygotowywać obiad. Za 15 minut ci pomogę”.

Zachęcanie do rozwiązywania problemów

Kiedy dziecko przychodzi do ciebie z problemem, nie zarzucaj go twoimi pomysłami, tylko spytaj: “Co jest dla ciebie problemem?” I chociaż, masz już tysiące pomysłów, jak pomóc - ugryź się w język i zapytaj: „Ok, o jakich rozwiązaniach myślisz?”  albo “Jaki masz plan?”.

Po prostu naucz dziecko, że jeśli nie zna odpowiedzi to jest ok, że nie musi znać wszystkich rozwiązań. Możesz zadawać pytania wspierające typu: „Jeżeli to, co wymyśliłeś zrobisz, co się stanie?” Staraj się ułatwić ucząc, jak poszukiwać odpowiedzi, a nie dając ich.

Nudzenie się jest dobre

To prawda, że dostęp do ekranu spowodował, że my rodzice kupujemy sobie wolny czas i święty spokój. Jasne, że to wygodne i naturalne, że dzieci korzystają z dobrodziejstw techniki. Jednak upewnijcie się, że w czasie tygodnia mają również czas na inne aktywności. Zajęcia czy zabawy; samodzielne lub w gronie innych dzieci. To właśnie jest ten czas, kiedy uczą się planowania, interakcji, samodzielności, rozwiązywania problemów, komunikowania się.

Kiedy przychodzą do was z informacją, że się nudzą zapytajcie, co mogłyby zrobić, bo to oznacza jedynie, że potrzebują nauczyć się twórczo wykorzystywać czas.  Jeśli do tej pory aktywność oznaczała siedzenie przed ekranem to wprowadzenie zmiany może być trudne, ale nie poddawajcie się. To jest wasz wkład w dobrą przyszłość waszych dzieci.

Osiąganie celów jest super

Jeden z najlepszych prezentów, które możecie ofiarować swoim dzieciom to pewność, że potrafią zaplanować sposób, który pozwoli im zdobyć rzeczy, których pragną.

Jeśli dziecko marzy o wyjątkowej zabawce możecie się umówić, że dostanie część pieniędzy, a na resztę “musi zapracować”. To uczy, że można wyznaczać cele i znaleźć sposoby, aby je osiągnąć. Rozliczenia mogą być przecież najróżniejsze: pomoc babci w zakupach, posprzątanie w kuchni, zebrania liści w ogrodzie.

I na koniec

Drogi rodzicu - ty też jesteś ważny. Większość znajomych mam i tatów żyje w ciągłym poczuciu winy, że nie ma tyle czasu dla dziecka, ile mieć powinni. Z badań wynika, że współcześni rodzice spędzają go zdecydowanie więcej niż we wcześniejszych dekadach. I to my wychowujemy pokolenie, które rośnie w poczuciu, że można żyć bez wysiłku, a wszystkie potrzeby powinny być zaspokajane natychmiast. Pytanie: Czego o świecie chcesz nauczyć swoje dziecko? Co powinno wiedzieć, żeby było mu łatwiej później. A nie teraz.

reklama