reklama

Dzieci niewidome i niedowidzące

Ja nie jestem wyjątkowy. Mam tylko cechę, jaką jest brak wzroku. Jeden jest łysy, drugi gruby, a ja jestem niewidomy  – Nie chcę być kimś wyjątkowym. Chcę być zwyczajnym człowiekiem... (Roman Roczeń, piosenkarz wykonujący muzykę szantową i rovery).

Dzieci niewidome i słabowidzące są takie same jak inne, z tą różnicą, że nie widzą lub widzą inaczej. Niektóre są zdolne, inteligentne, fizycznie zdrowe, a inne nie. Nie stanowią jednolitej grupy, pochodzą przecież z różnych środowisk. Ich możliwości wzrokowe nie są identyczne, bowiem istotne jest to, jak głęboki mają ubytek wzroku i w jakim okresie życia utraciły zdolność widzenia.

Wzrok jest podstawowym sposobem zdobywania przez człowieka wiedzy o otaczającym go świecie. Około 85 % informacji zdobytych niewerbalnie przyswajamy obserwując otoczenie, 11 % za pomocą słuchu, 3,5 % - węchu, 1,5 % - dotyku, 1 % - smaku i innych. Niestety, dane statystyczne wskazują na rosnącą liczbę osób z obniżoną sprawnością wzroku, określanych terminem niedowidzących. Jest to jeden ze skutków postępu medycyny, która potrafi uchronić przed całkowitą ślepotą, nie przywracając jednak wzroku do pełnej sprawności.

Dzieci niedowidzące

Dzieci niedowidzące (słabowidzące), to grupa pośrednia między tymi, którzy widzą dobrze, a niewidomymi. Charakteryzuje je poważnie obniżona ostrość wzroku lub ograniczenie pola widzenia, zaburzenia akomodacji,  światłowstręt, oczopląs, czasami zaburzenie w rozpoznawaniu barw. Oznacza to, że zmysł wzroku utrzymuje u nich dominującą rolę w orientowaniu się w przestrzeni i procesach poznawczych, jednak rola ta jest znacznie słabsza i mniej skuteczna niż u zdrowych rówieśników. U dzieci tych wzrosło znaczenie pozostałych zmysłów, zwłaszcza słuchu i dotyku, które powinny być maksymalnie wykorzystywane dla wyrównania i uzupełniania zdobywanych informacji.

Dzieci niewidome

U dzieci niewidomych ostrość wzroku nie przekracza 1/20 normalnej ostrości widzenia w lepszym oku, przy zastosowaniu szkieł korekcyjnych. Charakterystyczne dla tego zaburzenia może być również ograniczenie pola widzenia do przestrzeni zawartej w 20°.

Pamiętajmy, że wzrok jest zmysłem stymulującym do poznawania świata. Dla dziecka niewidomego otoczenie jest nieruchome - dotykiem poznaje ono to, co jest w zasięgu jego ręki, a za pomocą słuchu te rzeczy, które są dalej. W okresie niemowlęcym dziecko niewidome nie wykonuje pewnych czynności, charakterystycznych dla dziecka widzącego np. nie przekręca główki, nie stara się uchwycić przedmiotu, pchnąć go, nie kieruje w jego stronę ręki. Brak u niego pobudzenia bodźcami świetlnymi. Aktywność ruchowa dziecka niewidomego też jest mniejsza. Później osiąga pozycję stojącą i siedzącą, z opóźnieniem zaczyna chodzić. Brak wzroku sprawia, że dziecko nie może uczyć się przez naśladownictwo. Ponieważ ma zaburzoną koordynację ruchów, więcej trudności napotyka ucząc się samodzielnego jedzenia, higieny, czynności samoobsługowych, poznając gry i zabawy. We wczesnym okresie całą pracę wychowawczą z dzieckiem niewidomym należy oprzeć na zmysłach dotyku i słuchu.

Matka, aby nawiązać kontakt z dzieckiem niewidomym, powinna dotykać jego głowy, rąk, uszu i bardzo dużo do niego mówić. W celu stworzenia wrażenia ruchu, może je często nosić na rękach. Przedmioty i zabawki należy wkładać maluchowi wprost do ręki, aby poznawał je dotykowo. W czasie gdy dziecko zaczyna mówić (pierwszy rok życia), należy zwracać uwagę, by słowa które dziecko przyswaja były adekwatne do rzeczywistości. Gdy dziecko zaczyna czołgać się, raczkować, chodzić, nie należy go ograniczać. Trzeba jedynie zadbać o bezpieczeństwo otoczenia, by dziecko nie zrobiło sobie krzywdy. Aby uniknąć bierności i zachować aktywność dziecka, nie można utwierdzać w nim lęku przed nieznaną przestrzenią. Zmniejszona ruchliwość, związana z trudnościami w orientacji przestrzennej powoduje, iż dzieci niewidzące są słabsze i mniej zręczne, a ich organizmy bardziej podatne na powstawanie wad postawy.

Rozwój mowy u dziecka niewidzącego

Proces kształtowania mowy dziecka z zaburzeniami percepcji wzrokowej przebiega nieco inaczej niż w przypadku jego pełnosprawnych rówieśników. Ograniczenie lub niemożność rozpoznawania przedmiotów znajdujących się w pewnej odległości, zazwyczaj negatywnie wpływa na rozwój mowy. Brak wzrokowego kontaktu z ludźmi, w tym również z mamą, tatą, rodzeństwem; stanowi dla dziecka poważną, chociaż nie najważniejszą barierę w naśladowaniu poprawnej fonetycznie, leksykalnie i gramatycznie mowy. W związku z ograniczeniem możliwości wizualnego kontaktu z otoczeniem, u dzieci z zaburzeniami wzroku znacznie częściej występują wady mowy lub opóźnienia jej rozwoju. Wprawdzie specjaliści podkreślają, iż ślepota dziecka nie stanowi istotnej przeszkody w prawidłowym rozwoju mowy, stwierdza się, że dzieci niewidome z reguły później zaczynają mówić.

Tadeusz Gałkowski pisze w tej sprawie: „U niemowląt niewidomych ewentualne opóźnienia w mowie mogą być spowodowane faktem, że słyszanym przez nie wypowiedziom pochodzącym od rodziców, rodzeństwa, domowników nie towarzyszą obrazy wzrokowe ruchów i układów ust podczas artykulacji”. W tej sytuacji dziecko niewidome nie ma zarówno wzorców do naśladowania. Dzieci całkowicie niewidome nie są też  wzrokowo stymulowane do nazywania różnych przedmiotów i zjawisk, a także do zadawania pytań dotyczących otoczenia. „Ten rodzaj stymulacji jest szczególnie istotny w wieku tzw. pytań, który przypada na od 3-6 roku życia dziecka” ( Brieland). Jeżeli kora mózgowa dziecka nie jest uszkodzona, nie powinno mieć ono trudności z poprawnym opanowaniem strony fonetycznej mowy. Wiele dzieci, u których występują opóźnienia, w późniejszym okresie je nadrabia. Mimo to specjaliści zwracają uwagę na proces opanowywania przez dzieci niewidome niektórych symboli słownych.  „Większe braki występują u niewidomego dziecka w procesie tworzenia symboli słownych, którym w normalnych warunkach odpowiadają wyobrażenia wzrokowe. Szczególne trudności występują u niewidomych dzieci w wieku przedszkolnym, gdy powinny one w sposób właściwy rozumieć i posługiwać się pojęciami, które są im niedostępne w codziennym doświadczeniu. Formy językowe, które odnoszą się do oceny dystansu, wielkości czy stosunków przestrzennych, nie zawsze są przez nie właściwie rozumiane” (Tadeusz Gałkowski).

Wśród osób normalnie widzących wciąż panują mity, że niedowidzący są ograniczeni umysłowo, nie wiedzą, co się wokół nich dzieje, niewiele potrafią, są nieodpowiedzialni i wymagają stałej opieki. Faktem jest natomiast, że dzieci niedowidzące bywają czasami opóźnione w rozwoju, na skutek zaniedbań wychowawczych. Badania wykazują, że dzieci niedowidzące nie ustępują w testach inteligencji dzieciom zdrowym, pod warunkiem stworzenia im sprzyjających warunków psychospołecznych i dydaktycznych. Rodzice powinni pamiętać, że niedowidzenie dziecka jest powodem określonych trudności w nauce, ale nie warunkuje słabych wyników nauczania. Wiele dzieci z problemami widzenia charakteryzuje wysoki poziom intelektualny oraz wiedza, a także aktywność, pracowitość, silna wola i ambicja. Przejawiają one trudności wynikające z defektu wzroku, co utrudnia im czytanie tekstów i map, pismo techniczne, rysunki przestrzenne i konstrukcje. Brak wyobraźni przestrzennej opartej na spostrzeżeniach wzrokowych wpływa na opóźnienie rozwoju myślenia konkretno – obrazowego. Natomiast w odniesieniu do myślenia tych dzieci, zauważa się szybki rozwój operacji abstrahowania, różnicowania, klasyfikowania, schematyzowania i szukania analogii. Rozwój myślenia pojęciowego przebiega podobnie jak u dzieci widzących.
Kondycja psychiczna dziecka niewidomego i niedowidzącego kształtuje jego zachowanie w stosunku do otoczenia, co z kolei wpływa na to, jak niedowidzące dziecko jest traktowane przez dobrze widzących rówieśników. 

Małe niedowidzące dzieci rzadko zdają sobie sprawę ze swej inności, nie przeżywają własnej ułomności gdyż brak im jeszcze autorefleksji, która pojawia się dopiero w wieku dojrzewania, kiedy to wszystkie problemy związane z niedowidzeniem stają się bardzo wyraźne. Należy podkreślić, że relacje współczesnego społeczeństwa wobec osób z uszkodzonym narządem wzroku stanowią jeden z podstawowych problemów wymienianych przez te osoby.

Niewidzący mogą uprawiać sporty, wędrować po górach, zachwycać się krajobrazem i przyrodą, którą poznają słuchem, węchem i dotykiem. Interesują się np. modą, oglądają ubrania i biżuterię dotykiem. Czego nie lubią? Litości, przesadnego zamieszania wokół ich osoby, nadmiernej opieki oraz sytuacji, w których ludzie rozmawiają o ich potrzebach z kimś innym, zamiast zwracać się bezpośrednio do nich. Niedowidzące dziecko jak każde inne, musi być otoczone mądrą miłością, która nie może przejawiać się ani w zbyt tkliwej nadopiekuńczości, ani w zbyt oschłym traktowaniu. Ważne, by rodzice zapewniali dziecku dopływ informacji o świecie wszystkimi możliwymi sposobami oraz umożliwiali poznawanie otoczenia na skutek jego własnej aktywności i samodzielności. Defekt wzroku można kompensować rozwojem innych procesów poznawczych – pamięci, uwagi, wyobraźni. Warto mówić dziecku o świecie widzących, nawet o tym, że jego niepełnosprawność uniemożliwia mu osiągnięcie niektórych zawodów. Warto zadbać o to, by przyswajając ogólnie obowiązującą wiedzę i umiejętności, uniknęło przystosowania swojej osobowości jedynie do ślepoty, a jednocześnie zachowało całość charakterystycznych dla osoby z problemami widzenia sposobów pojmowania rzeczywistości.

Anna Czajkowska, pedagog, logopeda
www.logopedzi.pl
 

Więcej artykułów

Rozwój dziecka w wieku szkolnym 

Zdrowe dziecko

Żywienie dzieci