reklama
Pasztet z dyni i czerwonej soczewicy oraz sałatka z komosą ryżową

Pasztet z dyni i czerwonej soczewicy oraz sałatka z komosą ryżową

Ha! Udało się! Na przystawkę - pasztet z dyni hokkaido i soczewicy. Pasztety warzywne okazały się być hitem w naszym domu. Dobrze, że rodzina nie do końca zdaje sobie sprawę, jak powstają, ale za to Pani Irena Gumowska, której przepisy często zaczynały się od słów "Jeśli zostały ci resztki..." - byłaby ze mnie dumna.

Wczoraj na lunch firmowy upiekłam dynię hokkaido pokrojoną w dużą kostkę, z cebulą, pokrojonymi pomidorami z puszki i czosnkiem oraz ziołami. Całość wysmarowana oliwą i ziołami piekła się koło 40 minut (w piekarniku, w 200 stopniach w termoobiegu). Ponieważ były 3 dynie - mimo szczerych chęci i apetytu - nie podołaliśmy.

I wtedy włączył mi się Pomysłowy Dobromir. Pasztet z dyni hokkaido i soczewicy! Galopem ugotowałam czerwoną soczewicę. Całość zmiksowałam, dodałam jajko, trochę bułki tartej, żeby zagęścić masę, sporo oliwy i garam masalę. Wpakowałam towarzystwo w foremki, a w nich na 30 minut do gorącego piekarnika. Pasztet pyszny.

Jako danie główne zaserwowałam sałatkę z komosą ryżową. Do miski zostały wrzucone: świeży szpinak, pomidory, cebula, kiełki z rzodkiewki, zielony chrupiący ogórek, zielona pietruszka i trochę czegoś co miało być fetą, ale chyba nawet nie leżało w pobliżu. Oliwa, sól, trochę suszonej szałwii i kolendry plus sok z cytryny podkręciły smak.

W roli deseru wystąpiły śliwki. Jedzenie od sasa do lasa, ale przerw między lekcjami jest dużo, więc można sobie dawkować przyjemność i delektować się czystym smakiem każdego danka z osobna:)

Hmmm... ciekawe czy śliwki to by dobry pomysł...

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 0,00 z 5. Głosów: 0
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama